Wyprzedzanie na skrzyżowaniu z drogą wewnętrzną

  • Autor wątku Autor wątku wojtecki11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wojtecki11

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
14
Witam
Proszę o pomoc w interpretacji sytuacji wynikłej na drodze .
Auto oznaczone na zdjęciu poniżej literą ''B'' rozpoczyna sygnalizowany manewr skrętu w lewo, w tym czasie auto oznaczone literą''A'' wyprzedzając sznur samochodów uderza w auto ''B''.
Kto jest winny kolizji w zaistniałej sytuacji ?


showFullSize.php
[/URL][/IMG]
 
To nie jest skrzyżowanie, chyba że pionowa droga też jest drogą wewnętrzną.

Moim zdaniem rozsądną oceną sytuacji jest współwina. Kierowca A wykonywał dwa manewry zabronione - wyprzedzanie pojazdu skręcającego w lewo z lewej strony a także wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. A kierowca B nie zachował szczególnej ostrożności - pojazd A na pewno znajdował się na lewym pasie od dłuższej chwili.
 
Droga pionowa nie jast drogą wewnętrzną.
Jak to nie jest skrzyżowanie to jak nazweć miejsce zdarzenia ?
 
Miejscem zjazdu z drogi publicznej na drogę wewnętrzną.

Prawo o ruchu drogowym
Przepis prawny:
10) skrzyżowanie – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z dro-gą wewnętrzną;


I celowo nie użyłem słowa przecięcie się, bo tam nie ma również przecięcia się dróg - to z kolei wynika z ustawy o drogach publicznych.
 
wojtecki11 napisał:
Kto jest winny kolizji w zaistniałej sytuacji ?
Pojazd A miał prawo wyprzedzać przy założeniu, że rozpoczął ten manewr za przejściem dla pieszych a wyprzedzał pojazd niesygnalizujący zmiany kierunku jazdy w lewo. Pojazd B sygnalizował taki zamiar, co obciąża kierującego pojazdem A. Chodzi bowiem o przepis szczególny - Art. 24.5. o następującej treści:
Przepis prawny:
Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

Natomiast skręcający w lewo powinien zachować szczególną ostrożność, miedzy innymi upewnić się czy w danej sytuacji "ruchowo-drogowej" kierunkowskaz tylny jest widoczny. W zatorze drogowym może nie być widoczny, co jest okolicznością zdecydowanie łagodzącą dla kierującego pojazdem A.

Ważna uwaga. Z def. szczególnej ostrożności nie można wprost wyprowadzać obowiązku spoglądania w lusterko non-stop, gdyż jest to po prostu nie możliwe. Skręcający w lewo ma ważniejsze zadania - takie, jak skoncentrowanie się na pieszych, rowerzystach i pojazdach nadjeżdżających z przeciwnego kierunku. Nie jest możliwe ciągłe spoglądanie w lusterko boczne.

Okolicznością łagodzącą dla kierującego pojazdem B jest to, iż mógł zakładać, że przejeżdża przez skrzyżowanie - faktycznie tam nie ma skrzyżowania, w ścisłym ujęciu przepisów.

Wracając do odpowiedzi na pytanie - ja bym określił współwinę z uwagi na okoliczności, które wymieniłem.
Co innego jest skręcać do bramy posesji a co innego w miejscu przypominającym skrzyżowanie.
kub86 napisał:
yprzedzanie pojazdu skręcającego w lewo z lewej strony a także wyprzedzanie na przejściu dla pieszych
Masz dowód, że wyprzedzał na przejściu lub przed? Sznur samochodów, o którymi napisał autor wątku, mógł być normalnym korkiem - pojazdy stoją albo wreszcie jadą. W każdym razie nie widzę zbiegu wykroczeń z tytułu: wyprzedzania na/przed przejściem a z tytułu wyprzedzania pojazdu zamierzającego skręcić w lewo.... no poza Art. 4. PoRD, co jednak bardzo bardzo trudno udowodnić:o
kub86 napisał:
A kierowca B nie zachował szczególnej ostrożności
Skąd wiesz? A wyprzedzający zachował szczególną ostrożność? Nie nadinterpretuj definicji szczególnej ostrożności, bo w niej nie ma nic o lusterkach.
wojtecki11 napisał:
Jak to nie jest skrzyżowanie to jak nazweć miejsce zdarzenia ?
Innym niż skrzyżowanie miejscem przecinania się kierunków ruchu.
kub86 napisał:
Miejscem zjazdu z drogi publicznej na drogę wewnętrzną.
No prawie, ale uznaję:ok: Nie tak wygląda definicja zjazdu, choć istotnie podobieństwo widać :cool:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
babillon napisał:
Masz dowód, że wyprzedzał na przejściu lub przed? Sznur samochodów, o którymi napisał autor wątku, mógł być normalnym korkiem - pojazdy stoją albo wreszcie jadą. W każdym razie nie widzę zbiegu wykroczeń z tytułu: wyprzedzania na/przed przejściem a z tytułu wyprzedzania pojazdu zamierzającego skręcić w lewo.... no poza Art. 4. PoRD, co jednak bardzo bardzo trudno udowodnić

Ustosunkuję się tylko do pierwszego pytania - wynika to z opisu. Reszta nie zasługuje na odpowiedź, bo nie da się tego zrozumieć.

babillon napisał:
Skąd wiesz? A wyprzedzający zachował szczególną ostrożność? Nie nadinterpretuj definicji szczególnej ostrożności, bo w niej nie ma nic o lusterkach.

Bo wjechał w pojazd znajdujący się na jego wysokości na lewym pasie, na którym to drugi pojazd znajdował się przez przynajmniej 3 długości samochodów osobowych.

babillon napisał:
Innym niż skrzyżowanie miejscem przecinania się kierunków ruchu.
W takim wypadku należałoby każde miejsce na drodze tak nazwać, w końcu kierunki ruchu uczestników mogą przecinać się wszędzie.

babillon napisał:
No prawie, ale uznaję Nie tak wygląda definicja zjazdu, choć istotnie podobieństwo widać
Twoja aprobata lub jej brak mnie nie rusza.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Należy jeszcze zauważyc że A wyprzedzał na przejściu lub bezpośrednio przed nim. Jeśli wyprzedzał sznur pojazdów to musiał być widoczny w lusterku dla B. Współwina. Wnioski o ukaranie dla obydwu kierujących.
 
Sprawcą kolizji pojazd B, pojazd A popełnia co najwyżej wykroczenia wyprzedzania w rejonie przejścia dla pieszych czy w rejonie skrzyżowania.
 
Odpowiadam autorowi na pytanie kto jest sprawcą kolizji.
 
Wyczyściłem temat z dyskusji o tym, co jest skrzyżowaniem, a co nie. Próbę wytłumaczenia czegokolwiek @babillonowi można porównać jedynie do próby wyciśnięcia wody z kamienia, także dyskusja ta mogła jedynie doprowadzić do kolejnego śmietnika w kolejnym wątku.
@babillon dostaje ostrzeżenie za off-top, więc na pewno od jego dalszego kontynuowania się powstrzyma, a zamiast tego sprawdzi sobie w Internecie czy przecięcie dwóch dróg wewnętrznych jest traktowane, jako skrzyżowanie, czy nie.
 
A co mają wspólnego post #4 z winą w kolizji ? Możesz mi wytłumaczyć bo nie mogę pojąć.....:D
 
I na tym polega Twój problem, czytaj tyle razy aż pojmiesz.
 
Ja pojęłam, naprawdę nie rozumiem twojego bezsensownego pisania. Napisałam kto ma winę za kolizję i o co ci chodzi ?:D
 
Przeczytaj post #8 potem #9 i na koniec #4.



PS.
Umiesz czytać zacytowane przepisy prawne :?:
 
Dalej nie widzę związku z winą w kolizji , jak nie masz nic ciekawszego do napisania to może idź już spać :D
 
Czy tam jest skrzyżowanie czy nie ma winę za kolizję ponosi kierowca skręcający w lewo. Podobno nie ma tam skrzyżowania - więc drugiego kierowcę można ukarać za wyprzedzanie w rejonie przejścia dla pieszych bo przejście chyba tam jest. :D
 
No i wreszcie zrozumiała. Tam nie było skrzyżowania, wyprzedzanie na przejściu OK, wina skręcającego w lewo.
 
Powrót
Góra