Wyprowadzanie czworonoga - place zabaw

  • Autor wątku Autor wątku Kamil20-08-1983
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kamil20-08-1983

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie. Mam nadzieję, że w odpowiednim miejscu założyłem temat. Chciałbym zasięgnąć opinii specjalistów odnośnie prawa do wyprowadzania pieska na skwer należący do wspólnoty mieszkaniowej. Skwer znajduje się wewnątrz zabudowań i jest w nim piaskownica oraz drabinka dla dzieci. Nie ma żadnych oznaczeń jakoby to był plac zabaw a tym bardziej tabliczki z zakazem wyprowadzania psów. Brak również jakiegokolwiek regulaminu. Mimo to kilkukrotnie została mi zwrócona uwaga iż jest to plac zabaw i nie mogę wyprowadzać mojego małego 4 miesięcznego pieska w tym miejscu. Zaznaczę, że wychodząc z klatki pierwsze co piesek robi to biegnie dosłownie 3 metry i znajduje się na trawniku tego skwerka i zaczyna się załatwiać. Zawsze po psie sprzątam i do niedawna uważałem, że to wystarczające. Bardzo proszę o informację czy mam prawo do wyprowadzania pieska w takie miejsce czy jest to zabronione.
 
Zadziwiają mnie takie tematy i pytania.
Przyzwyczajasz teraz pieska,który będzie kiedyś dorosłym psem do określonych zachowań.
Nie szukajmy zakazów,a kultury.
Sam jestem właścicielem psa i nie wyobrażam sobie,aby wyprowadzać go w miejsca gdzie bawią się dzieci!
Sprzątasz po swoim psie?
Rozumiem,że siki również!
 
Man62 masz rację, ale czy koty osiedlowe można nauczyć kultury i zabronić im sikania do piaskownicy?
 
Osiedlowe koty są bezpanskie a ten szczeniak na właściciela, który za niego odpowiada. Sama mam psa i nigdy nie wyprowadzać go w takie miejsca.
 
Koty są bezpanskie a dzieci są nasze i bawią się w zasikanej piaskownicy. Co z tym począć?
 
adalbert2004 napisał:
Koty są bezpanskie a dzieci są nasze
Nie jest to już w tym momencie problem prawny.
Bezpańskie zwierzęta są w całym cywilizowanym świecie.
Jedyna sugestia to wymóc na administratorze osiedla częstszą wymianę piasku w piaskownicy.
 
adalbert2004 napisał:
Koty są bezpanskie a dzieci są nasze i bawią się w zasikanej piaskownicy. Co z tym począć?
Najlepiej zamknij je plastikowym worku, byle szczelnym, bo jak nie pies i kot to jakiś gołąb się załatwi, a jak nie gołąb to jeż, a jak nie jeż to mysz. No tragedia po prostu!
 
Świadome wyprowadzanie psa przez osobę [...] nawet w okolicę placu zabaw dla dzieci zakrawa albo na arogancję albo na totalny debilizm.

Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Cytuję:Świadome wyprowadzanie psa przez osobę [...] nawet w okolicę placu zabaw dla dzieci zakrawa albo na arogancję albo na totalny debilizm.

Brzydko śmierdzi mową nienawiści do zwierzat...i ich właścicieli
 
adalbert2004 napisał:
Brzydko śmierdzi mową nienawiści do zwierzat...i ich właścicieli
Jako właścicielka dwóch psów twierdzę, że nie śmierdzi....uważam, ze nie powinno się wyprowadzać zwierząt (nawet na smyczy) na place zabaw.
Raz - ze względów czysto higienicznych
Dwa - ze względów komfortu dzieci - nawet małe zwierzę może dzieciaka (zwłaszcza małego) wystraszyć, czy ubrudzić
Nie dajmy się zwariować, prócz placów zabaw na osiedlach bywa zawsze kawałek "niezależnego" trawnika...
 
Niektóre osiedla ogradzają ten mały kawałek z piaskownicą czy placem zabaw i ustawiają znak informujący o zakazie wprowadzania psów do środka. Jest to jakieś rozwiązanie.

Koty (bezpańskie i te, które mają właścicieli) tym ogrodzeniem się nie przejmują.
 
BS82 napisał:
Jest to jakieś rozwiązanie.
Jest, owszem. Tylko,ze generuje koszt. A nie wszystkie wspólnoty sa skłonne do wydawania pieniędzy gdy nie jest to bezwzględnie potrzebne a wystarczy odrobina dobrej woli i wychodzenie z pieskiem kawałek dalej.
 
Powrót
Góra