zachowek

  • Autor wątku Autor wątku JOAN_3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JOAN_3

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
17
witam wszystkich,mam ogromna prosbe w sprawie zachowku po tacie.przejde do rzeczy.moj tato zmarl w grudniu 1991roku.wiem ze byl akcjonarjuszem spolki ktora zalozyl.z moja mama byl po rozwodzie.mial druga zone z ktora nie mial dzieci.w trakcie tego malzenstwa kupil domek.tato zostawil testament na ta druga zone.moj starszy brat zalozyl sprawe o niegodne dziedziczenie na pierwszej rozprawie sie skonczylo(sprawdzalam akta sprawy bylo tam napisana taka adnotacja ze postepowanie umozono)potem nie bylo nic sprawdzalam wszystkie sprawy do 2009roku .otwarcia testamentu tez nie bylo.tata pierwszy testament napisal na mnie potem ten drugi na ta kobiete 2 miesiace przed smiercia.tata wczesniej byl w szpitalu podobno byl przywieziony w amoku w kaftanach bezpieczenstwa(dokumentacja szpitala).wydaje mi sie ze nie wiedzial co podpisuje.testament byl sporzadzony i podpisany w domu.czy mam prawo po tylu latach do zachowku?bo podwarzac testamentu nie zamierzam .prosze pomozcie mi bo nie wiem co robic .po rodzicach nie mam nic .ta kobieta do dzis mieszka w tym domu i ma ta spolke.ja wtedy bylam nie letnia a mama sie tym nie interesowala.pozdrawiam i dziekuje za pomoc.
 
Coś mi nie pasuje, druga żona odziedziczyła całość majątku bez złożenia i ogłoszenia testamentu w sądzie? To o jakim"niegodnym dziedziczeniu" mowa?
Terminy już pobiegły i raczej mało da się zrobić. Jeśli masz jakieś mocne papiery, to znajdź dobrego prawnika i zapytaj się o szansę na "ugranie" czegokolwiek w tej sprawie. Taka nieobowiązująca opinia to 50 -100 zł. Nie powinnam kierować na płatne porady, ale w tej sprawie ważne są posiadane dokumenty a w tej chwili mało co można wnioskować z Twoich opisów.
 
pierwsza sprawe wniosl moj brat o podzial majatku po tacie.ta druga zona nie stawila sie w sadzie tylko przez adwokata dala testament ze wszystko jest na nia.to brat wniosl o nie godne dziedziczenie ale podejrzewam ze ona mu dala kase i on nie dostarczyl jakis dokumentow do sadu a sad dal mu na to 7 dni i postepowanie umozono.na tym testamencie w aktach sadu nie bylo stepla z data otwarcia testamentu.nie bylo tez sprawy o otwarcie testamentu bo sprawdzalam wszystkie sprawy od smierci taty do 2009roku .w miejscowosci gdzie umarl i w miejscu zameldowania stalego.
 
ja bylam u prawnika i ten prawnik sprawdzal akta w sadzie .za wszystko zaplacilam180zl(dla mnie to duzo bo ja mam czworo dzieci i meza niepelnosprawnego)pani adwokat mowila ze najpierw sprawa o stwierdzenie nabycia spadku koszt 680 zl na co mnie nie stac ,poprostu nie mam tyle.a pozniej po tej sprawie ,sprawa o zachowek bo inaczej nie da rady.jeszcze jeden problem to to ze mam 3 braci.w tym jeden siedzi w wiedniu w zakladzie karnym a drugi wyjechal za granice,a wiem ze oni tez musza byc na sprawie .nie wiem co robic?czy wogole jest o co walczyc?
 
Prosze o pomoc.mam 4 dzieci i ciezka sytuacje finansowa .niewiem co z tym zrobic.czy warto cos w tym kierunku robic.?
 
Powrót
Góra