zadłużenie na 54 zł w P4. (niecodzienna sytuacja)

  • Autor wątku Autor wątku qronos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

qronos

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
5
Witam, Bartosz lat 20.

kilka miesięcy temu zadzwoniła do mnie miła pani z Play, oferując mi umowę abonamentową 14zł co mc (9 z e-fakturą)
po długich negocjacjach dodała mi sporo bonusów więc się zgodziłem ponieważ od dłuższego czasu chciałem mieć ten abonament
czekałem kilka dni i przyjechał kurier ktory miał mi przedstawić umowę do podpisania, jednak ze nie zgadzało się cos z danymi i nie dał mi tej umowy
powiedział ze wróci ona do Play a oni przyślą inną bez błędu,
no to spoko pomyślałem, czekałem tyle to poczekam jeszcze
jednak nikt do mnie nie dzwonil, nie pisał żadna nowa umowa nie przyszła
w między czasie włączyli mi abonament (bez informowania mnie o tym)
dowiedziałem się przypadkiem jak sprawdzałem stan konta a tam napis:
saldo niezapłaconych faktur[...] 49 zł
lekko się zdziwiłem ale od razu wykonałem telefon do biura obsługi
tam mnie przeprosili, wyłączyli abonament i oddali kase jaką miałem na koncie
sądziłem ze to koniec cyrku, ale to jednak dopiero się nakręcało
po miesiącu przyszła mi listowna faktura na 49zł
kolejny raz zadzwoniłem i opisałem wszystko od początku doradcy klienta
on szukał/dzwonił wyżej/załatwiał i w końcu powiedział ze faktycznie jakis błąd był ale juz wszystko wyjaśnione i nic nie płace...
po kolejnych 2 miesiącach zadzwonił do mnie facet z jakiejś firmy windykacyjnej i powiedział ze na zlecenie play informuje mnie o zadłużeniu i ze jeżeli nie zapłacę to sprawa idzie do sądu,
kolejny raz zadzwoniłem do play, i kolejny raz niby wszystko było wyjaśnione
minął kolejny miesiąc i dostałem list ze sprawa trafiła do sądu a kwota to 54 zł (odsetki rosną)
i tutaj rodzą sie moje pytania, czy mam szanse wygrac taki proces?
gdzie będzie się odbywać rozprawa? ja jestem z Rzeszowa i co? będe musiał jechać do Wrocławia lub warszawy? a moze odbędzie się sprawa i wyrok zaoczny o którym dowiem sie za pół roku?
co powinienem robić?
 
Prawdopodobnie firma windykacyjna dostała Pana sprawę razem z całym pakietem innych. Nie weryfikują informacji, tylko automatycznie prowadzą sprawy. Operator nie przekazał informacji uzgodnionych z Panem i dlatego windykatorzy nadal uważają, że jest Pan dłużnikiem. Co więcej, może się okazać, że sprawa zostanie skierowana do sądu - prawdopodobnie EPU (e-sąd). Tam nie przeprowadza się postępowania dowodowego, a jedynie uprawdopodobnia się swoje twierdzenia. Proszę poszukać informacji na temat działania sądu elektronicznego. Jeżeli taki nakaz zapłaty z Sądu przyjdzie, proszę w odpowiednim czasie złożyć sprzeciw.

W mojej ocenie nie ma podstaw do żądania zapłaty, skoro świadczenie nie było spełnione i stron nie wiązała żadna umowa. Należy tylko podnieść ten argument w sądzie.

Proponuję jednak najpierw napisać do firmy windykacyjnej (podając numer sprawy albo jakiś inny identyfikator) i wyjaśnić sytuację. Być może uda się uniknąć niepotrzebnych problemów, tracenia czasu i nerwów. Informacje telefoniczne nie zawsze docierają do tej osoby, do której powinny. Pismo zawsze zostawia ślad.
 
Powrót
Góra