A
agata71
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam
Mam następujący problem. Rozeszłam się z mężem, samotnie wychowuje 17letnią córkę (liceum). Pracuje, zarabiam 650 zł na rękę. Dotychczas z męzem dogadywałam sie polubownie-dawał mi pieniądze w wysokości ok 400 zł miesięcznie, co i tak nie było sumą wystarczającą. On sam zarabia ok 1300-1500 zł netto. Jednak ostatnio zaczął dawać mniej pieniędzy-około 300 zł i mniej. I zastanawiam się, czy lepiej próbować z nim rozmawiać i polubownie wynegocjować sumę 450-500 zł, czy jednak na drodze sądowej mogę uzyskać wyższe alimenty? Wiem, że wysokość alimentów ustala sąd, ale może mieliście stycznośc z takimi sprawami i orientujecie sie w ich wysokosciach? Dodam, że mąż spłaca kredyt (300 zł miesięcznie), poza tym na wspólnym naszym koncie jest obecnie debet w wysokości ok 5000 zł.
Bedę bardzo wdzięczna za odpowiedzi
Agata
Mam następujący problem. Rozeszłam się z mężem, samotnie wychowuje 17letnią córkę (liceum). Pracuje, zarabiam 650 zł na rękę. Dotychczas z męzem dogadywałam sie polubownie-dawał mi pieniądze w wysokości ok 400 zł miesięcznie, co i tak nie było sumą wystarczającą. On sam zarabia ok 1300-1500 zł netto. Jednak ostatnio zaczął dawać mniej pieniędzy-około 300 zł i mniej. I zastanawiam się, czy lepiej próbować z nim rozmawiać i polubownie wynegocjować sumę 450-500 zł, czy jednak na drodze sądowej mogę uzyskać wyższe alimenty? Wiem, że wysokość alimentów ustala sąd, ale może mieliście stycznośc z takimi sprawami i orientujecie sie w ich wysokosciach? Dodam, że mąż spłaca kredyt (300 zł miesięcznie), poza tym na wspólnym naszym koncie jest obecnie debet w wysokości ok 5000 zł.
Bedę bardzo wdzięczna za odpowiedzi
Agata