Wypowiedzenie umowy z Orange przez UPC w imieniu abonenta.

  • Autor wątku Autor wątku amelia1809
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

amelia1809

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
11
Witam.Jestem nowym użytkownikiem tego forum i chciałabym zasięgnąć porady.
Sprawa dotyczy naliczenia kary umownej za rozwiązanie umowy przed upływem terminu określonego w umowie w kwocie 630 zł.
Stało się to tak:
Byłam bardzo długo abonentką telefonii stacjonarnej w TPSA,a ostatnia z umów miała taryfę "Plan Na Każdy Dzień", która trwała od 01.10.2012 do 30.09.2014.
Niestety nie wypowiedziałam w porę tej umowy i została ona przedłużona automatycznie na kolejne 24 miesiące.
W pażdzierniku 2014 roku zadzwoniłam do biura obsługi abonenta i dowiedziałam się ,że mam prawo wypowiedzieć tą umowę w ciągu trzech miesięcy bez żadnych konsekwencji.Rozmawiałam także o mozliwości przeniesienia numeru do innego operatora i konsultant powiedział że mogę.
Więc Ja od razu umówiłam się z nowym dostawcom usług (UPC) aby zachować numer i podpisałam nową umowę z przeniesieniem numeru do UPC od 03.11.2014.
UPC powiedziało, że w przypadku przenoszenia numeru do nich to oni załatwią wszelkie formalności w tej sprawie.
Ze strony TPSA.ORANGE nie otrzymywałam do tej pory żadnych sprzeciwów że nie można wypowiedzieć tej umowy w ten sposób i od 01.01.2015 roku przeniesiono mnie ten numer do UPC.
Ostatnie rozliczenie za telefon przyszło 05.01.2015 roku na kwotę 1,92 zł i myślałam że to ostatnie ,a tu nagle 05.02.2015 taka niespodzianka ORANGE informuje mnie o naliczeniu kary za rozwiązanie umowy przed upływem terminu określonego w umowie.
Dzisiaj zadzwoniłam do Orange i znowu nowe fakty ,że nie mogłam wypowiedzieć tej umowy przez innego operatora tylko sama-osobiście.
Czy oni powariowali.
Nikt mnie o takim fakcie nie informował jak dzwoniłam do konsultanta Orange,a w umowie nie jest napisane nic na ten temat.
Byłam pewna,że przeniesienie numeru działa tu tak samo jak w sieci komórkowej.
Konsultant Orange powiedział mi,że mogę napisać odwołanie ale wiem czym to się skończy-napiszą że nie można wypowiedzieć umowy przez innego operatora tylko osobiście i sprawa się zamknie,a ja będę musiała zapłacić te 630 zł.
Proszę o pomoc prawną co dalej z tym robić.
 
dowiedziałam się ,że mam prawo wypowiedzieć tą umowę w ciągu trzech miesięcy bez żadnych konsekwencji.Rozmawiałam także o mozliwości przeniesienia numeru do innego operatora i konsultant powiedział że mogę.
A potrafisz to wykazać?
I co w tych kwestiach mówi zawarta umowa?
 
Dzieki za odpowiedz ale co masz na mysli.
Bo jezeli o to czy nagrywalam te rozmowy z konsultantami Orange to nie .
Pierwszy raz mnie tak wykiwano,wiec nie sądziłam ,że tak można wprowadzać w błąd klienta,przez telefon,tym bardziej że zawsze uprzedzają o nagrywaniu rozmów z konsultem.
 
Ze umowa na czas określony to jest ta ,,Plan na każdy dzień,, po upływie terminu przełużasie na nastepne 24 miesiące z tym,że staje się ona umową na czas nieokreślony.Dodam,iż nie dostałam tej drugiej umowy na czs nieokreślony na piśmie tylko ustnie powiedział mi konsultant gdy zadzwoniłam w pażdzierniku 2014 roku,to jest po upływie terminu tej poprzedniej .
 
po upływie terminu przełużasie na nastepne 24 miesiące z tym,że staje się ona umową na czas nieokreślony.
Nie za bardzo jest to dla mnie zrozumiałe.

W jaki sposób można ją wypowiedzieć?
 
Jak pytałam sie konsultanta to powiedział że mogę wypowiedziec ta umowe która się przedłużyła w ciągu trzech miesięcy i to z przeniesieniem do innego operatora ale nic nie wspomniał ,ze to ja osobiście muszę to zrobić ,a nie może to w moim imieniu zrobić nowy operator tak jak jest to w przypadku sieci komórkowej.
Dopiero dziś jak zadzwoniłam do Orange to się o tym fakcie dawiedziałam.
 
Ja pytam, co o możliwości wypowiedzenia mówi zawarta umowa, a nie konsultant.
 
Jak pisałam wcześniej co do warunków wypowiedzenia nowej umowy to nie mam pojecia bo jej mi nie przysłano.
Natomiast w starej umowie jest napisane tylko ze mozna ja wypowiedzieć w ciagu 30 dni przed upływem terminu jej wygaśniecia.Potem doczytałam że jak tego nie zrobię to przedłuża sie automatycznie na nastepne 24miesiące. a dalej już nic nie ma co do wypowiedzenia tej następnej.
Dlatego zadzwoniłam dobiura obsługi i zapytałam czy można wypowiedzieć tą nową umowę i odpowiedziano ze mam 3 miesiące na to.
W moim imieniu zrobił to inny operator i myślałam ,że wsystko jest zgodne z prawem.
 
to przedłuża sie automatycznie na nastepne 24miesiące
Skoro przeszłą w kolejną umowe termonową, to zapewne nie można było jej wypowiedzieć bez ponoszenia kosztów zwrotu przyznanej ulgi.
Zwróć się pisemnie do operatora o wyjaśnienie tej kwestii.
 
To samo mnie powiedział konsultant,tylko że mnie się obiło o uszy to ,że ta następna umowa przechodzi w umowę na czas nieokreślony,to w jaki sposób naliczają w tym przypadku tą .ulgę
 
Tu chyba jest strona z informacjami o tym pakiecie:
www.orange.pl/kid,4003473035,id,4003793052,article.html

Wynika z nich, że u początku wybiera się co po końcu umowy: przedłużenie na czas określony lub na czas nieokreślony lub wygaśnięcie Umowy zgodnie z terminem na jaki została zawarta.

A z 3 miesiącami może o to chodziło: Prawo do żądania przez Orange zwrotu ulg udzielonych Abonentowi w związku z zawarciem Umowy nie stosuje się w przypadku wypowiedzenia Umowy w okresie (pierwszego miesiąca po jej przedłużaniu na kolejny czas określony 12 miesięcy / 3 pierwszych miesięcy po jej przedłużeniu na kolejny czas określony 24 miesięcy.)
 
To jak to się ma do mnie,bo ja nie dostałam nowego regulaminu na tę drugą umowę,ba nawet do mnie nie wysłali żadnego pisma czy godzę się na te warunki.
Oni po prostu żerują na błędach klientów żeby potem nie wiadomo skąd i jak naliczać kary umowne . Zero zainteresowania się klientem jak kończy się umowa bo czekają na to że człowiek się spóżni z wypowiedzeniem i zaraz mają cie w garści na następne lata.
Powiedz czy mam jakąś szanse żeby się uchronić przed zapłatą tej kary,o której nie byłam poinformowana należycie?
 
Jeśli to co napisała kleopatra jest prawdą to nie było ograniczenia, że musisz zerwać umowę osobiście. Zresztą byłby to nonsens, bo mając Twoje pełnomocnictwo operator przejmujący działał w Twoim imieniu.
 
Dziekuje.Napiszę do Orange w sprawie wyjaśnienia tej sytuacji i podeprze sie tymi argumentami,zobaczymy co oni wymyślą.
 
W trakcie pisania formulaża reklamacyjnego doszłam do wniosku ,że nie mam jeszcze wystarczających dowodów prawnych aby napisać to ,ze nie mieli prawa nakładać na mnie tej kary.
Czy ktoś mógłby podesłać jakieś formółki ,czy paragrafy, które jasno i wyrażnie przedstawiły by ich błąd.
 
amelia1809 napisał:
Witam.Jestem nowym użytkownikiem tego forum i chciałabym zasięgnąć porady.
Sprawa dotyczy naliczenia kary umownej za rozwiązanie umowy przed upływem terminu określonego w umowie w kwocie 630 zł.
Stało się to tak:
Byłam bardzo długo abonentką telefonii stacjonarnej w TPSA,a ostatnia z umów miała taryfę "Plan Na Każdy Dzień", która trwała od 01.10.2012 do 30.09.2014.
Niestety nie wypowiedziałam w porę tej umowy i została ona przedłużona automatycznie na kolejne 24 miesiące.
W pażdzierniku 2014 roku zadzwoniłam do biura obsługi abonenta i dowiedziałam się ,że mam prawo wypowiedzieć tą umowę w ciągu trzech miesięcy bez żadnych konsekwencji.Rozmawiałam także o mozliwości przeniesienia numeru do innego operatora i konsultant powiedział że mogę.
Więc Ja od razu umówiłam się z nowym dostawcom usług (UPC) aby zachować numer i podpisałam nową umowę z przeniesieniem numeru do UPC od 03.11.2014.
UPC powiedziało, że w przypadku przenoszenia numeru do nich to oni załatwią wszelkie formalności w tej sprawie.
Ze strony TPSA.ORANGE nie otrzymywałam do tej pory żadnych sprzeciwów że nie można wypowiedzieć tej umowy w ten sposób i od 01.01.2015 roku przeniesiono mnie ten numer do UPC.
Ostatnie rozliczenie za telefon przyszło 05.01.2015 roku na kwotę 1,92 zł i myślałam że to ostatnie ,a tu nagle 05.02.2015 taka niespodzianka ORANGE informuje mnie o naliczeniu kary za rozwiązanie umowy przed upływem terminu określonego w umowie.
Dzisiaj zadzwoniłam do Orange i znowu nowe fakty ,że nie mogłam wypowiedzieć tej umowy przez innego operatora tylko sama-osobiście.
Czy oni powariowali.
Nikt mnie o takim fakcie nie informował jak dzwoniłam do konsultanta Orange,a w umowie nie jest napisane nic na ten temat.
Byłam pewna,że przeniesienie numeru działa tu tak samo jak w sieci komórkowej.
Konsultant Orange powiedział mi,że mogę napisać odwołanie ale wiem czym to się skończy-napiszą że nie można wypowiedzieć umowy przez innego operatora tylko osobiście i sprawa się zamknie,a ja będę musiała zapłacić te 630 zł.
Proszę o pomoc prawną co dalej z tym robić.
Wypowiedzenie umowy z Orange z ich winy -czy to możliwe?przez tydzień nie nie było stałego dostępu do internetu.????????
 
Witam.
Na wstępie pragnę podziękować "kleopatrze" za ten post,bo to on wyjaśnił wszystkie wątpliwości.
Po wysłaniu formularza reklamacyjnego,po pięciu dniach przyszła odpowiedż,w której to przepraszają za niesłuszne naliczenie kary.
(powód: rezygnacja z usługi wpłynęła przed terminem 3 m-cy od automatycznego przedłużenia umowy.)
Zamykam sprawę i dziękuję za wszystkie posty,które pomogły mnie.
Pozdrawiam.:D
 
Powrót
Góra