Zadatek na samochód

  • Autor wątku Autor wątku alanek314
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

alanek314

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie , to mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość i w razie błędnie zwartego tematu proszę o poprawne przeniesienie.

Do rzeczy , wystawiłem auto na sprzedaż ,uważam ze nie istotne jakie
i za ile . Auto przyjechał obejrzeć obcokrajowiec , Ukrainiec lub Rosjanin, Wszystko ładnie mu pasowało , lecz nie miał przy sobie wystarczającej kwoty i dał mi zadatek w wysokości 100 dolarów. Miał przyjechać po piać dni (pięciu dniach) Minęło już 9 dni , zero odzewu z jego strony.Tel wyłączony , prawdopodobnie wyjechał z powrotem za granice.

Moje Pytanie brzmi :

Jeżeli dobrze rozumiem prawo , gdy kupujący rezygnuje traci zadatek .
Problem w tym , że nie spisaliśmy żadnej umowy ,dał mi stówkę i odjechał.

Jeżeli w dalszym ciągu nie będzie się zgłaszał traci dane mi pieniądze, czy gdy przyjedzie załóżmy po tygodniu albo dwóch muszę mu je zwrócić ?
Umowa między nami została zawarta słownie , miało być 5 dni ale nie zjawił sie jeszcze do tej pory , Proszę o porady co zrobić w tej sytuacji ,czy spokojnie mogę wystawić auto i gdy znajde kupca spokojnie mu je sprzedać , gdyż ten nie wywiązał się z umowy ?:rolleyes:
 
Czy kupujący wiedział, że wręcza zadatek, a nie zaliczkę i co to oznacza?
 
Tego właśnie niewiem . Powiedział ze daje zadatek , nie wiem czy był świadom różnicy zadatku a zaliczki ,stąd moje wątpliwości.
 
To jest właśnie "uroda" umów ustnych. W umowach pisemnych strony, poza użycie terminu "zadatek" powinny opisać co to oznacza i co się z nim stanie jeśli do zawarcia umowy nie dojdzie.
 
To rozumiem , lepiej narazie trzymać te pieniadze które dał , a jak sie obudzi poprostu mu je oddac ? , a auto normalnie dalej wystawi na sprzedaz , chcociaż na chłopski rozum , nie ma umowy , więc moge mu powiedziec ze sobie coś uroił i nic mi nie dawał :) Dziękuje za odpowiedź .
 
Powrót
Góra