Zachowek a Granice wzbogacenia

  • Autor wątku Autor wątku Mario_74
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mario_74

Użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
57
Zgodnie z art. 1000 § k.c. obdarowany odpowiada w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny.
Ustawa nie określa, jak obliczyć wartość wzbogacenia.

Przykład. Syn utrzymujący kontakty z ojcem został obdarowany przez ojca dwoma nieruchomościami (mieszkanie 125 tys i dom w budowie 170 tys) z obowiązkiem zwolnienia z zaliczenia do schedy spadkowej. Po 5 latach mieszkanie zostało sprzedane za 180 tys. Po śmierci ojca jeżeli rodzeństwo wystąpi o zachowek z nieruchomości to czy do wyliczenia substratu zachowku należy przyjąć wartość wzbogacenia czyli kwotę z umowy sprzedaży nieruchomości pomniejszoną o służebność(5 lat) i koszt aktu nabycia?

Jeżeli dom zostanie darowany przez obdarowanego syna dla swojej żony do jej majątku odrębnego osobistego w kwocie otrzymanej darowizny od ojca tj. 170 tys. To czy ta wartość stanowi wartość wzbogacenia czy może być brana pod uwagę aktualna wycena nieruchomości?
 
Mario_74 napisał:
Zgodnie z art. 1000 § k.c. obdarowany odpowiada w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny.
Ustawa nie określa, jak obliczyć wartość wzbogacenia.
Art. 1000 k.c. stosuje się w powiązaniu z przepisami o bezpodstawnym wzbogaceniu czyli z art. 405-414 k.c.
Art. 409. Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.
Na tej postawie, sąd stwierdza że wiedza o możliwym obowiązku zapłaty zachowku wskutek przyjęcia darowizny jest wiedzą powszechnie znaną w społeczeństwie a więc obdarowany powinien był liczyć się z takim przyszłym obowiązkiem już od chwili przyjęcia darowizny. Dlatego nieodpłatne wyzbycie się przedmiotu darowizny poprzez dokonanie przez obdarowanego dalszej darowizny nie może skutkować ograniczeniem jego odpowiedzialności za zapłatę zachowku.
 
W pytaniu chodziło mi o zablokowanie granicy wartości wzbogacenia z uwagi na ciągły wzrost ceny nieruchomości. Czy aby zablokować kwotę wartości wzbogacenia do wyliczenia ewentualnego zachowku to w przypadku mieszkania kwota sprzedaży jest niepodważalna a co w drugim przypadku darowizny domu? Czy kwota z umowy darowizny jest wartością ostateczną?
 
Mario_74 napisał:
W pytaniu chodziło mi o zablokowanie granicy wartości wzbogacenia z uwagi na ciągły wzrost ceny nieruchomości.
Niestety w kodeksie cywilnym jest wprost uregulowane że:
Art. 995.
§ 1. Wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalania zachowku.
I ma to sens bo gdyby nie doszło do darowizny to jej przedmiot wchodziłby do masy spadkowej więc jego wartość dla spadkobierców byłaby zawsze według aktualnych cen rynkowych. Wartości podane w akcie notarialnym darowizny są tutaj praktycznie bez znaczenia bo szybko ulegają dezaktualizacji (a czasem są nawet celowo zaniżane w akcie notarialnym). W razie sporu co do wartości darowizny to wyceny może dokonać biegły powołany przez sąd. Jeśli stan nieruchomości ulegał zmianie po dokonaniu darowizny to obdarowany może udowodnić że nastąpiło to dzięki jego własnym nakładom podwyższającym wartość nieruchomości.
 
Ale istnieje również art.1000 ..."Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty powyższej sumy tylko w grani*cach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny.", który chroni obdarowanego w przypadku kiedy obdarowany wyzbywa się darowizn i aby wartość ewentualnego zachowku nie rosła. I tak jeżeli obdarowany sprzedaje nieruchomość po cenie rynkowej to ta kwota jest kwotą graniczną niepodważalną. A jeżeli daruje to wiadomo, że kwota jest umowna i pytanie czy kiedykolwiek może być podważana przez ewentualnych ubiegających się o zachowek. Czy ktoś zna jakieś orzeczenie w tym konkretnym temacie?
 
Ale istnieje również art.1000 ... który chroni obdarowanego w przypadku kiedy obdarowany wyzbywa się darowizn i aby wartość ewentualnego zachowku nie rosła.
Ty nie rozumiesz zapisu tego art. Mówi on, że odpowiadasz za zapłatę zachowku w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny. Wzbogaciłeś się w chwili przyjęcia darowizny. W chwili jej wykonania miała swoją wartość. Ten przepis nic nie mówi o wzbogaceniu, ze względu na wzrost cen rynkowych (teoretycznie ceny nieruchomości mogły spaść). Przez te kilka lat, to nieruchomości powinny zdrożeć nie wiadomo o ile, byś odpowiadał całą sumą wzbogacenia. Chociaż idzie policzyć ile musiała by wynosić wartość rynkowa nieruchomości, byś odpowiadał całą sumą wzbogacenia.
 
Czyli, że wyzbycie się nieruchomości drogą darowizny nie określa granicy wzbogacenia?
I mimo kwoty rynkowej w umowie darowizny to ewentualnie kiedyś ktoś występując o zachowek może przyjąć bieżącą wartość nieruchomości i w przypadku braku porozumienia z obdarowanym co do wartości nieruchomości sprawa trafia do sądu a sąd wtedy może powołać biegłego do wyceny czy przyjmie kwotę zbycia nieruchomości w drodze darowizny?
 
kiedyś ktoś występując o zachowek może przyjąć bieżącą wartość nieruchomości
Nie może przyjąć a przyjmuje się. Czyli to o czym mówi art. 995 kc. Pozew o wypłatę zachowku to ostateczność. Ze względu na koszty. Te pójdą w tysiące. Ktoś je zapłaci.
Uważam, że dalej nie rozumiesz problemu o który pytasz.
 
Rozumiem zasadę wyliczania ale jeżeli ktoś wyzbędzie się darowizny w wyniku sprzedaży to kwota, którą uzyskał zgodnie z art. 1000 kc. jest jego granicą wzbogacenia i art. 995 kc. tutaj jest ograniczony bo inaczej to w przypadku gwałtownego wzrostu cen nieruchomości to cała kwota ze sprzedaży poszła by na ewentualne zachowki a to chyba wypacza sens art. 1000 kc. "...Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty powyższej sumy tylko w grani*cach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny."
 
Art. 1000.
§ 1. Jeżeli uprawniony nie może otrzymać należnego mu zachowku od spadkobiercy lub osoby, na której rzecz został uczyniony zapis windykacyjny, może on żądać od osoby, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku, sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku. Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty powyższej sumy tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny.
§ 2. Jeżeli obdarowany sam jest uprawniony do zachowku, ponosi on odpowiedzialność względem innych uprawnionych do zachowku tylko do wysokości nadwyżki przekraczającej jego własny zachowek.
To drugie zdanie z art. 1000 (podkreślone) nie jest stosowane do obliczania zachowków! Dla obliczania zachowków są stosowane inne artykuły a największy przy tym wpływ ma art. 991 i 995.
Dopiero po obliczeniu sumy wszystkich niezaspokojonych zachowków, i w razie gdyby okazało się że suma Twojego wzbogacenia wskutek darowizn jest niższa od sumy wszystkich niezaspokojonych zachowków to dopiero wtedy zachowki do zapłaty są obniżane proporcjonalnie do tej niższej sumy.
Przez analogię stosuje się też przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (czego przykład podałem w pierwszym moim poście) dzięki czemu w uzasadnionych przypadkach osoba obdarowana zobowiązana do zapłaty zachowków nie może skorzystać z literalnej interpretacji tego drugiego zdania z art. 1000.

Teraz pewnie zastanawiasz się czy suma Twojego wzbogacenia wskutek darowizn będzie kiedykolwiek niższa od sumy wszystkich niezaspokojonych zachowków? Raczej na pewno nie. Mogłoby to się zdarzyć na przykład w takich przypadkach gdy: utraciłeś własność przedmiotu darowizny wskutek jego nabycia przez zasiedzenie przez osobę trzecią, lub gdy wartość gruntu jest znikoma a: nie otrzymałeś odszkodowania za wysadzony przez terorystów dom lub dostałeś nakaz rozbiórki domu (samowoli budowlanej), lub ze schodów przy domu odkleiła się płytka i ktoś złamał przez to kręgosłup i musisz mu wypłacać dożywotnią rentę...

Do wyceny wartości darowizny (wg. art. 995) która była obciążona służebnością osobistą najlepiej jest zatrudnić rzeczoznawcę majątkowego bo wartość służebności osobistej policzona zgodnie z zasadami rzeczoznawstwa jest bardzo wysoka a to znacząco obniża wartość darowizny doliczanej do spadku. Nie ma przy tym znaczenia przez jaki okres faktycznie trwała służebność osobista (czy 5 lat czy 1 dzień) jeśli w dniu jej ustanowienia czas jej trwania był określony jako dożywotni (w umowie darowizny).
 
Ostatnia edycja:
Czyli zakładając inflację i wzrost cen nieruchomości to wycena będzie zawsze od ceny rynkowej a odpowiedzialność ograniczona do wartości sprzedaży nieruchomości.
Zatem może być tak obdarowany nie skorzysta nic na darowiźnie oprócz wartości swojego własnego zachowku?
 
Nie można z góry zakładać że wartość wzbogacenia na skutek przyjęcia darowizny nieruchomości będzie równa akurat wartości sprzedaży nieruchomości. Wartość wzbogacenia to będzie BILANS wszystkich wartości, kosztów, pożytków, korzyści, dochodów, wydatków, strat, odszkodowań, obciążeń, zaoszczędzonych wydatków (i co tam jeszcze) wynikających dla majątku osoby obdarowanej nieruchomością. Na przykład: mieszkając w podarowanym Tobie mieszkaniu zaoszczędziłeś na kosztach wynajmu które musiałbyś ponieść gdybyś nie otrzymał mieszkania w darowiźnie więc te zaoszczędzone wydatki powodują zwiększenie Twojego wzbogacenia.

Mario_74 napisał:
Zatem może być tak obdarowany nie skorzysta nic na darowiźnie oprócz wartości swojego własnego zachowku?
To ma zastosowanie dopiero wtedy gdy wartość wzbogacenia spowodowanego darowiznami jest mniejsza niż suma niezaspokojonych zachowków. Napisałem już w poprzednim poście na ile w Twoim przypadku było by to realne.

Spróbuj obliczyć zachowki.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra