R
RodzicSpokojny
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 17
Witam,
Proszę o podpowiedź jak postąpić w poniższej sytuacji:
Kierujący pojazdem w odpowiedzi na zwrócenie mu uwagi w związku z nieprawidłowym parkowaniem (na przejściu dla pieszych, przy skrzyżowaniu) zaczął mnie wyzywać ("ty jesteś popier... pedał", "w dupe se wsadź 'niezrozumiałe'", "kanalio"). Moment kiedy jestem wyzywany nagrałem. Na wyzwiska nie zareagowałem agresją, nie odpowiedziałem wyzwiskami, jedynie poinformowałem normalnym tonem iż spotkamy się w sądzie. Znam numer rejestracyjny pojazdu, jest on widoczny na nagraniu. Twarz osoby która mnie wyzywała również jest widoczna, ale nie znam tej osoby.
W jaki sposób mogę dochodzić sprawiedliwości? Żeby złożyć pozew cywilny powinienem wskazać sprawce (którego nie znam). Domyślam się, że najpierw powinienem zgłosić się na policje (czy raczej od razu udać się do radcy prawnego?). Tylko czy zgodzić się na wniesienie przez nich sprawy karnej? czy w ten sposób nie trace możliwości wytoczenia powództwa cywilnego? Jak jest szansa, że znieważający otrzyma realną (dotkliwą) karę za swoje postępowanie?
Pozdrawiam,
Łukasz
Proszę o podpowiedź jak postąpić w poniższej sytuacji:
Kierujący pojazdem w odpowiedzi na zwrócenie mu uwagi w związku z nieprawidłowym parkowaniem (na przejściu dla pieszych, przy skrzyżowaniu) zaczął mnie wyzywać ("ty jesteś popier... pedał", "w dupe se wsadź 'niezrozumiałe'", "kanalio"). Moment kiedy jestem wyzywany nagrałem. Na wyzwiska nie zareagowałem agresją, nie odpowiedziałem wyzwiskami, jedynie poinformowałem normalnym tonem iż spotkamy się w sądzie. Znam numer rejestracyjny pojazdu, jest on widoczny na nagraniu. Twarz osoby która mnie wyzywała również jest widoczna, ale nie znam tej osoby.
W jaki sposób mogę dochodzić sprawiedliwości? Żeby złożyć pozew cywilny powinienem wskazać sprawce (którego nie znam). Domyślam się, że najpierw powinienem zgłosić się na policje (czy raczej od razu udać się do radcy prawnego?). Tylko czy zgodzić się na wniesienie przez nich sprawy karnej? czy w ten sposób nie trace możliwości wytoczenia powództwa cywilnego? Jak jest szansa, że znieważający otrzyma realną (dotkliwą) karę za swoje postępowanie?
Pozdrawiam,
Łukasz
Ostatnia edycja: