Z karnetu na 3msc do Fitness Klubu wyszła umowa której nie chciałem

  • Autor wątku Autor wątku Daniel_Wx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Daniel_Wx

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2021
Odpowiedzi
5
Witam,
To mój pierwszy post na tym forum.
Potrzebuję pomocy kogoś ogarniętego w prawie - ja nie jestem.

Zacznę od tego, że sprawa jest dla mnie dość absurdalna.

Postaram się krótko.
Kilka miesięcy temu, zapisałem się na "siłownię", wybrałem karnet na 3 miesiące, bo nie byłem pewien, czy mi się spodoba. Obsługa miła, na pytanie czy to mnie do czegoś zobowiązuje po tych 3 miesiącach, dostałem zapewnienie, że nie, jedynie co, to muszę zapłacić te "3 raty" skoro decyduję się na taki karnet, nawet jakbym chciał wcześniej zrezygnować - wszystko wyglądało OK. Nie zagłębiałem się "regulamin" wydawało mi się, że jest w nim zapisane zwyczajne, obyczaje, zasady, nakazy i zakazy korzystania z urządzeń, siłowni, szatni, etc. - w końcu to regulamin (tylko).

Miesiąc temu, wiedziałem już, że wyjadę z Gdyni zawodowo na kilka miesięcy, i 3 tygodnie temu, chyba dla pewności, zalogowałem się w systemie tej siłowni, aby sprawdzić, co tam jest w "tym moim koncie, profilu"...
- a tam niespodzianka! 06.10.2021 pojawiła się nowa umowa, o której nikt mnie nie poinformował, nic nie podpisywałem na nic się nie zgadzałem i nie mam pojęcia co to jest i skąd się wzięło.
Były dwie opcje pod tym (o ile dobrze pamiętam) ZAPŁAĆ i ANULUJ - oczywiście kliknąłem ANULUJ.
Poza tym, skoro umowę (bo okazuje się, że to co podpisałem to umowa a nie formularz rejestracyjny jak ktoś to sprytnie nazwał), podpisałem na czas określony, to po tym czasie wygaśnie i nie mam co się tym martwić - tak sądziłem. Wszystko opłaciłem z góry, etc..

Wydawało by się, że to tyle ale nie... kilka dni temu zadzwoniła pani z tej siłowni i mnie pyta, czy ja chce przedłużyć karnet, czy może wykupić inny... odpowiadam, że nie, że wyjeżdżam na jakiś czas i pewnie jak wrócę to wtedy tak - dodałem też, że obecna umowa wygasa za parę dni, ja nie chodzę już od 3 tygodniu bo mnie nie ma ale trudno... moja strata.
- a miła pani na to, że jest okres wypowiedzenia miesiąc i czy ja o tym wiem!?
Lekki szok, zbaraniałem... okres wypowiedzenia z umowy terminowej, z której nie chce rezygnować ani jej zrywać tylko zwyczajnie nie chcę nic dalej konturować???
- pytam jakim cudem, prawem, o co chodzi??

A pani powołuje się za zapis w tym formularzu (umowie) na paragraf 3.2:
3. OKRESY I RODZAJE CZŁONKOSTWA
3.1. Umowa na Czas Oznaczony zostaje zawarta przez Klubowicza, pod warunkiem spełnienia przez niego łącznie następują cychwarunków:
zadeklarowania płatności z góry w ramach Formularza, dokonania płatności z góry.
Umowa na Czas Oznaczony zostaje zawarta na okres wskazany w Formularzu jako Minimalny Okres Członkostwa i wygasa wraz z upływem Minimalnego Okresu Członkostwa, jeżeli Klubowicz nie zdecyduje się̨ na jej przedłużenie.

3.2. Jeżeli Klubowicz nie podpisze z SF Umowy na Czas Oznaczony zgodnie z ust. 3.1. powyżej, przyjmuje się, iż Klubowicz zawiera z SF Umowę̨ z Wydłużonym Okresem Obowiązywania. Umowa z Wydłużonym Okresem Obowiązywania
zawierana jest przez Członka na Minimalny Okres Członkostwa, z tym zastrzeżeniem, że po upływie Minimalnego Okresu Członkostwa zostaje ona automatycznie przedłużona na czas nieoznaczony, jeżeli Klubowicz nie poinformuje pisemnie SF o braku woli jej kontynuowania, na co najmniej jeden miesiąc na przód przed zakończeniem Minimalnego Okresu Członkostwa."

Czytam, oczom nie wierzę ale... odpowiadam, że ja przecież pod to nie podlegam (pod miesięczne wypowiedzenie), bo zgodnie z tym zapisem JA podpisałem umowę "na Czas Oznaczony" a tam jest napisane wyraźnie, że "3.2. Jeżeli Klubowicz nie podpisze z SF Umowy na Czas Oznaczony..."

I tłumacze dalej, że ja nie chcę żadnej nowej umowy, nie zgadzam się na nią, nie zgadzam się na żaden dodatkowy miesiąc, i to jest jakieś oszustwo...
- itd. ta rozmowa chwilę trwała... wiadomo.

Pani z recepcji uparcie twierdzi swoje, że ja MUSZĘ zapłacić za dodatkowy miesiąc, za listopad - poza tym to ona się na tym nie zna, poszła zapytać kierownika - kierownik twierdzi to samo... ale "zapyta szefa" i temat umarł od kliku dni cisza.

Wysłałem też mail do działu reklamacji tego fitness klubu.
- do dziś nie otrzymałem żadnej informacji, żadnego wyjaśnienia, itd..

Co z tym zrobić?
Czy jest jakakolwiek podstawa do tego, aby teraz czy w przyszłości ta pokrętna firma czy właściciel chciał ode mnie dochodzić jakichkolwiek pieniędzy powołując się na tę umowę (regulamin) co podpisałem lub na ten oszukany, którego nie podpisywałem?

A może powinienem pisemnie złożyć wypowiedzenie od tej terminowej umowy, bo jest taki zapis w paragrafie 4.2. ?
4.2. Członek Klubu posiada prawo do wypowiedzenia umowy skutkujące na koniec trwania jej Okresu Minimalnego. Oznacza to, iż umowa zakończy się wraz z trwaniem Minimalnego Okresu obowiązywania i automatycznie nie przedłuży się w umowę na czas nieoznaczony zgodnie z ust. 3.2.

Ktoś może doradzić, fachowo, konkretnie co z tym zrobić?

Pozdrawiam
Daniel

ZAŁACZNIKI:
Załączam kopię z umowy, aby zadowolić moderatora usunąłem dane firmy - pozostała tylko treść samej umowy, która może być niezbędna do udzielenia mi pomocy przed użytkowników tego forum:
Plik PDF: https://file.io/U0oLfhXgutPu
 
Wypełniłeś wszystkie wymagania zawarte w umowie w pkt. 3.1 tj. płatność z góry za cały okres i zapłata poprzez formularz?
 
wiegol napisał:
Wypełniłeś wszystkie wymagania zawarte w umowie w pkt. 3.1 tj. płatność z góry za cały okres i zapłata poprzez formularz?

Podczas podpisywania tej umowy ("formularza rejestracyjnego") poinformowano mnie, że muszę podpiąć kartę kredytową w ich systemie, tam zostanie pobrana kwota wpisowa oraz pierwsza opłata miesięczna a następnie co miesiąc kolejne 2 opłaty - w sumie 3 (a de facto wyszło 4) bo podpisałem umowę 24 dnia, i niby dopłaciłem za te kilka dni obecnego miesiąca - umowa niby wystartowała od 01.08.2021.

Faktem jest, że zamiast trwania karnetu 3 miesiące trwało to ponad 3 miesiące:
https://ibb.co/5spZMt8

Formularz wypełniłem na miejscu, w sensie podpisałem go - w klubie, nie online.

Pierwsza strona podpisanego formularza wygląda tak:
https://ibb.co/m4bMCtY
 
Ostatnia edycja:
To nie spełniłeś wymogu opłaty z góry za czas trwania umowy. U Ciebie ma zastosowanie zapis pkt. 3.2.
 
wiegol napisał:
To nie spełniłeś wymogu opłaty z góry za czas trwania umowy. U Ciebie ma zastosowanie zapis pkt. 3.2.

Zapis rozumiem, ale to jest oszustwo, dlatego, że zostałem wprowadzony świadomie w błąd przez obsługę w dniu podpisania tej "umowy".

Zakładałem, że będę miał wyjazd i mogę nie wykorzystać całego 3msc i zapytałem, czy po 3 miesiącach muszę coś robić specjalnego aby ten karnet przestał działać i pani z obsługi powiedziała, że absolutnie nic, że po 3 msc wygaśnie i jak będę chciał to mogę wykupić kolejny na kolejny okres.

Pomijając już sam fakt, takiego podejścia oszukańczego/pokrętnego do klienta i świadomego wprowadzania w błąd jak się ma do tego zapis 4.2 gdzie wydaje mi się, że jak do 31.10 złożę wypowiedzenie do tej umowy (nawet na piśmie, osobiście) to ona musi wygasnąć 31.10 i temat załatwiony[?]
 
ale to jest oszustwo
Uważaj co piszesz i mówisz. Bezpodstawne posądzenie o przestępstwo jest też przestępstwem. To jest roszczenie cywilne wynikające z umowy. Czy zasadne? Moim zdaniem tak.
zostałem wprowadzony świadomie w błąd przez obsługę w dniu podpisania tej "umowy".
To może być zarzut w ewentualnym postępowaniu cywilnym. Jednak ciężar dowodu spoczywa po stronie twierdzącej, czyli Twojej - art. 6 kc. Nikt nie zabrania Ci podjęcia obrony. Masz prawo.
zapytałem, czy po 3 miesiącach muszę coś robić specjalnego aby ten karnet przestał działać
Ty się nie pytaj, tylko czytaj co podpisujesz.
jak się ma do tego zapis 4.2
Nijak. Tam jest mowa o trwającej umowie z okresem minimalnym. Twoja zgodnie z zapisem pkt. 3.2 przekształciła się w umowę na czas nieoznaczony po upływie okresu minimalnego.
 
wiegol napisał:
Ty się nie pytaj, tylko czytaj co podpisujesz.
Do głowy mi nie wpadło, że niby podpisuje umowę, zostało mi to przedstawione jako regulamin klubu, w kontekście tego co wolno na terenie a co nie - oczywiście, moje wina, że jestem naiwny i nie przeczytałem na miejscu całości. Mam nauczkę.
To klub fitness, nie spodziewałem się w takim dość przyjaznym miejscu jakiegoś "kombinowania".

wiegol napisał:
Nijak. Tam jest mowa o trwającej umowie z okresem minimalnym. Twoja zgodnie z zapisem pkt. 3.2 przekształciła się w umowę na czas nieoznaczony po upływie okresu minimalnego.

Ale w tym rzecz, że ta umowa, jest nadal aktywna, trwa do 31.10.2021, czyli okres minimalny jeszcze nie minął i moim zdaniem to daje mi prawo do jej wypowiedzenia co skutkuje jej zakończeniem 31.10 bez jakiegokolwiek okresu wypowiedzenia, kolejnych opłat czy nowych umów bezterminowych.
- podkreślam, moim zdaniem, nie jestem prawnikiem, nie mam tu wiedzy przy takich niejasnych umowach i ich interpretowaniu.

Cały czas mnie zaskakuje poziom absurdu w przypadku klubu fitness, gdzie się idzie dla własnej przyjemności... ale to już nie ma sensu aby polemizować z podejściem właściciela tej firmy do klienta.
 
jest nadal aktywna, trwa do 31.10.2021
To i tak masz miesięczne wypowiedzenie. Wynika to z tego:
jeżeli Klubowicz nie poinformuje pisemnie SF o braku woli jej kontynuowania, na co najmniej jeden miesiąc na przód przed zakończeniem Minimalnego Okresu Członkostwa."
Chyba, że umowa określa warunki wypowiedzenia w czasie jej trwania na czas nieoznaczony.
zaskakuje poziom absurdu w przypadku klubu fitness
To często stosowane przypadki, gdzie umowa zawarta na czas oznaczony, po upływie okresu na jaki została zawarta przekształca się w umowę na czas nieoznaczony. Tak mają wszyscy operatorzy sieci komórkowych. Na dodatek tracisz udzielone rabaty na czas trwania umowy okresowej. Pierwsza faktura po jej upływie może być szokiem. Nic nowego tu nie odkryłeś.
 
OK rozumiem, że nic nie zdziałam i dałem się wmanewrować w okres wypowiedzenia z umowy terminowej, która miała być karnetem na 3 miesiące. Zapłacić za kolejny miesiąc niekorzystania z usługi i napisać to wypowiedzenie i im dostarczyć osobiście - pięknie.

Szczerze, nie będę z tym walczył dla 139pln, i generalnie uznaje to za absurdalną głupotę właściciela owej firmy, aby takie sztuczki stosować, bo wróciłbym pewnie do tego klubu i korzystał kolejne X lat... ale niestety w naszych rodakach jest tak dogłębnie zaszczepione jeszcze kombinowanie, gdzie lepiej zakombinować drobną kwotę niż myśleć w dalekiej perspektywie, pozytywnie, uczciwe prowadzić interesy i się rozwijać.

Tak jak we wspomnianym przez Ciebie przykładzie z operatorami sieci komórkowych i pewnie w wielu innych firmach.

Dziękuję za pomoc wiegol - w zasadzie mam po co przyszedłem.


Pozdrawiam
 
Powrót
Góra