Z
zimny24
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2013
- Odpowiedzi
- 8
7.10 2011 podpisalem umowe zlecenie na okres 10-12. 2011. W dniu podpisania umowy pracodawca zwrocil mi koszty dojazdu i zaplacil za 3 godziny pracy chociaz wstepnie mial nie placic bo mialo byc to szkolenie. W sumie do reki dostalem ok 40 zl. Od tego dnia pracodawca nie odezwal sie do mnie do konca trwania umowy. W dniu 27.10.2011 mialem obrone mgr. Jako ze nie wiedzialem czy mnie zglosil do wlasciwych urzedow czy nie i sie nie odzywal zarejestrowalem sie 8 listopada jako bezrobotny, jednak po tym fakcie dowiedzialem sie ze nie powinienem sie rejestrowac wiec 10 listopada sie wyrejestrowalem do konca 2011. Tydzien temu dotalem tel z urzedu pracy ze maja niejasnosci i doszlo do nich ze pracowalem a bylem bezrobotny wlasnie przez te 2-3 dni. Kazali mi przywiezc umowe wiec im zawiozlem. W piatek otrzymalem pismo ze wznowiono postepowanie administracyjne wobec mnie. Dodam ze nie korzystalem w ciagu tych 2-3 dni z zadnych swiadczen przyslugujacych bezrobotnemu. W 2012 rozliczylem w US te 40 pare zlotych. W pazdzierniku 2012 rozpoczalem 5 mies staz z urzedu pracy. Boje sie teraz ze za te 40 zl beda mnie teraz karac, kaza zwrocic mi za staz a nawet do sadu zglosza .
. Co moge teraz zrobic.