A
alisz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Piszę w imieniu mojego partnera. Otóż ma zasądzone alimenty na dziecko w wysokości 700 zł. Przez kilka lat miał problemy z uiszczaniem pełnej kwoty ze względu na brak pracy więc płacił ile mógł. Nazbierało się tego trochę, więc oczywiście egzekucja komornicza itd. W ubiegłym roku sytuacja finansowa poprawiła się na tyle że zaległość komornicza została spłacona do 0 od kilku miesięcy alimenty płacone są w pełnej kwocie. Przed miesiącem została założona sprawa o podwyższenie alimentów z orzeczeniem na korzyść mojego partnera. Pozostała jednak kwota do spłacenia do funduszu alimentacyjnego nie objęta przez komornika. Prokurator orzekł karę więzienia pół roku za niespłaconą kwotę. Zostało napisane odwołanie od tego wyroku i partner wyraża chęć spłaty pełnej kwoty. Prokurator jednak nie przychyla się do tej prośby i oponuje za " odsiadką" co nie wpłynie w żadnym wypadku ani na dobro dziecka ani mojego partnera gdyż straci pracę i nie będzie mógł łożyć na dziecko. Sprawa się zapętla. Proszę o pomoc jak wybrnąć z tej sytuacji
Piszę w imieniu mojego partnera. Otóż ma zasądzone alimenty na dziecko w wysokości 700 zł. Przez kilka lat miał problemy z uiszczaniem pełnej kwoty ze względu na brak pracy więc płacił ile mógł. Nazbierało się tego trochę, więc oczywiście egzekucja komornicza itd. W ubiegłym roku sytuacja finansowa poprawiła się na tyle że zaległość komornicza została spłacona do 0 od kilku miesięcy alimenty płacone są w pełnej kwocie. Przed miesiącem została założona sprawa o podwyższenie alimentów z orzeczeniem na korzyść mojego partnera. Pozostała jednak kwota do spłacenia do funduszu alimentacyjnego nie objęta przez komornika. Prokurator orzekł karę więzienia pół roku za niespłaconą kwotę. Zostało napisane odwołanie od tego wyroku i partner wyraża chęć spłaty pełnej kwoty. Prokurator jednak nie przychyla się do tej prośby i oponuje za " odsiadką" co nie wpłynie w żadnym wypadku ani na dobro dziecka ani mojego partnera gdyż straci pracę i nie będzie mógł łożyć na dziecko. Sprawa się zapętla. Proszę o pomoc jak wybrnąć z tej sytuacji