Zadłużenie mieszkania własnościowego

  • Autor wątku Autor wątku HanaMa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

HanaMa

Użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
50
Ponad 5 lat temu kupiłam mieszkanie własnościowe. Po ponad 4 latach od daty umowy dostałam od Zarządcy pismo z informacją o zadłużeniu ciążącym na mieszkaniu. Okazało się, że dług poprzedniej właścicielki został "przeksięgowany" na moje konto. Czy w tej sytuacji mam obowiązek go spłacić? Czy długi ze wspólnoty przechodzą na nowych właścicieli? Czy po tak długim czasie to roszczenie nie jest przeterminowane?
Wiem, że popełniłam błąd i przed umową nie sprawdziłam stanu zadłużenia mieszkania u Zarządcy. W Akcie mam tylko oświadczenie Sprzedającej, że mieszkanie jest wolne od zadłużeń.
 
Moim zdaniem to dług poprzedniej właścicielki, a nie Pani. Dług nie obciąża mieszkania, tylko właściciela. Nie mają prawa go przeksięgować. Chyba ze w umowie sprzedaży doszło do przejęcia długu.

Poza tym roszczenia o świadczenia okresowe przedawniają się po 3 latach.
 
Zarządca twierdzi, że nie są to świadczenia okresowe, więc przedawniają się po 10 latach. Twierdzi też, że zgodnie z prawem dług przechodzi na mnie. Potrzebuję przepisu, wyroku Sądu itp. żeby jednoznacznie stwierdzić i udowodnić, że mam rację.

P.S. Bardzo dziękuję za odpowiedź.
 
To raczej on niech udowodni że ma rację. Że te należności przechodzą na Panią. Jeżeli poda konkretny przepis prawny z którego to wynika, to będziemy się zastanawiać czy ma rację.
 
Po primo - koszty zarządu i opłaty ustanawiane przez Wspólnotę /art. 15 ust. 1 ustawy o własności lokali/, są świadczeniami okresowymi a więc przedawniają się w terminach co do zasady 3 letnich.

Po secundo - w/wym, świadczenia są świadczeniami stricte osobistymi właściciela lokalu /art.13 ust.1 ustawy o własności lokali/ za okres, kiedy ten był właścicielem danego lokalu. Wspólnota winna dochodzić od sprzedawcy zaległych należności a nie od Pani, skoro nie przejęła Pani długu z tego tyt. w umowie kupna lokalu. Brak jest podstaw prawnych do "przeksięgowania".
--
dementii
 
Brawo dementii

Tylko że mam pewne podejrzenia, że w tej sprawie raczej wejdzie ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych a nie ustawa o własności lokali - pytająca mogłaby doprecyzować co ma na myśli pisząc "zarządca" i "kupiłam mieszkanie własnościowe".

Ale nawet jeśli, to moim zdaniem zasady są te same.

Długi nie obciążają mieszkania jako takiego (bo to nie jest podmiot prawa), tylko właściciela. Jeżeli stały się wymagalne w czasie kiedy kto inny był właścicielem, to obciążają ówczesnego właściciela, bo nigdzie nie jest napisane, że zbywca i nabywca odpowiadają za to solidarnie, ani że nabywca odpowiada za długi zbywcy. A musiałby być na to przepis szczególny. Dlatego pisałem, że zarządca powinien wskazać przepis na którym opiera swoje twierdzenia. To nie Pani ma udowodnić, że nie jest wielbłądem.

Swoją drogą to nagminne, że spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe przywiązują długi do lokali, a nie do właścicieli. Często nawet żądają w umowach sprzedaży umieszczenia przejęcia długów. Dlatego pytam, czy w Pani umowie nie było nic takiego.
 
FraZeolog: Pani pisała o zarządcy, więc zakładam, że chodzi o uwl, bo w ust. o spółdzielniach mieszkaniowych nie ma takiego pojęcia i organu jak zarządca. Oczywiście dana spółdzielnia mogła sobie takowego ustanowić, ale suma sumarum zasada jest oczywista, więc szkoda włos dzielić na czworo.
--
dementii
 
Wyjaśniam: mieszkanie to własność, a nie własność spółdzielcza. W Akcie Notarialnym nie ma zapisów o przejęciu długów, ich pojawienie się na moim koncie było "niespodzianką".

Bardzo dziękuję za pomoc!!
 
Wznawiam wątek, ponieważ mój Zarządca wymyślił nowe rozwiązanie. Po ostatniej wymianie pism była długa cisza, wczoraj otrzymałam nową korespondencję, w której kolejny raz wzywa mnie do zapłaty, równocześnie dodając (cytuję):
"Jednocześnie informuję Państwa, iż dokonywane przez Państwa kwoty mimo wskazania za co świadczenie jest wnoszone, Wspólnota Mieszkaniowa na podstawie art. 451 k.c. zalicza na najstarsze zadłużenia związane z lokalem i należności uboczne."


Art. 451. § 1. Dłużnik mający względem tego samego wierzyciela kilka długów tego samego rodzaju może przy spełnieniu świadczenia wskazać, który dług chce zaspokoić. Jednakże to, co przypada na poczet danego długu, wierzyciel może przede wszystkim zaliczyć na związane z tym długiem zaległe należności uboczne oraz na zalegające świadczenia główne.
§ 2. Jeżeli dłużnik nie wskazał, który z kilku długów chce zaspokoić, a przyjął pokwitowanie, w którym wierzyciel zaliczył otrzymane świadczenie na poczet jednego z tych długów, dłużnik nie może już żądać zaliczenia na poczet innego długu.
§ 3. W braku oświadczenia dłużnika lub wierzyciela spełnione świadczenie zalicza się przede wszystkim na poczet długu wymagalnego, a jeżeli jest kilka długów wymagalnych - na poczet najdawniej wymagalnego.


Wydaje mi się, że to jakaś bzdura i że teraz to już próba wyłudzenia. Czy ktoś mógłby mi poradzić, co w tej sytuacji mogę zrobić, albo chociaż odpisać w oficjalnym piśmie?
 
Ja tu widzę próbę wyłudzenia, czyli przestępstwo oszustwa z art. 286 KK.

Oszustwo popełnia osoba, która w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd, wyzyskanie błędu lub wyzyskanie niezdolności osoby do należytego pojmowania przedsiębranego działania.

Problemem będzie jedynie udowodnienie, iż osoba podpisująca się pod tymi pismami działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie. Osoba ta będzie się tłumaczyła, że działa na rzecz wspólnoty.
 
Ale to nadal nie oznacza, że zarządca ma prawo to robić.

To nie jest Pani dług, więc art. 451 KC nie wchodzi w grę.

Proszę odpisać, że żaden przepis prawa nie wskazuje na to, że wraz z mieszkaniem na nabywcę przechodzą długi poprzedniego właściciela. Jedynym wyjątkiem są długi zabezpieczone hipoteką. W związku z tym albo niech zarządca wskaże konkretnie podstawę prawną swoich roszczeń albo podejmie Pani kroki prawne zmierzające do wszczęcia postępowań w sprawie podejrzenia próby popełnienia przestępstwa oraz zmierzające do ochrony Pani dóbr osobistych.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra