C
cisekx5
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 8
Witam
Otrzymałem wypowiedzenie umowy o pracę po pierwszym dniu od chorobowego, które trwało 2 tygodnie. Choroba była wywołana covid 19.
Wypowiedzenie to: "Przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę są względy ekonomiczne."
Nie wiem czy względy ekonomiczne to jest powód skoro stanowisko pracy nie zostało zlikwidowane. Czy to zwolnienie ma podstawy prawne?
Dodam od siebie że posiadam umowę o pracę na czas nieokreślony. Pracuje dla szefa od prawie 3 lat. To moja pierwsza tak długa choroba. Wcześniej nawet nie chorowałem.
Szef jest strasznie cięty na opuszczanie pracy przez choroby itp.
Jest sprytny i wie jak zagadać żeby daną osobę przechylić na swoją stronę i potrafi wmówić że można przychodzić do pracy mimo jak ktoś jest mocno osłabiony.
Nie zapomnę sytuacji w pracy jak współpracownik przeciął rękę aż do ścięgna. Po wizycie na sorze kolega pojawił się jeszcze tego samego dnia w pracy mimo że dostał chorobowe na 2 miesiące. Po incydencie usłyszał od szefa "a kto będzie zarabiał pieniążki?". Przez cały okres chorobowego i kontuzjowanej ręki przychodził normalnie do pracy.
Moje wypowiedzenie trwa miesiąc i wchodzi w życie od następnego miesiąca kalendarzowego.
Otrzymałem wypowiedzenie umowy o pracę po pierwszym dniu od chorobowego, które trwało 2 tygodnie. Choroba była wywołana covid 19.
Wypowiedzenie to: "Przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę są względy ekonomiczne."
Nie wiem czy względy ekonomiczne to jest powód skoro stanowisko pracy nie zostało zlikwidowane. Czy to zwolnienie ma podstawy prawne?
Dodam od siebie że posiadam umowę o pracę na czas nieokreślony. Pracuje dla szefa od prawie 3 lat. To moja pierwsza tak długa choroba. Wcześniej nawet nie chorowałem.
Szef jest strasznie cięty na opuszczanie pracy przez choroby itp.
Jest sprytny i wie jak zagadać żeby daną osobę przechylić na swoją stronę i potrafi wmówić że można przychodzić do pracy mimo jak ktoś jest mocno osłabiony.
Nie zapomnę sytuacji w pracy jak współpracownik przeciął rękę aż do ścięgna. Po wizycie na sorze kolega pojawił się jeszcze tego samego dnia w pracy mimo że dostał chorobowe na 2 miesiące. Po incydencie usłyszał od szefa "a kto będzie zarabiał pieniążki?". Przez cały okres chorobowego i kontuzjowanej ręki przychodził normalnie do pracy.
Moje wypowiedzenie trwa miesiąc i wchodzi w życie od następnego miesiąca kalendarzowego.