K
karawek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 7
Witam. Żona dostała przedsądowe wezwanie do zapłaty zachowku po zmarłym Ojcu. Teść w 2012 roku przepisał (akt notarialny) gospodarstwo na moją małżonkę, swoją córkę z ustanowieniem dożywotniej służebności czy jakoś tak się to nazywa. Były to czasy kiedy druga siostra nie była zainteresowana podziałem majątku. Miała zapisane w testamencie mieszkanie po wujku gdzie się wychowała a z czasem je sprzedała. Obie siostry pomimo pokrewieństwa nie wychowywały się razem. Szwagierka w zasadzie nigdy nie była związana z rodzicami, wychowywała ją babcia. Do swoich rodziców miała raczej lekceważący stosunek. Doskonale było to widać w sytuacji długiej i ciężkiej choroby Ojca. Pomimo odległości 200 km nie interesowała się nim. W zasadzie nie pomagała nam w niczym w czasie choroby, nawet koszty pogrzebu pokryliśmy sami. Zdaję sobię sprawę ze nie mineło 10 lat, zdaję sobię sprawę że pomimo rażącego braku zainteresowania Teściem prawnie coś się jej należy choć tak po ludzku jest bezduszną osobą. Interesuje mnie tylko jak to wygląda prawnie. Sumę jaką wpisała jako wartość gospodarstwa jest znacznie wyższa niż wycena jaką posiadamy. Ną tą chwilę nie mamy nawet takich pieniędzy bo nie sprzedaliśmy gospodarstwa. Czy jeżeli dojdzie do przepychanki w sądzie będzie można powalczyć o obniżenie sumy 100000 jaką sobie wymyśliła? Nie rozmawialiśmy z nią na ten temat, nie było sygnałów z jej strony odnośnie pieniędzy. Pismo nas zaskoczyło. W tej sytuacji chyba nie ma już szans na normalną rozmowę bo rodziny po prawnikach i sądach się nie ciąga.
Ostatnią edycję dokonał moderator: