Zabezpieczenie się przed nierzetelnym kontrahentem

  • Autor wątku Autor wątku filip1127
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

filip1127

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
16
hej,

Jaki jest najlepszy sposób na zabezpieczenie się przed nierzetelnym kontrahentem. Takim który od wielu tygodni mimo wielu listów i próśb zwleka z zapłata (bez podania konkretnego powodu). Chodzi mi o zabezpieczenie się na przyszłość.
 
Sposobów jest mnóstwo, najlepszy sposób należy wybierać ad casum. Np. jeśli kontrahent ma jakieś wartościowe ruchomości, to robiłbym przewłaszczenie na zabezpieczenie, jeśli ma udziały w spółce, robiłbym zastaw, itp.
 
A w praktyce jak wygląda "ad casum" ? Tzn sporządzamy dodatkowe pismo, umowę przed przed wysłaniem towaru?
 
Wybacz, ale trudno odpowiadać na pytania nie znając kontekstu... nawet nie wiem jaką działalność prowadzisz. Zrozumiałem, że spisujesz umowy przy każdej transakcji. Wtedy dajesz zabezpieczenie jako jedno z postanowień.
 
Dystrybucja, sprzedaż hurtowa. Nie spisuje umów przy każdej transakcji. Wystawiam jedynie fakturę z terminem zapłaty.
 
No to większość zabezpieczeń wydaje się nierealna do spełnienia - np. weksel, gwarancja bankowa, itp. Pozostaje w zasadzie zaliczka/zadatek
 
A zgodne z prawem jest np: Pismo na, którym prezes będzie musiał poświadczyć swoim podpisem, że zobowiązuje się w określonym terminie zapłacić daną fakturę (w konsekwencji niezapłacenia zgodnie z tym pismem i jego treścią komornik będzie ściągał należności z jego prywatnych dóbr)? Albo np umowa handlowa gdzie jednym z postanowień będzie możliwość ściągnięcia należności z dóbr prywatnych prezesa firmy.

stosowaliśmy zaliczki i zadatki ale często bywało, że płacili zaliczkę i koniec.
 
filip1127 napisał:
A zgodne z prawem jest np: Pismo na, którym prezes będzie musiał poświadczyć swoim podpisem, że zobowiązuje się w określonym terminie zapłacić daną fakturę (w konsekwencji niezapłacenia zgodnie z tym pismem i jego treścią komornik będzie ściągał należności z jego prywatnych dóbr)? Albo np umowa handlowa gdzie jednym z postanowień będzie możliwość ściągnięcia należności z dóbr prywatnych prezesa firmy.
Generalnie w stosunkach między przedsiębiorcami "wszystkie chwyty dozwolone" - z uwagi na zasadę swobody umów i równorzędność stron (inaczej w przypadku konsumentów). Ale jednak w orzecznictwie czasami takie "ostre" postanowienia są podważane, poprzez odwołanie się np. do "dobrych zasad kupieckich", itp. Moim zdaniem - proponowane postanowienia są na granicy dopuszczalności. Dlatego ważne, żeby je dobrze sformułować, bo tak naprawdę można te postanowienia ubrać w formę prawną poręczenia i wtedy będzie jak najbardziej ok.
 
Bardzo dziękuję za słuszną uwagę. Tak też się bałem, że może być to zbyt "ostre". A co dokładnie należy rozumieć poprzez ubranie tego w prawną formę poręczenia?
 
Czyli rozumiem, że to jedyne racjonalne rozwiązanie :)
 
Powrót
Góra