zachowanie osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku nulcia86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nulcia86

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
104
mam takie pytanko... mój Miś został przewieziony na łączny z Potulic do Warszawy półtora miesiąca temu, sprawa sie odbyła już dawno i czeka na powrót:mad:. moje pytanie jest takie, podobno co pół roku jest komisja czy resocjalizacja daje jakieś efekty...no i w Potulicach "oceniali" Go na bardzo dobrze a w warszawie umiarkowanie mimo tego,że zachowuje sie tak samo...czy to jest może tak,że "co zakład to obyczaj?" dodam,że ma p2p i realizuje program,..na prawde nie wiem co o tym myśleć:what: i przepraszam,że zaczynam nowy wątek ale nic podobnego nie znalazłam:help:
 
Cóż nulcia, że " co zk to obyczaj" to fakt. Myślę, że w Warszawie go jeszcze "nie poznali" dlatego jest taka ocena.
 
propononowalabym jednak pisac w temacie o grupach, moze dziewczyny maja jakies doswiadczenia
z wlasnego, a w zasadzie Misiaka moge powiedziec ze w Warszawie ze wszystkim raczej ciezko
 
oki, dzięki:) to,że w warszawie ciężko to ja wiem,ale uważam,że jak go słabo poznali to mogli podtrzymać mu poprzednią opinie....no ale cóż tak bywa:)dziekuje i pozdrawiam
 
to prawda, co 6 miesięcy komisja penitencjarna ocenia postępy w resocjalizacji osadzonego, wcześniej wychowawca sporządza opinię, z którą osadzony się zapoznaje...;)
 
Powrót
Góra