P
pykpyk1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2017
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry,
Przedstawiając sytuację w skrócie. Podpisałem umowę na Orange Love w październiku przy udziale przedstawicieli Orange. Jednym z dodatkowych (zupełnie mi niepotrzebnych) usług była oferta 'Więcej telewizji na próbę'. Choć z góry wiedziałem, że z tego nie skorzystam, gdyż mam podpisaną umowę z n-ką, to ponoć był to składnik pakietu dodawany 'w prezencie'.
Cały szkopuł w tym, że zarówno przedstawiciel, jak i osoba z infolinii BOK (zadzwoniłem, aby upewnić się co do warunków oferty) trzymali mnie w przekonaniu, iż po tych 3 promocyjnych miesiącach, jeśli nie wyrażę chęci korzystania, usługa wygaśnie sama - nie muszę jej wypowiadać pisemnie.
Niedawno przyszła faktura za luty - zdziwiony zwiększoną kwotą poszedłem do salonu Orange żeby wyjaśnić tę sprawę - i ku mojemu zdziwieniu kwota powiększona jest właśnie o tę dodatkową usługę, która miała sama wygasnąć. W odpowiedzi na rezygnację złożoną na miejscu, dziś dostałem pismo, że termin na wypowiedzenie tej usługi już minął, mogę z niej zrezygnować ale dostanę karę ponad 1000 zł.
Widziałem podobny temat na forum Orange i tam również pracownik bok twierdził, że nie trzeba tego wypowiedzenia składać osobiście - tylko w tamtej sytuacji autor tematu w porę zareagował.
Reklamację jutro oczywiście złożę - ale nasuwa się pytanie, czy mogę w niej powołać się na wprowadzenie mnie w błąd przez pracowników zatrudnionych w tej firmie?
Proszę tylko nie pisać 'trzeba było czytać umowę', już dosyć się zdenerwowałem czytając ich pismo, a mając potwierdzenie od 2 różnych pracowników nie przyszło mi do głowy żeby jeszcze się w nią wczytywać.
Z góry dziękuję za rady i pozdrawiam!
Przedstawiając sytuację w skrócie. Podpisałem umowę na Orange Love w październiku przy udziale przedstawicieli Orange. Jednym z dodatkowych (zupełnie mi niepotrzebnych) usług była oferta 'Więcej telewizji na próbę'. Choć z góry wiedziałem, że z tego nie skorzystam, gdyż mam podpisaną umowę z n-ką, to ponoć był to składnik pakietu dodawany 'w prezencie'.
Cały szkopuł w tym, że zarówno przedstawiciel, jak i osoba z infolinii BOK (zadzwoniłem, aby upewnić się co do warunków oferty) trzymali mnie w przekonaniu, iż po tych 3 promocyjnych miesiącach, jeśli nie wyrażę chęci korzystania, usługa wygaśnie sama - nie muszę jej wypowiadać pisemnie.
Niedawno przyszła faktura za luty - zdziwiony zwiększoną kwotą poszedłem do salonu Orange żeby wyjaśnić tę sprawę - i ku mojemu zdziwieniu kwota powiększona jest właśnie o tę dodatkową usługę, która miała sama wygasnąć. W odpowiedzi na rezygnację złożoną na miejscu, dziś dostałem pismo, że termin na wypowiedzenie tej usługi już minął, mogę z niej zrezygnować ale dostanę karę ponad 1000 zł.
Widziałem podobny temat na forum Orange i tam również pracownik bok twierdził, że nie trzeba tego wypowiedzenia składać osobiście - tylko w tamtej sytuacji autor tematu w porę zareagował.
Reklamację jutro oczywiście złożę - ale nasuwa się pytanie, czy mogę w niej powołać się na wprowadzenie mnie w błąd przez pracowników zatrudnionych w tej firmie?
Proszę tylko nie pisać 'trzeba było czytać umowę', już dosyć się zdenerwowałem czytając ich pismo, a mając potwierdzenie od 2 różnych pracowników nie przyszło mi do głowy żeby jeszcze się w nią wczytywać.
Z góry dziękuję za rady i pozdrawiam!