Wyrok, nieściągalność, i co dalej...

  • Autor wątku Autor wątku Iskierki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Iskierki

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
21
Mam ważne pytanie do lepiej zorientowanych.

Mam prawomocny wyrok o zapłatę (niespłacona pożyczka pieniężna w dalszej rodzinie).
Komornik już dwa razy ogłaszał kapitulację. Dłużnik nie pracuje, pozbył się wszelkiego majątku (separacja, przepisanie na żonę) i mieszka osobno - niby na utrzymaniu rodziców (fikcja totalna, ale komornik umywa rączki).
Ponawianie wniosków egzekucyjnych (do śmierci) raczej niczego nie da - poza brakiem przedawnienia. Windykacja też się nie chce bawić w takie sprawy (kilkanaście tys. złotych to dla nich za mało). Komornik przesyła tylko wnioski o wskazanie majątku/dochodów skąd można ściągnąć dług. Dwa lata mijają i nic.
Teraz pytanie. Skoro dłużnik zasłania się rodzicami, czy można ich wskazać komornikowi jako ew. płatników?
A może, mając w ręku papier od komornika (jakaś decyzja o nieściągalności/niewypłacalności dłużnika?) założyć kolejną sprawę o zapłatę wobec rodziców dłużnika (razem/oddzielnie???). Mają stałe emerytury, mieszkanie, samochód, plus pensja ojca dłużnika. Tu komornik raczej nie miałby problemu z egzekucją. Nie wiem co z odsetkami?

Czy można i warto tak spróbować? Jakie dokumenty będą potrzebne? ZTCW banki, czy inne instytucje finansowe ściągają należności z całej rodziny, jak nie mogą dopaść dłużnika.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za konkretne podpowiedzi.
 
Ostatnia edycja:
A co ma rodzina dłuznika do długów twojego dłużnika?

Nie, banki nie ściągają należności od rodziny. No chyba, że wcześniej ta rodzina kredyt poręczyła, ale to oczywiście inna sprawa.
 
pozostaje jedynie czekać aż dłużnik pójdzie do legalnej pracy , otrzyma spadek, lub kiedyś emeryturę lub rentę, :( nie ma innych sposobów
 
rewt napisał:
A co ma rodzina dłuznika do długów twojego dłużnika?
Nie, banki nie ściągają należności od rodziny. No chyba, że wcześniej ta rodzina kredyt poręczyła, ale to oczywiście inna sprawa.

Hmm. Widziałam jakieś reportaże w TV, jak rodzice (dziadkowie) spłacali cwaniaków, którzy pouciekali do GB czy dalej - a oni nic nie wiedzieli i nie poręczali... Ale skoro taka bieda (TV kłamać lubi), to może inaczej.

Poczytałam coś na forum o tzw. skardze pauliańskiej. ZTCW w moim przypadku przepisanie majątku dłużnika, separacja i inne sztuczki w celu uniknięcia egzekucji miały miejsce już po rozpoczęciu naszej sprawy (a decyzje chyba nawet już po otrzymaniu wyroku).
Jak i do kogo wnieść taką skargę - z powrotem do tego samego sądu? Czy muszę wszystko udowodnić dokumentami (chodzi o daty pozbycia się majątku) - pytanie, skąd można to dostać? Sąd czy USC raczej mi tego nie da! Od komornika? Czy komornik ma takie dokumenty i może mi je udostępnić??? Proszę o pomoc, czekanie na spadki i pracę młodocianego dłużnika może trwać dłużej niż moje życie.
 
No to powództwo o wyjawienie majątku oraz przy okazji wypytać dłużnika o istotne przesunięcia majątkowe w okresie ostatnich kilku lat i wtedy będzie wiadomo czy jest podstawa do skargi pauliańskiej.
 
Uważasz, że w sprawie o wyjawienie majątku można pytać o przeszły, a nie tylko obecny, majątek?
 
rewt napisał:
powództwo o wyjawienie majątku
To nie jest powództwo.

A teraz tak ;)
Dłużnik dostaje od sądu ładny druczek, na którym jest taka fajna rubryczka : wymienić przedmioty majątkowe, których się wyzbył z pokrzywdzeniem wierzycieli w ciągu ostatnich 5-u lat.
Pytanie jest takie : czy - a jeśli tak to jak ma dłużnik wypełnić tą rubrykę ?
 
Bedek napisał:
To nie jest powództwo.

A teraz tak ;)
Dłużnik dostaje od sądu ładny druczek, na którym jest taka fajna rubryczka : wymienić przedmioty majątkowe, których się wyzbył z pokrzywdzeniem wierzycieli w ciągu ostatnich 5-u lat.
Pytanie jest takie : czy - a jeśli tak to jak ma dłużnik wypełnić tą rubrykę ?

Czyli, jak dobrze rozumiem, mamy zakładać sprawę o wyjawienie majątku? A jak w/w rubryczka pozostanie pusta to i tak zostajemy z pustą kieszenią...

PS. Dobry zwyczaj - nigdy nie pożyczaj (nawet jak masz umowę). Polskie prawo jest bezsilnie na zwykłych kombinatorów?
 
Iskierki napisał:
PS. Dobry zwyczaj - nigdy nie pożyczaj (nawet jak masz umowę). Polskie prawo jest bezsilnie na zwykłych kombinatorów?

Prawo nie zajmuje się wypłukiwaniem złota z powietrza. Jak dłużnik nic nie ma, to wiadomo, że nic się nie wyegzekwuje. Mimo to prawo daje możliwość zastawu, hipoteki itp. Sama umowa to nieraz za mało do zabezpieczenia wierzytelności, niestety odpowiedniego pomyślunku wierzyciela żadna ustawa nie zastąpi. Ale zawsze można pozwalać winę na złe prawo, to takie wygodne ;)
 
Powrót
Góra