wypowiedzenie kontraktu o wspólprace

  • Autor wątku Autor wątku kiculka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kiculka

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
8
Byłam zmuszona wypowiedzeć kontakt o współpracę w trybie 'z dnia na dzien', ponieważ mój pracownik był bardzo nielojalny.
Powołałam sie na zawarty punkt w umowie o współprace, który mówi cytuje: "Każda ze stron może wypowiedzieć kontrakt z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia, kończącego się ostatniego dnia miesiąca".
Pracownik wział wypowiedzenie lecz nie podpisał go, twierdzać ze nie mam prawa, ze obowiązuje mnie miesiąc wypowiedzenia i straszył że pójdzie do sądu. Wg. mnie treść punktu, który przytoczyłam wcale nie obliguje mnie do zachowania miesięcznego wypowiedzenia, lecz daje mi jedynie taka mozliwość. Dodam, że kontrakt podpisalismy 2 miesiace temu, pracownik przyniósł ze soba wzór kontaktu wg którego jak twierdził zatrudniał sam swoich pracowników kiedyś. Jestem właścicielem salonu kosmetycznego i do tej pory zatrudniałam osoby tylko na umowe o prace, natomiast ten pracownik/kosmetyczka, chciała pracować w oparciu o kontrakt. Nie była zainteresowana ZUS-sem. Kontrakt podpisalismy. Pracownik okazał sie bardzo nielojalny (podbierał klientów do domu, szantarzowal, że odejdzie z pracy jesli nie zwolnię drugiej kosmetyczki - a dodam że pracownik 'robił dobre obroty, więc liczył że może dyktować warunki). Zdecydowałam sie zwolnić pracownika z dnai na dzien. Przeczytałam kontrakt raz jeszcze dokładnie i dopatrzyłam sie z e w zasadzie ów pkt na który sie powołałam daje mi taka mozliwość. z pkt wynika, że moge zwolnic z miesiecznym wyprzedzenie, ale to nie znaczy wcale, że muszę. Czy o ile pracownik poda mnie do sądu, to mam jakieś szanse wygrac?
 
Co to za kontrakt?
Prawo pracy nie przewiduje zawierania takich umów. Jest to umowa cywilno-prawna.
Umowy o kontrakt menadżerski zawiera się z kadrą kierowniczą ale nie z kosmetyczką i nie ze sprzątaczką.
Kontrakty zawiera się również z wysokiej klasy projektantami, szczególnie w branży IT.

Natomiast jeśli ta umowa spełniała warunki przypisane umowie o pracę, to niezależnie od tego jak została nazwana jest umową o pracę od której należało opłacać składki ZUS.
Tak to jest, gdy ktoś nie poradzi się wcześniej, a próbuje sam interpretować prawo pracy.
 
Dziekuję bardzo za odpowiedź.
 
Pisze ponownie w tej sprawie, poniewaz sprawa ozyła, pracownik złozył skarge na nas (pszyło pismo z zespołu adwokackiego) i domaga sie 10 000 tys odszkodowania z powodu bezpodstawnego zerwania kontraktu w trybie natychmiastowym. Moze dopowiem jeszcze, ze kosmetyczka miała swoja działalnosc (była wiec firma), dlatego podpisaliśmy kontrakt o współprace. Był to kontrakt z firmą a nie osobą fizyczna. Wracając do sprawy, źle sie stało, że w wypowiedzeniu powołałam sie na pkt 3 z poddpisanego kontraktu, który mówi,że kazda ze stron może wypwiedzieć kontrakt z miesiecznym wypowiedzeniem. W umowie był tez zapis, że można zwolnić w trybie natychmiastowym w przypadku nie zadowolenia z usług. nie chciałam jednak powoływać sie na ten punkt i pisac steku zażalen. Sądziłam, ze pkt 3 nie wymusza na mie miesiecznego wypowiedenia, tylko daje mi taką mozliwosć (z której miogę skorzystać ale nie musze). No coż, teraz nie zmienie.
Co zrobic teraz, aby wyjśc z tej sytuacji? W zasadzie to pracownik nie podpisał tego wypowiedzenia (powiedział ze nie zgadza sie z tym , i ze pójdzie dio sadu). Czy zatem takie wypowiedzenie niepodpisane przez niego jest prawomocne? Bardzo prosze o odpowiedz na to pytanie. Zamierzam wyłac teraz do pracownika pismo, że skoro nie podpisał wypowiedzenia, to powinien sie stawic 01maja do pracy, a nie stawił sie, wobec czego uważam ze pracownik jest zwolniony z tytułu nie stawienia sie do pracy. Czy ok?
Napisze tez, (to czego chcialam uniknąc zwalniajac go), ze nagabywał stałych klientów, aby przychodzili zamiast do salonu do niego do domu (co w tej umowie o kontrakt jest zreszta ujete-ze sie zabrania prywatnego swiadczenia usług ksmetycznych na klientach salonu), oraz że pracownik wykradał materiały oraz akcesoria z salonu do domu. To sa prawdziwe powody zwolnienia
 
jeszcze jedno dopowiedzenie, w tym pismie, które dzis przyszlo z kancelarii adwokackiej nie ma zadnego nuemu sprawy, a o ile sprawa bylaby zgloszona to powinna byc zarejestrowana i miec numer? Odbieram , ze to jest jakas "lipa", na zastraszenie mnie i wyłudzenie 100000 zl.
 
Proszę nie wprowadzać w błąd poprzez posługiwanie się określeniami "pracownik". Osoba ta jest takim samym przedsiębiorcą jak Pani.
Temat ten nie podlega przepisom prawa pracy.
Wszelkie spory rozstrzygać będzie sąd gospodarczy.
Przenoszę na prawo cywilne.
 
Dziekuje i prosze o porade.
 
Jak mam być szczery, to popełniła Pani błąd.
Umowa o współpracy wyraźnie określa miesięczny termin wypowiedzenia jej.
Sprawa w sądzie jest dla Pani przegrana, co do wysokości odszkodowania, to decyzję wyda sąd.
 
no tak, tylko czy ten dokument wypowiedzenia jest prawomocny skoro nie został podpisany przez kosmetyczke?
 
[cytat="kiculka"]no tak, tylko czy ten dokument wypowiedzenia jest prawomocny skoro nie został podpisany przez kosmetyczke?[/cytat]
Nie musiał być, Pani zerwała umowę, druga strona ma prawo domagać się rekompensaty.
 
zamiarem moim było zerwanie umowy w trybie natychmiastowym. Podpisana umowa takze takze mi daje taka mozliwośc, w kolejnym punkcie ptk 4 umowy jest "Każdej ze stron przysługuje prawo do rozwiązania kontraktu ze skutkiem natychmiastowym w przypadku niewykonywania lub nienależytego wykonywania niniejszej umowy przez drugą stronę".
Nie chciałam jednak pisać 'steku' zażaleń w wypowiedzeniu ( m.in o tym ze zabiera klientów z salonu do domu prywatnie - a to umowa zabrania, o tym że stosuje przemoc psychczna wobec drugiej kosmetyczki i poniża ja w oczach klientów- a zabrania etyka zawodowa...) i niestety wybrałam pkt 3 :(.
Skoro kosmetyczka nie podpisala wypowiedzenia, uzalam ze nie przyjela do wiadomosci i wczoraj wysłałam wypowiedzenie ponownie, podając juz pkt 4 a do zespołu adwokackiego skad przyszło pismo o roszczeniach finanasowych wysłaałm pismo wyjaśniające.
Czy ten krok jest krokiem słusznym?
 
Jeśli kancelaria adwokacka zajmuje się tą sprawą, to czeka Panią proces w sądzie gospodarczym. Jak otrzyma Pani pozew to radzę postarać się o dobrego prawnika.
 
dziekuje za porade
 
Powrót
Góra