I
Ireneusz S
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2016
- Odpowiedzi
- 16
cześć,
mam pytanie na ile wiążący jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego dla Wójta gminy Rudziniec?
Sprawa dotyczy kosztów cateringu w gminnym przedszkolu.
Ja dokopałem się do interpretacji, że rodzice przedszkolaków korzystających z wyżywienia w przedszkolu, a którym te wyżywienie jest zabezpieczane przez zewnętrzny catering powinni ponosić tylko koszty tzw. "wsadu do kotła", natomiast cała reszta kosztów (transport, koszty pracownicze itp.) powinna być pokrywana przez dyrektora placówki.
Znalazłem info, że w tej sprawie wyrok wydał też Naczelny Sąd Administracyjny : (wyrok z 24 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 1554/10)
odpowiedź wójta w tej sprawie:
""wsad do kotła" dotyczy kuchni zorganizowanej na terenie placówki . W tej jednostce jak i w wielu innych nie ma kuchni, Żaden przepis nie upoważnia wójta, dyrektora do finansowania obsługi cateringu z podatków mieszkańców"
Nie ukrywam, ze jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o prawo, a szczególnie interpretacje poszczególnych przepisów. Mam jednak świadomość, że sporym problemem naszego prawodawstwa jest zbyt wielka dowolność interpretacji.
Mam prośbe o podpowiedź, czy wójt faktycznie może sobie w swój sposób zinterpretować przepisy, czy tez robi mnie w balona licząc na to, że jestem zwyczajnie głupszy?
pozdrawiam,
Irek
mam pytanie na ile wiążący jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego dla Wójta gminy Rudziniec?
Sprawa dotyczy kosztów cateringu w gminnym przedszkolu.
Ja dokopałem się do interpretacji, że rodzice przedszkolaków korzystających z wyżywienia w przedszkolu, a którym te wyżywienie jest zabezpieczane przez zewnętrzny catering powinni ponosić tylko koszty tzw. "wsadu do kotła", natomiast cała reszta kosztów (transport, koszty pracownicze itp.) powinna być pokrywana przez dyrektora placówki.
Znalazłem info, że w tej sprawie wyrok wydał też Naczelny Sąd Administracyjny : (wyrok z 24 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 1554/10)
odpowiedź wójta w tej sprawie:
""wsad do kotła" dotyczy kuchni zorganizowanej na terenie placówki . W tej jednostce jak i w wielu innych nie ma kuchni, Żaden przepis nie upoważnia wójta, dyrektora do finansowania obsługi cateringu z podatków mieszkańców"
Nie ukrywam, ze jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o prawo, a szczególnie interpretacje poszczególnych przepisów. Mam jednak świadomość, że sporym problemem naszego prawodawstwa jest zbyt wielka dowolność interpretacji.
Mam prośbe o podpowiedź, czy wójt faktycznie może sobie w swój sposób zinterpretować przepisy, czy tez robi mnie w balona licząc na to, że jestem zwyczajnie głupszy?
pozdrawiam,
Irek