Zadłużenie a przekształcenie w spółkę

  • Autor wątku Autor wątku 2fast4umd
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

2fast4umd

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
19
Witam.

Mam okazję zainwestować w firmę z ciekawymi perspektywami i dużą bazą klientów z mojej branży. Problem w tym, że firma obecnie prowadzona jest jako JDG i ma długi w ZUS i US.

Jej właściciel chce się przekształcić w spółkę z o.o. lub z o.o. s.k.a. i odsprzedać mi 50% udziałów.

W sieci doczytałem, że jeżeli prowadzona działalność gospodarcza, która ma zadłużenie w ZUS i US zostanie przekształcona w jednoosobową spółkę to wg art. 112b ordynacji podatkowej, nazwijmy to "dziedziczy" dług po osobie.
Ale jak to jest faktycznie z odpowiedzialnością za ten dług?
Przechodzi on w 100% na spółkę czy zostaje również na osobie?
Która opcja jest dla mnie, jako inwestora bezpieczniejsza- z o.o. czy z o.o. s.k.a.?

Interesuje mnie też sytuacja, w której zadłużona DG przekształca się np w spółkę i działa przez jakiś czas, a później przypuśćmy coś nie wychodzi i spółka w odpowiednim czasie składa wniosek o upadłość, ale nie wygenerowała nowych długów.
Jak wtedy wygląda sprawa upadłości? Czy art. 299 KSH chroni mnie przed odpowiedzialnością za te długi z działalności?
Czy chroni również drugą stronę? W sensie, że dług zostaje tylko na spółce czy pomimo likwidacji spółki, US i ZUS będzie się domagał tego zadłużenia od pierwotnego "twórcy"?
 
Ale jak to jest faktycznie z odpowiedzialnością za ten dług?
Przechodzi on w 100% na spółkę czy zostaje również na osobie?
osoba fizyczna, która prowadziła dg i później powołana do życia odpowiada za zaległości podatkowe solidarnie, tj. us może żądać zapłaty zarówno od osoby fizycznej, jak i od spółki. to us może sobie wybrać od kogo i w jakiej części będzie żądać zapłaty.
Czy art. 299 KSH chroni mnie przed odpowiedzialnością za te długi z działalności?
Czy chroni również drugą stronę? W sensie, że dług zostaje tylko na spółce czy pomimo likwidacji spółki, US i ZUS będzie się domagał tego zadłużenia od pierwotnego "twórcy"?
pomimo likwidacji spółki us może żądać zapłaty od pierwotnego twórcy, bo on jest solidarnie zobowiązany do zapłaty zgodnie z przepisem ordynacji podatkowej. jeśli byłbyś członkiem zarządu spółki, która okazałaby się niewypłacalna a ty nie złożyłeś w terminie wniosku o upadłość to 299 ksh cie nie broni
 
A jeżeli złożę w terminie wniosek o upadłość to broni on zarówno mnie, jak i drugiego wspólnika, ale tylko od długów spółki, a jego ZUS/US mnie ani tej spółki raczej nie dotyczy, dobrze zrozumiałem?

Chcę się dobrze zabezpieczyć, również na wypadek, gdyby po jakimś czasie działania spółki wykupiłbym wspólnika.
Czy on, jako twórca tych długów w ZUS/US ma jakąś możliwość, aby długi przeszły w 100% na spółkę i on odchodząc z niej byłby czysty?
Chcę uniknąć takiej sytuacji, że on się wyczyści z długu, a one zostaną w spółce po jego odejściu i de facto ja będę musiał je spłacić z dochodów spółki.
 
A jeżeli złożę w terminie wniosek o upadłość to broni on zarówno mnie, jak i drugiego wspólnik
broni członków zarządu, jeśli będziecie członkami zarządu oboje to oboje jesteście chronieni, niezależnie od tego kto złoży wniosek o ogłoszenie upadłości, byleby był on złożony w terminie
a jego ZUS/US mnie ani tej spółki raczej nie dotyczy, dobrze zrozumiałem?
źle zrozumiałeś. nie patrz na to co to jest za dług i skąd się wziął. patrz na to, że jest dług. problem z odpowiedzialnością członków zarządu dotyczy niewypłacalności rozumianej jako "nie ma kasy na spłatę zobowiązań". z punktu widzenia niewypłacalności nie ma znaczenia czy długi są z nieopłaconych faktur, zaległości podatkowych, czy niespłaconych pożyczek u papieża.
Czy on, jako twórca tych długów w ZUS/US ma jakąś możliwość, aby długi przeszły w 100% na spółkę i on odchodząc z niej byłby czysty?
prawnej możliwości nie widzę. bo ustawa mówi, że twórca długów, jak i późniejsza spółka odpowiadają za zaległości podatkowe. żadne prawne ruchy tego nie zmienią. problem jest jednak natury faktycznej. solidarność w zadłużeniu:
Przepis prawny:
Art. 366. [Solidarność dłużników]

§ 1. Kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych (solidarność dłużników).
oznacza to, że np. US może sobie wybrać od kogo ściągać kasę. jeśli twórca długów np. nie będzie miał żadnego majątku a spółka go będzie miała to US sięgnie po kasę spółki. jeśli spółka spłaci 100% długu to może żądać, aby twórca długu oddał mu 50% (chyb, że umówiono się inaczej). problem będzie jednak wtedy kiedy twórca okaże się nie mieć kompletnie nic. w takiej sytuacji realnie rzecz biorąc spółka spłaca 100% długu.
 
karol bartosz napisał:
oznacza to, że np. US może sobie wybrać od kogo ściągać kasę. jeśli twórca długów np. nie będzie miał żadnego majątku a spółka go będzie miała to US sięgnie po kasę spółki. jeśli spółka spłaci 100% długu to może żądać, aby twórca długu oddał mu 50% (chyb, że umówiono się inaczej). problem będzie jednak wtedy kiedy twórca okaże się nie mieć kompletnie nic. w takiej sytuacji realnie rzecz biorąc spółka spłaca 100% długu.

Czyli reasumując, jeżeli wspólnik będzie całkowicie bez majątku, a spółka będzie jakimś dysponować, to ona przejmie jego dług i on w momencie np sprzedaży udziałów będzie czysty i raczej nikt nie będzie się tego od niego domagał?
Nie wiem, czy dobry wniosek wyciągnąłem z tego.
 
Czyli reasumując, jeżeli wspólnik będzie całkowicie bez majątku, a spółka będzie jakimś dysponować, to ona przejmie jego dług
nie przejmie a spłaci. tutaj jest dwóch dłużników zobowiązanych do zapłaty jednego długu, więc dług "nie wędruje" z jednej osoby na drugą
i on w momencie np sprzedaży udziałów będzie czysty i raczej nikt nie będzie się tego od niego domagał?
jakiej sprzedaży udziałów? nie rozumiem
 
karol bartosz napisał:
jakiej sprzedaży udziałów? nie rozumiem

W sensie, gdy on chciałby wyjść ze spółki i odsprzedać mi wszystkie swoje udziały.
 
to on nadal bedzie dluznikiem jako tworca dlugu. nadal rowniez spolka bedzie dluznikiem.to co zrobia wspolnicy z udzialami to nie ma znaczenia. wczesniej jednak moze np. urzad skarbowy zajac udzialy w spolce zeby prowadzic z nich egzekucje
 
z jakich udziałów spółki zaklada się z najniszym kapitałem zakładowym 5 tys zl
i komu się będzie chciała boksować za taką kasę ??

spółka to osobny podmiot moze jednynie odpowiadać prezes spółki za ewentualne jej długi
ale to trzeba zakładać sprawę z ewentualnie majątku prywatnego jak takowy istnieje :mad:
 
Powrót
Góra