Zabezpieczenie się przed kradzieżą receptur

  • Autor wątku Autor wątku majchal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

majchal

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
102
Witajcie.
Nie wiem, jak się zabezpieczyć przed "kradzieżą" pomysłów/receptur i bardzo proszę o poradę.
Sprawa wygląda tak, że mam stworzone autorskie receptury na produkty spożywcze. Receptury nie są nigdzie zapisane, ani zarejestrowane np w Urzędzie Patentowym. Produkty są bardzo wysoko oceniane przez klientów i jest na nie duży popyt, jednak nie mam możliwości zwiększenia produkcji. Chciałbym podjąć współpracę z zakładem, który ma możliwości/sprzęt. Ja daję wiedzę/recepturę oraz dotychczasową bazę klientów, a on miejsce produkcyjne i transport. Moim zadaniem będzie sprzedaż obecnym klientom i poszukiwanie nowych na produkty wg mojej receptury oraz na produkty już produkowane przez wspólnika.
1. Jak mogę/powinienem się zabezpieczyć przed "kradzieżą" receptur? Boję się, że za jakiś czas "wspólnik" powie, że zrywa współpracę i mając receptury i siatkę sprzedaży to zostanę na lodzie.
2. Jak się rozliczać ze sprzedaży, kosztów produkcji itp?
3. Czy taką umowę mogę zawrzeć samemu, czy przed notariuszem?
4. Czy takie receptury są w jakiś sposób chronione przez instytucje/prawo?
5. Jakie są jeszcze inne aspekty, na które muszę zwrócić uwagę?
 
Receptura nie podlega ochronie prawnoautorskiej, ani nie można jej opatentować. Pozostaje Tobie wyłącznie ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa. Musisz w umowie wskazać jakie konkretne informacje podlegają ochronie jako tajemnica przedsiębiorstwa. Umowa nie musi być zawarta w formie aktu notarialnego, ale nic nie stoi na przeszkodzie.


PS.

Właśnie taki i tylko taki sposób jest chroniona receptura coca coli.
 
Dziękuję za odpowiedź.
Czy dobrze rozumiem, że ani teraz ani w przyszłości nie mogę się zabezpieczyć przed utratą receptury w inny sposób, poza zapisem w umowie? Nawet zapis w umowie mnie nie zabezpiecza do końca. Na "chłopski rozum" oprócz "wspólnika" przynajmniej jeszcze jeden z jego pracowników będzie miał dostęp do receptury choćby po to, aby uszykować składniki do produkcji. Jeśli on ją skopiuje, a potem "doda" jakiś mało znaczący składnik, albo "odejmie" inny, to już będzie jego "nowa" receptura. Jak się przed tym zabezpieczyć?
A jeśli chodzi o wskazanie w umowie co jest tajemnicą, to czy dobrze rozumiem, że mam wpisać WSZYSTKIE składniki oraz technologię wykonania ? To ma być zapisany cały proces technologiczny z czasami i temperaturami procesów technologicznych?
Co do receptury coca-coli, to chyba nie jest dostępna w necie i nie każdy może mieć do niej wglądu? Jak to zrobić, by moje receptury były "tajne" i aby nie mogły trafić do każdego?

LeszsekS napisał:
Receptura nie podlega ochronie prawnoautorskiej, ani nie można jej opatentować. Pozostaje Tobie wyłącznie ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa. Musisz w umowie wskazać jakie konkretne informacje podlegają ochronie jako tajemnica przedsiębiorstwa. Umowa nie musi być zawarta w formie aktu notarialnego, ale nic nie stoi na przeszkodzie.


PS.

Właśnie taki i tylko taki sposób jest chroniona receptura coca coli.
 
Zastanawiam się, czy art. 11 ust. 2 i 4 uznk to jest odpowiedni "trop" próby zabezpieczenia? Czy to jest odpowiednia ustawa/zapis na który mogę się powołać? Czy może oprócz niego, powinienem się powołać w umowie jeszcze na jakiś inny paragraf?
 
Powrót
Góra