A
Arion1991
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 4
Witam Państwa, mam do was pewną BARDZO PILNĄ sprawę. Proszę o radę w sytuacji jakiej jestem. Postaram się ją przedstawić na tyle ile sam wiem...
Na wstępie powiem, iż jestem młodym człowiekiem (19 lat) i praktycznie zerowo znam się na tych sprawach, dlatego piszę tutaj.
Ponad 7 miesięcy temu po skończeniu szkoły podjąłem pracę, wziąłem na babcie kredyt 6 tysięcy, za 4 tysiące kupiłem samochód. Kredyt spłacał będę jeszcze rok... autko zarejestrowałem nie na siebie (niesamowicie wysokie jak na mój budżet, ceny ubezpieczeń, zwyżka za wiek, zero zniżek), zarejestrowałem na swoją matkę, ponieważ ona była współwłaścicielem w samochodzie ojca i przez ten czas otrzymała zniżki na ubezpieczenie. Wszystko by było ok, gdyby nie sytuacja, że zadłużyła się z jakimś kredytem, który wzięła w ciężkich chwilach. Boję się, że komornik, który może sie tutaj zjawić odbierze MÓJ samochód, który ciągle spłacam i dużo pieniędzy w niego inwestuje, ponieważ jest na nią zarejestrowany. Myślałem o sprzedaży, jednakże ona twierdzi, że nie można go teraz sprzedać ponieważ nikt go później nie zarejestruje. Twierdzi też, że żadne pismo z sądu ani innego miejsca nie przyszło, które dotyczyło by samochodu czy też jego przejęcia go przez jakąś organizacje. Więc dlaczego w takim razie nie można go sprzedać? Czy choćby przerejestrować na brata lub kogoś... Zastanawiam się co JA w takiej sytuacji mogę zrobić aby zatrzymać swój samochód. Myślałem nad schowaniem go gdzieś, niech się ona już martwi co powie komuś gdy przyjdą po niego. Ale zapewne przy jakiejś kontroli policji i tak wszystko sie by się wydało i jeszcze ja przy tym zostanę oskarżony o kradzież. Naprawdę nie wiem już co robić. Zrobiłem największy błąd w życiu rejestrując go na nią. Poradźcie mi co ja mogę zrobić w tej sytuacji, w której się znalazłem. Byłbym również wdzięczny bardzo za wyjaśnienie tego jak trwa owa procedura odebrania majątku (tudzież samochód), ile to może trwać, czy przychodzi ktoś wcześniej powiadomić o tym osobiście, listownie czy może wcale? Auto zostaję gdzieś odholowane czy jest nadal u mnie z tym że bank (czy kto tam) jest zarejestrowany jako właściciel lub współwłaściciel?
Proszę bardzo o jakieś odpowiedzi, na które z niecierpliwością czekam... z góry dziękuje i pozdrawiam.
Na wstępie powiem, iż jestem młodym człowiekiem (19 lat) i praktycznie zerowo znam się na tych sprawach, dlatego piszę tutaj.
Ponad 7 miesięcy temu po skończeniu szkoły podjąłem pracę, wziąłem na babcie kredyt 6 tysięcy, za 4 tysiące kupiłem samochód. Kredyt spłacał będę jeszcze rok... autko zarejestrowałem nie na siebie (niesamowicie wysokie jak na mój budżet, ceny ubezpieczeń, zwyżka za wiek, zero zniżek), zarejestrowałem na swoją matkę, ponieważ ona była współwłaścicielem w samochodzie ojca i przez ten czas otrzymała zniżki na ubezpieczenie. Wszystko by było ok, gdyby nie sytuacja, że zadłużyła się z jakimś kredytem, który wzięła w ciężkich chwilach. Boję się, że komornik, który może sie tutaj zjawić odbierze MÓJ samochód, który ciągle spłacam i dużo pieniędzy w niego inwestuje, ponieważ jest na nią zarejestrowany. Myślałem o sprzedaży, jednakże ona twierdzi, że nie można go teraz sprzedać ponieważ nikt go później nie zarejestruje. Twierdzi też, że żadne pismo z sądu ani innego miejsca nie przyszło, które dotyczyło by samochodu czy też jego przejęcia go przez jakąś organizacje. Więc dlaczego w takim razie nie można go sprzedać? Czy choćby przerejestrować na brata lub kogoś... Zastanawiam się co JA w takiej sytuacji mogę zrobić aby zatrzymać swój samochód. Myślałem nad schowaniem go gdzieś, niech się ona już martwi co powie komuś gdy przyjdą po niego. Ale zapewne przy jakiejś kontroli policji i tak wszystko sie by się wydało i jeszcze ja przy tym zostanę oskarżony o kradzież. Naprawdę nie wiem już co robić. Zrobiłem największy błąd w życiu rejestrując go na nią. Poradźcie mi co ja mogę zrobić w tej sytuacji, w której się znalazłem. Byłbym również wdzięczny bardzo za wyjaśnienie tego jak trwa owa procedura odebrania majątku (tudzież samochód), ile to może trwać, czy przychodzi ktoś wcześniej powiadomić o tym osobiście, listownie czy może wcale? Auto zostaję gdzieś odholowane czy jest nadal u mnie z tym że bank (czy kto tam) jest zarejestrowany jako właściciel lub współwłaściciel?
Proszę bardzo o jakieś odpowiedzi, na które z niecierpliwością czekam... z góry dziękuje i pozdrawiam.