Zadłużenie na uczelni

  • Autor wątku Autor wątku martyna300914
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

martyna300914

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
2
Witam, proszę o poradę, sytuacja wygląda tak:
W tamtym roku we wrześniu podpisałam umowę z prywatną uczelnią o naukę, co miesiąc miałam wpłacać ustalone czesne, w kwietniu zrezygnowałam z tej uczelni, wysłałam do uczelni pismo z rezygnacją i przestałam wpłacać miesięczne raty czesnego, we wrześniu tego roku okazało się, że mój list z rezygnacją nie dotarł do uczelni i zostały mi naliczone odsetki od miesięcznych rat, napisałam drugie pismo rezygnujące, które zostało pozytywnie rozpatrzone oraz dostałam termin spłaty długu który mija pod koniec tego miesiąca, dług wynosi na tą chwilę 1742 zł + 49 zł odsetki, nie jestem w stanie do końca miesiąca spłacić tej całej sumy. Pytanie: Co uczelnia może zrobić żeby wyegzekwować ode mnie ten dług jeżeli w ogóle nie będę go spłacać? Pozdrawiam
 
A te wcześniejsze pismo wysłałaś za potwierdzeniem odbioru , wszelkie takie pisma warto tak wysyłać żeby później można było udowodnić że list został wysłany do tego warto w uwagach dopisać czego dotyczy list.
 
Wysłałam pierwszy list bez żadnego potwierdzenia :(
 
Jesli nie bedziesz chciala nic wpłacić, możesz się spodziewać pisma Windykacyjnego, byla by mozliwosc jakos wyjsc z tego, gdyby to bylo z winy Poczty bo nie dostarczyla rezygnacji bo gdzies zagineła i nie wrocila do Ciebie. Wtedy Moglabys napisac stosowne pismo wyjasniajace ze chcialas sie wywiazac z rezygancji w terminie ale poprostu rezygnacja nie dotarla i nic o tym nie wiedzialas a jako dowod podpiela bys zaswiadczenie z poczty o nie udanym doreczeniu przesylki bo zaginela. A jak wysylasz uprzednio dzwonisz i informujesz ze wyslalas takowe pismo. A najlepiej wywyslac poleconym za potwierdzeniem odbioru i zastrzec sobie zeby taka informacje o dostarczeniu poczty wyslali smsem na twoj numer czasem lepiej troche zaplacic na poczcie niz potem miec takie problemy. Mozna jeszcze wyjasnic im ze jestes osoba nie pracującą nie masz srodkow do zycia pobierasz ze skarbowki zaswiadczenie o dochodach ze nie mialas albo ze sa zbyt niskie i wszystko na pismie to wyjasnic. jezeli nie poskutkuje mozesz czekac na takie pismo windykacyjne do zaplaty a w razie roszczeń sądowych możesz walczyc o to żeby nie płacic, ale nie wiem czy nie szkoda zdrowia.
 
jak nic to nie da to tylko pozostaje podjąć jaka kol wiek prace i dogadac sie zeby splacac w ratach
 
Powrót
Góra