zachowek a darowizna

  • Autor wątku Autor wątku elle505
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elle505

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
5
Witam
Proszę o pilną pomoc w następującym temacie:
Babcia darowała mi (wnuczce), za życia (rok przed śmiercią), umową darowizny dom ponadto sporządziła testament w którym powołala mnie jako spadkobierczynię pewnej małowartościowej rzeczy a jednocześnie wydziedziczając swojego drugiego syna (brata mojego ojca).
Czy wobec powyzszego
1. moj kuzyn (syn wydziedziczonego) ma prawo roscic ode mnie zachowek za darowana nieruchomosc?
2. czy ma prawo roscic o zachowek (od darowizny) bez przeprowadzonego postepowania o stwierdzenie nabycia spadku? ( od smierci babci minal rok)
 
1. Zstepni wydziedziczonego sa uprawnieni do zachowku, chociazby przezyl on spadkodawce. Zatem kuzyn ma prawo do zachowku.
2. Możliwość wystąpienia z powództwem o zachowek występuje dopiero po wydaniu postanowienia o stwierdzenie nabycia spadku, gdzie w postanowieniu są wymienieni spadkobiercy (np. testamentowi, a nie zostały uwzględnione jako spadkobiercy osoby, którym przysługuje zachowek).
 
A w sytuacji gdy zachowek jest żądany jedynie od wartosci darowizny, ode mnie jako obdarowanej a nie spadkobierczyni?
Inaczej , gdyby testament powoływał na spadkobierce tej nieznacznej pozostalosci majątku np. mojego ojca a obdarowaną całością majątku byłam ja (w umowie darowizny). To czy roszczenie zachowku (poprzez listowne wezwanie zaplaty zachowku) w stosunku do mojej osoby (ze względu na darowiznę) wymaga stwierdzenia nabycia spadku?

mam nadzieję że nie zamieszałam za bardzo... ;)
 
otrszymała pani już na to odpowiedź, proszę dokądnie się z nią zapoznać;

dopóki nie jest stwierdzone nabycie spadku w świetle prawa nie jest pani spadkobiercą, od którego można żądać zachowku;

co do obliczania zachowku, to są to trudne rzeczy, taki list nic, nie znaczy;

jeśli wniesie ta osoba powóztwo do sądu, to sąd je oddali jako przedwczesne
 
Rozumiem czyli żądanie zachowku od obdarowanego darowizną nie może nastąpić przed stwierdzeniem nabycia spadku nawet gdyby testament czynił spadkobiercę z kogoś innego?
A jeśli płatność zachowku jest nieunikniona (tak wynika z pierwszej odpowiedzi) a wartość żądanego zachowku jest dla mnie korzystna, ponieważ w toku sprawy sądowej biegły może oczascować wartość darowizny na wyższą + koszta sądowe to czy nie lepiej uznać roszczenie w drodze ugody z poświadczeniem zrzeczenia sie dalszych roszczeń?
 
ja bym z tym uważał, jeśli nie ma pani postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku;
najpierw radzę przeprowadzić tę sprawę - koszt 50zł;
a później zająć się ugodą;

kwestia jest tak, że może okazać się, iż testament był nieważny lub innne ble, ble ble
 
I właśnie ta kwestia jest dla mnie nie zrozumiała bo pomijając kwestię testamentu byłam obdarowana i uprawniony do zachowku ma prawo wystąpić do mnie o zachowek należny od tej darowizny, co też uczyniono.

A jeszcze pytanie w kwestii ustalenia wartości darowizny.
Przy ustalaniu wartości darowizny ustala się stan nieruchomości z chwili dokonania darowizny, a następnie ustala sie jej wartość wg. obecnych cen
1. Czy można pominąć w wycenie nakłady poczynione na darowiznę po darowaniu ale poczynione przez darującego (babcia ustanowiła służebność osobistą), czy muszą to być nakłady poczynione przez mnie (poświadczone fakturami z moim nazwiskiem)?
2. Z jakiego tytułu można odliczyć od wartości darowizny skapitalizowaną wartość służebności osobistej zawartej w umowie darowizny (bo podobno można) i czy wartość tej służebności również ulega jakiemuś przeliczeniu na chwilę orzekania czy jest to kwota z dnia darowizny zapisana w umowie darowizny?

Z góry dziękuję za pomoc
 
1. służebność osobista ma być nakłądem?? właśnie pojęcie stan nieruchomości z chwili dokonania kryje w sobie tę okoliczność - nakłądy powinna pani umieć przynajmniej cześciowo udowodnić - tzn. że w ogóle zostały poczynione, biegły może zostać powołany do oszacowania ich wartosci - uwzględni ich wartość dokonując wyceny nieruchomości;

2.wartość służebności osobistej z reguły obniża wartość nieruchomości o 10%; czasem 20% uwzględnia się ją również w wycenie rzeczoznawcy; tutaj podstawa jest tożsama - stan przedmiotu darowizny z chwili dokonania;

konkludując:

1. darowizna była dokonana w dniu x i wtedy nie miała nakładów oraz była obciążona służebnością

2. biegły w dniu wydania opinii ustala ja na 100.000 złotych, ale nakłady szacuje na 20.000 złotych, służebność obniża jej wartość o kolejną sumę i wtedy łącznie z tymi drobnostkami dodanymi mamy tzw. SCHEDĘ SPADKOWĄ
od tej schedy liczy się zachowek 2/3 lub połowa wartości udziału
 
Czyli wszelkie remonty, rozbudowy dokonane po darowiźnie i dokonane przez samego darującego nie zawyżają wartości nieruchomości na dzień orzekania?
 
Powrót
Góra