Zadłużenie mieszkania - odwołanie od nakazu zapłaty w post. upominawczym..

  • Autor wątku Autor wątku Witko1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Witko1

Użytkownik
Dołączył
11.2021
Odpowiedzi
49
Od kilku lat mam zadłużone mieszkanie.
Mieszkałem z ojcem lat 81, przewlekle chorym, który w ostatnim roku zmagał się z chorobą nowotworową. Zmarł w ubiegłym tygodniu, zostałem sam.
Jestem pełnoletni, kawaler.
Przez te lata dochodziło dwukrotnie do ugody z zarządcą nieruchomości, dług został rozłożony na raty. Niestety finansowo nie byłem w stanie sprostać równocześnie spłacie rat oraz życiu, chorobie ojca, leczeniu itd. Kilka rat spłaciłem, jednak w późniejszym okresie miałem do wyboru albo ratować ojca, albo zostawić go i spłacać raty ...

Przed śmiercią otrzymałem nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym od którego odwołałem się, ponieważ sposób spłaty jaki został mi podyktowany równa się w moim przypadku eksmisji.
11 rat z których 10 rat to kwoty po 500zł jako pokrycie kosztów odsetek, postepowania. Natomiast 11nasta rata to kwota do spłacenia w całości, czyli z ujęciem żyjącego jeszcze ojca - 29 000 zł. (dwadzieścia dziewięć tysięcy)
Nie wiem dlaczego zostało to w ten sposób ułożone, a jak widać stawia mnie to pod ścianą, a raczej na ulicy.

Sąd nie odpowiedział do tej pory na mój sprzeciw od nakazu zapłaty. Podejrzewam, że nie chciał ciągnąć ojca po sądach w takim stanie.

Co radzicie teraz?
- Czekać aż sąd sam wróci do wniosku, bo np. w systemie pojawi się automatycznie osoba zmarła ?
- Z tego co słyszałem, dług zostanie pomniejszony o połowę ?
- Mam pisać do Anity Gargas ? :o

W chwili obecnej mogę spłacać zadłużenie, jednak nie w tej formie, bo skąd wezmę 30 lub 15 tysięcy za jednym razem ?

Mam podjąć jakieś kroki? Nie chciał bym żeby było za późno i zostanie przeprowadzona eksmisja ...
 
Powrót
Góra