B
bamasera
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 15
Dzień dobry
Kilka lat temu udzieliłem pożyczki jednej z osób z pracy. Podpisaliśmy umowę pożyczki. Osoba ta popadła w długi po czym zmieniła miejsce pracy. Przez długi czas próbowałem bezskutecznie odzyskać dług polubownie, dłużnik w tym czasie robił wszystko aby mi to utrudnić (zmieniał numery telefonów, miejsce zamieszkania, okłamywał mnie że np. wczoraj dokonał przelewu oczywiście żadnego przelewu nie wysłał). Z tego co się później dowiedziałem to oszukanych było więcej i to na znacznie większe kwoty doszło do tego że komornik zajął mieszkanie dłużnika.
W końcu oddałem sprawę do prawnika przekazałem wszystkie dowody świadczące o długu (umowę pożyczki, SMSy). Sprawa trafiła do sądu który na podstawie dostarczonych dowodów uznał zasadność długi i nakazał jego spłatę. Prawnik przekazał sprawę do komornika gdzie przeleżała ona jakieś pół roku po czym otrzymałem pismo o umorzeniu postępowania ze względu na to że "nie ustalono majątku do którego można skutecznie skierować egzekucję"
Komornik najprawdopodobniej nawet nie próbował odzyskać długu gdyż ze względu na dosyć niską dla komornika kwotę (niecałe 3 tyś złotych) mu się to nie opłacało (słyszłem już o takich praktykach).
Pytania:
Będę wdzięczny za każdą okazaną pomoc.
Pozdrawiam
Kilka lat temu udzieliłem pożyczki jednej z osób z pracy. Podpisaliśmy umowę pożyczki. Osoba ta popadła w długi po czym zmieniła miejsce pracy. Przez długi czas próbowałem bezskutecznie odzyskać dług polubownie, dłużnik w tym czasie robił wszystko aby mi to utrudnić (zmieniał numery telefonów, miejsce zamieszkania, okłamywał mnie że np. wczoraj dokonał przelewu oczywiście żadnego przelewu nie wysłał). Z tego co się później dowiedziałem to oszukanych było więcej i to na znacznie większe kwoty doszło do tego że komornik zajął mieszkanie dłużnika.
W końcu oddałem sprawę do prawnika przekazałem wszystkie dowody świadczące o długu (umowę pożyczki, SMSy). Sprawa trafiła do sądu który na podstawie dostarczonych dowodów uznał zasadność długi i nakazał jego spłatę. Prawnik przekazał sprawę do komornika gdzie przeleżała ona jakieś pół roku po czym otrzymałem pismo o umorzeniu postępowania ze względu na to że "nie ustalono majątku do którego można skutecznie skierować egzekucję"
Komornik najprawdopodobniej nawet nie próbował odzyskać długu gdyż ze względu na dosyć niską dla komornika kwotę (niecałe 3 tyś złotych) mu się to nie opłacało (słyszłem już o takich praktykach).
Pytania:
- Co oznacza zapis z uzasadnienia umorzenia postępowania o tym że "nie ustalono majątku do którego można skutecznie skierować egzekucję"? Czy przez majątek rozumie się też wynagrodzenie otrzymywane z tytułu pracy?
- Znam miejsce obecnej pracy dłużnika. Czy w takiej sytuacji powołując się na wyrok sądu mogę zwrócić się do zakładu pracy o zajęcie części wynagrodzenia na spłatę długu? Czy może to zrobić wierzyciel, czy też musi to zrobić np. prawnik albo komornik?
- Komornik unika odpowiedzi na pytania dotyczące tego co zrobił w danej sprawie (czy ustalił np. obecne miejsce zamieszkania dłużnika, to czy dłużnik pracuje i gdzie itp.). Co jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu że nie zrobił nic w tej sprawie i tylko czekał jej umorzenie. Czy mogę żądać od komornika całej dokumentacji dotyczącej mojej sprawy oraz tego jakie czynności były przez niego wykonywane? Czy gdyby się okazało że komornik nie zrobił nic aby próbował odzyskać dług można mówić o zaniechaniu obowiązku służbowego? Jakie przepisy to regulują?
Będę wdzięczny za każdą okazaną pomoc.
Pozdrawiam