Zadłużenie mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku rejek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rejek

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
6
Witam,
moja sytuacja wygląda następująco:
Jestem zameldowany i mieszkam w lokalu, którego właścicielką jest moja matka. Przez matkę zostałem upoważniony notarialnie do reprezentowania jej przed wszystkimi instytucjami działającymi na terenie Rzeczpospolitej. Dotychczas opłacała wszelkie rachunki ze względu na to że na stałe mieszka za granicą i ją na to najnormalniej w świecie stać. Z matką obecnie kontaktu nie mam i wygląda na to że postanowiła zrobić mi na złość. Szanowna rodzicielka wycięła mi numer w stylu "nic mu nie powiem i przestanę płacić". Nie miałem o tym zielonego pojęcia, gdyż wszelkie faktury etc. nie były przesyłane w formie papierowej na adres zamieszkania. Były dostępne tylko na koncie e-mail mojej matki do którego nie miałem żadnego dostępu. W lutym otrzymałem pismo z elektrowni o zadłużeniu, które uregulowałem. Ponad to otrzymałem ostatnio pismo ze spółdzielni mieszkaniowej o zadłużeniu mieszkania w kwocie ok. 3 500 zł. Nie mam możliwości "wygrzebać" takiej kwoty. Zamierzam zacząć remontować mieszkanie ale martwi mnie brak możliwości dogadania się z matką względem "losów" tego mieszkania i nie za bardzo mam ochotę inwestować w mieszkanie w sytuacji, w której się znajduję . Dla ścisłości: pisma o których wspomniałem były adresowane na dane mojej matki. Jednak ze względu na upoważnienie notarialne i osobne upoważnienie na poczcie,z tego co wiem, mam prawo również do otwierania korespondencji. Upoważnienei na poczcie upoważnia mnie do odbierania poleconych "z upoważnienia". Co mogę zrobić w obecnej sytuacji? Czy długi matki mogą ze względu na upoważnienie notarialne "przejść" na mnie? I w kwestii mieszkania - czy istnieje możliwość jakiegokolwiek "działania" by doprowadzić do przepisania mieszkania na mnie? Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
 
rejek napisał:
Czy długi matki mogą ze względu na upoważnienie notarialne "przejść" na mnie?
Za długi odpowiadają także osoby zamieszkujące w tym mieszkaniu. Pełnomocnictwo nie jest przesłanką do odpowiedzialności za długi.
rejek napisał:
I w kwestii mieszkania - czy istnieje możliwość jakiegokolwiek "działania" by doprowadzić do przepisania mieszkania na mnie?
Bez zgody mamy nic nie można zrobić.
 
A czy istnieje jakakolwiek możliwość działania w sądzie? Jeśli udałoby mi się spłacić wszystkie zadłużenia, posiadałbym stosowne faktury / potwierdzenia wpłat, faktury imienne na prace remontowe i wykorzystane materiały oraz dowody wpłat za bieżące rachunki czy jest możliwość wykazania, że mama nie interesuje się mieszkaniem, ja dbam o lokum i ponoszę wszystkie koszty? I czy w jakikolwiek sposób mogłoby mi to pomóc?
 
Jeżeli się ureguluje koszty zadłużenia można żądać zwrotu połowy tej kwoty, choć nie wiem czy koniecznie połowy skoro większe koszty generuje Pan niż nie mieszkająca tam matka.
Z remontami to już inna sprawa, bo winny być ona uzgadniane z właścicielem mieszkania aby roszczenie (o zwrot poniesionych nakładów) było w pełni zasadne.
 
A do jakiej instytucji powinienem się zgłośić by uzyskać informacje na temat ewentualnych innych zadłużeniach mojej mamy na podstawie upoważnienia? Czy taka instytucja w ogóle istnieje?
 
Jedyne co można we własnym zakresie zdziałać to sprawdzić wszystkich dostawców mediów wszelakich (gaz, prąd, abonament tv, kablówka, woda, c.o.,. czynsz .............etc.)
Na inne zadłużenia nie mam pomysłu.
Zresztą skupiamy się tutaj wyłącznie na należnościach za mieszkanie, bo tylko one mogą Pana dotknąć. Inne zadłużenia dopiero po śmierci matki.
 
Dziękuję ślicznie za pomoc :)
 
Witam chciałbym jeszcze spytac czy istnieje możliwość sprawdzenia czy matka wzięła np kredyt hipoteczny?
 
Powrót
Góra