J
jaskon
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 3
Kilkanaście lat temu moja babcia sprzedała mieszkanie. Część uzyskanej kwoty przeznaczyła na spłatę ówczesnych długów, a pozostałe 70 000 zł przekazała jednemu z synów, który był zadłużony (hazard, oszustwa, itp.) i którego od zawsze faworyzowała.
W międzyczasie babcia dorobiła się kolejnych długów, mieszkała po rodzinie, ostatecznie zamieszkała w domu samotnej matki. Tamten wujek w międzyczasie sprzedał swoje mieszkanie i wynajął kawalerkę. Miesiąc temu babcia wprowadziła się do niego.
Aktualnie tematem numer jeden w rodzinie jest to, że tamten wujek chce, żaby babcia wzieła dla niego kredyt na kupno mieszkania. Oboje mają długi, więc mamy nadzieję, że nikt jej tego kredytu nie da.
Proszę mi doradzić czy można się zabezpieczyć przed spłatą długów jeszcze za życia zadłużonej? Czy banki lub firmy windykacyjne mogą egzekwować od rodziny spłatę należności jeszcze za życia dłużnika?
Aktualnie wiem tylko tyle, że moja mama będzie mogła zrzec się spadku (czyli de facto długów) w ciągu 6 miesięcy od śmierci babci. To rozwiązanie chyba nie jest do końca pewne, bo o przypadkach zatajenia śmierci członka rodziny słyszałem niejednokrotnie.
W międzyczasie babcia dorobiła się kolejnych długów, mieszkała po rodzinie, ostatecznie zamieszkała w domu samotnej matki. Tamten wujek w międzyczasie sprzedał swoje mieszkanie i wynajął kawalerkę. Miesiąc temu babcia wprowadziła się do niego.
Aktualnie tematem numer jeden w rodzinie jest to, że tamten wujek chce, żaby babcia wzieła dla niego kredyt na kupno mieszkania. Oboje mają długi, więc mamy nadzieję, że nikt jej tego kredytu nie da.
Proszę mi doradzić czy można się zabezpieczyć przed spłatą długów jeszcze za życia zadłużonej? Czy banki lub firmy windykacyjne mogą egzekwować od rodziny spłatę należności jeszcze za życia dłużnika?
Aktualnie wiem tylko tyle, że moja mama będzie mogła zrzec się spadku (czyli de facto długów) w ciągu 6 miesięcy od śmierci babci. To rozwiązanie chyba nie jest do końca pewne, bo o przypadkach zatajenia śmierci członka rodziny słyszałem niejednokrotnie.