Zadłużenie mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku DF1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

DF1

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2018
Odpowiedzi
3
Witam,
Dostałem pismo od radcy prawnego w którym zobowiązuje się moją osobę do opłacenia zaległości. W ubiegłym roku skończyłem 18 lat, właścicielem mieszkania jest moja matka która prawdopodobnie w którymś miesiącu nie opłaciła czynszu. Nie zostałem wcześniej poinformowany o zaległości w pierwszym miesiącu, po prostu dostałem list w którym zostałem obciążony obowiązkiem opłacenia 770 złotych. Obowiązek opłacania mieszkania nigdy nie leżał po mojej stronie, zarówno dla mnie jak i dla mojej matki ten list był żartem dopóki nie przeczytaliśmy o obowiązkach ciążących na współlokatorach. Od paru miesięcy nie mieszkam z moją rodziną, list dostałem teraz. Nie rozumiem dlaczego pismo przychodzi do mnie po takim czasie, korzystałem z lokalu ale nie byłem jego właścicielem. Czy w takim wypadu obowiązek uregulowania zaległości należy do mnie, czy sprawę da się jakoś rozwiązać?
Pozdrawiam
 
Zgadza się, jest najemcą - mój błąd.
 
I to wielki jak stąd do wieczności... Nie wiem czy to jest mieszkanie komunalne lub socjalne, zakładam, że tak...

W każdym razie:
Odpowiadasz solidarnie za zadłużenie powstałe w okresie od momentu ukończenia przez Ciebie 18 roku życia aż do momentu wyprowadzki, co w sumie pasuje - to wygląda na jeden-dwa miesiące czynszu.

Tak, da się coś zrobić. Przy długu solidarnym nie ma znaczenia kto z dłużników go spłaci, a dłużnikami są wszystkie osoby dorosłe zamieszkujące w tym okresie w tym lokalu. Więc jeśli matka spłaci zadłużenie, to problemu nie ma żadnego. Co i tak sprowadza się to - spłacić. Tylko, że obojętnie, kto to spłaci. Na tym etapie wygląda na to, że nikt nie został pozwany, a pismo jest wezwaniem do zapłaty.
 
Powrót
Góra