N
Nowy71w
Witam, będąc na wakacjach w 2013 roku, doszło do spięcia (bójka) miedzy mną, a sąsiadem z pokoju obok- również polakiem. W wyniku tej sytuacji sprawa trafiła tam do sądu dyżurnego w trybie przyspieszonym. Sąd uznał mnie za winnego i wyznaczył wyrok roku w zawieszeniu na 2 lata + grzywna dla "poszkodowanego" ok 900 euro. Wróciliśmy do Polski, kwoty tej nie zapłaciłem.
Na dniach przyszło mi pismo do domu. Ów poszkodowany wynajął radcę prawnego i do kwoty 900euro nagle wymyślił ( bo inaczej nie da się tego nazwać) kwotę zadośćuczynienia za krzywdy jakie spotkały go na wakacjach i dodatkowo do tej kwoty zażądał sobie 7tys złoty.
Moje pytanie jest następujące - czy ma do tego prawo? Sąd w Hiszpanii wyznaczył karę taką a nie inną, moim zdaniem to chęć czystego wyzysku.
Na dniach przyszło mi pismo do domu. Ów poszkodowany wynajął radcę prawnego i do kwoty 900euro nagle wymyślił ( bo inaczej nie da się tego nazwać) kwotę zadośćuczynienia za krzywdy jakie spotkały go na wakacjach i dodatkowo do tej kwoty zażądał sobie 7tys złoty.
Moje pytanie jest następujące - czy ma do tego prawo? Sąd w Hiszpanii wyznaczył karę taką a nie inną, moim zdaniem to chęć czystego wyzysku.