N
nieskazitelna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2017
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
chciałabym prosić o porady dotyczące mojej sytuacji. W marcu mój tata miał zawał i przez 5 miesięcy leżał w śpiączce. W ciągu tygodnia od przykrego zdarzenia zaniosłam pismo do oddziału Banku dotyczące historii choroby kredytobiorcy, z której wynikało, iż jest głęboko nieprzytomny. Tata posiadał rozdzielność majątkową z mamą i nie pozostawił stosownych pełnomocnictw do zarządzania majątkiem. Bank po 3 miesiącach od zdarzenia wypowiedział 3 umowy kredytowe z zabezpieczeniem hipotecznym. Kontaktowaliśmy się z centralą banku w tym czasie i chcieliśmy umówić na spotkanie. Niestety nastąpiło ono już po wypowiedzeniu umów. Prosiliśmy bank o czas i negocjowaliśmy warunki porozumienia. Tata niestety po 5 miesiącach zmarł. W październiku wpłaciliśmy całe zadłużenie kredytu, a od kilku miesięcy wpłacamy raty w wysokości taty zobowiązań. Na ten moment bank w celu przepisania umów na nas jako spadkobierców sprawdza zdolność kredytową. Jednakże, od momentu wypowiedzenia umów mamy najwyższe odsetki, bo w stosunku rocznym 10% od całości zobowiązań, czas płynie. My jako spadkobiercy dobrowolnie spłacamy zobowiązania, jednakże miesięcznie bank zarabia na nas ogromne pieniądze na tzw. odsetkach karnych.
Moje pytanie brzmi:
1. Czy bank miał prawo wypowiedzieć umowy kredytu, mimo, iż kredytobiorca nie mógł odebrać korespondencji?
2. Czy według Państwa oceny, istnieje szansa na odzyskaniu karnych odsetek, które bank cały czas od nas egzekwuje?
Dodam, iż mój tata był stałym klientem banku i to nie były pierwsze zobowiązania, które zaciągnął. Prosiliśmy bank o zatrzymanie odsetek karnych, dostaliśmy odpowiedź, iż nie ma takiej możliwości. W tym momencie myślimy o konsolidacji i ewentualnie założeniu sprawy sądowej bankowi. Proszę o opinię. Serdecznie dziękuję z góry!
chciałabym prosić o porady dotyczące mojej sytuacji. W marcu mój tata miał zawał i przez 5 miesięcy leżał w śpiączce. W ciągu tygodnia od przykrego zdarzenia zaniosłam pismo do oddziału Banku dotyczące historii choroby kredytobiorcy, z której wynikało, iż jest głęboko nieprzytomny. Tata posiadał rozdzielność majątkową z mamą i nie pozostawił stosownych pełnomocnictw do zarządzania majątkiem. Bank po 3 miesiącach od zdarzenia wypowiedział 3 umowy kredytowe z zabezpieczeniem hipotecznym. Kontaktowaliśmy się z centralą banku w tym czasie i chcieliśmy umówić na spotkanie. Niestety nastąpiło ono już po wypowiedzeniu umów. Prosiliśmy bank o czas i negocjowaliśmy warunki porozumienia. Tata niestety po 5 miesiącach zmarł. W październiku wpłaciliśmy całe zadłużenie kredytu, a od kilku miesięcy wpłacamy raty w wysokości taty zobowiązań. Na ten moment bank w celu przepisania umów na nas jako spadkobierców sprawdza zdolność kredytową. Jednakże, od momentu wypowiedzenia umów mamy najwyższe odsetki, bo w stosunku rocznym 10% od całości zobowiązań, czas płynie. My jako spadkobiercy dobrowolnie spłacamy zobowiązania, jednakże miesięcznie bank zarabia na nas ogromne pieniądze na tzw. odsetkach karnych.
Moje pytanie brzmi:
1. Czy bank miał prawo wypowiedzieć umowy kredytu, mimo, iż kredytobiorca nie mógł odebrać korespondencji?
2. Czy według Państwa oceny, istnieje szansa na odzyskaniu karnych odsetek, które bank cały czas od nas egzekwuje?
Dodam, iż mój tata był stałym klientem banku i to nie były pierwsze zobowiązania, które zaciągnął. Prosiliśmy bank o zatrzymanie odsetek karnych, dostaliśmy odpowiedź, iż nie ma takiej możliwości. W tym momencie myślimy o konsolidacji i ewentualnie założeniu sprawy sądowej bankowi. Proszę o opinię. Serdecznie dziękuję z góry!