Żądanie rekompensaty za wady fototapety

  • Autor wątku Autor wątku viesiu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

viesiu

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
10
Mam następny (po roku) problem z klientem. Szczerze mówiąc, najchętniej potraktowałbym to jako próbę wyłudzenia, jednak sprzedaż odbyła się poprzez Allegro i prawdopodobnie wobec portalu będę musiał rzeczowo bronić swoich racji, w oparciu o konkretne przepisy / wyroki. W tej chwili ryzykuje się tam wręcz utrata prawa do sprzedaży w przypadkach spornych, a to znacząca pozycja w moich obrotach...

Sprzedałem fototapetę za 200 zł. Klient ją spoko (własnoręcznie) nakleił na ścianę, po czym postanowił złożyć reklamację. Otóż na fototapecie widnieją odciski paluchów. Są 2 możliwości:
- nie sprawdzenie stanu fototapety przed naklejeniem, wbrew szczegółowemu opisowi w dołączonej instrukcji naklejania ("Przed przystąpieniem do naklejania należy bezwzględnie sprawdzić stan fototapety"), najmniej prawdopodobne z uwagi na technologię wykonywania nadruków
- nieumiejętne naklejenie, które spowodowało powstanie odbarwień.

Klient nie chce żadnej innej formy naprawy poza zwrotem kwoty 100 zł, co przy normalnej zimowej padaczce sprzedaży wcale nie jest na dziś małą kwotą. Nie ma żadnej możliwości weryfikacji, czy te paluchy wyszły od nas, czy on je zostawił na papierze. Nie ma mowy o ponownym wydruku, czy jakimkolwiek innym sposobie przeprowadzenia reklamacji, jest tylko żądanie "jak nie dostanę stówy, zgłaszam sprawę do działu prawnego Allegro, a tapeta spoko sobie dalej będzie wisieć u mnie".

Proszę o wszelkie sugestie jak się zachować, w ramach obowiązujących przepisów.

Mail od klienta:
Szanowna Pani.Chciałbym załatwić sprawę polubownie bez robienia sobie nawzajem problemów.Pani mi zaproponowała zerwanie fototapety i odesłanie lecz Pani chyba nie zdaje sobie sprawy jakie problemy się z tym dla mnie wiążą,nie wspomnę już o pracy którą wykonałem i którą musiałbym jeszcze wykonać zrywając teraz tapetę i doprowadzając ścianę do pierwotnego stanu przed naklejeniem tej nieszczęsnej fototapety.Opcja ze zrywanie tej tapety na chwilę obecną nie wchodzi w grę,jaka jest taka co najmniej do wiosny musi pozostać.Jeżeli mi Pani nie wierzy i myśli że Panią chcę wprowadzic w błąd i naciągnąć to zapraszam do Krosna na wizję lokalną.Szanowna Pani zaproponowałem zwrot 100zł z racji tej że do wiosny nie mam zamiaru demolować kuchni.Lecz też nie bardzo mi się podoba że mam płacić za towar który jest niepełnowartościowy.Bardzo proszę rozważyć moją propozycję lub zaproponować inne rozsądne rozwiązanie.Proszę o odpowiedź na maila do dnia 13.02.2017 do godziny 12.00.Ja jestem człowiekiem ugodowym i wolałbym rozwiązać tę niemiłą sytuację na drodze polubownej.Lecz jeżeli będę zmuszony to skorzystam z przysługujących mi które przysługują konsumentowi kupującemu za pośrednictwem serwisu Allegro.
(przez telefon rozmawiał z żoną, stąd ta "Pani")
 
Tak, sprzedawałem jako firma, konsumentowi w rozumieniu Ustawy.
 
loco1 napisał:
Zwróć te 100 zł.

Obawiam się, że będę musiał, ale poczekam jeszcze, może ktoś napisze coś innego. Przecież tak to każdy może sobie żądać co tylko mu się podoba, obojętnie co mu sprzedam. Czy zamontowanie tapety nie jest jej "skonsumowaniem"? No bo nie spodziewam się, że dostanę zwrot za zjedzoną bułkę z marketu, choć nie wiem jak będę grymasił że była strasznie niedobra :)
 
viesiu napisał:
Przecież tak to każdy może sobie żądać co tylko mu się podoba, obojętnie co mu sprzedam
Chyba piszesz nie na temat, bo przecież:
viesiu napisał:
Otóż na fototapecie widnieją odciski paluchów (...) Nie ma żadnej możliwości weryfikacji, czy te paluchy wyszły od nas
 
@loco1, ale wbrew konkretnemu punktowi instrukcji? Jeśli te paluchy były przed naklejeniem, to dlaczego ich nie reklamował wtedy, tylko już po fakcie naklejenia? Albo ich nie było i powstały w trakcie naklejania, albo zignorował dołączoną instrukcję, co umożliwiłoby wymianę np. jednego brytu przed klejeniem!

"Przed przystąpieniem do naklejania należy bezwzględnie sprawdzić stan fototapety"
 
To tylko taka pisanina, bez żadnych konsekwencji w stosunku do uprawnień konsumenta.
 
Powrót
Góra