P
Paciulenka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2026
- Odpowiedzi
- 1
Szanowni Użytkownicy,
Chciałabym poprosić o porady w sytuacji, którą opisuję poniżej.
Kilka lat temu, mój wtedy partner, a obecnie mąż otworzył JDG. Nie był to jego pomysł lecz jego ojczyma. Ojczym jest osobą, której już nie raz w biznesie noga się powinęła i dlatego nie może prowadzić działalności sam, więc mój mąż, kierując się różnymi pobudkami zgodził się otworzyć dzialalność, którą w jego imieniu miał prowadzić ojczym. Mąż w tamtym czasie pracował jednocześnie na etacie.
Przez kilka lat działalność prosperowała całkiem przyzwoicie i przynosiła zyski, ktore w głównej mierze trafiały do prowadzącego w imieniu męża firmę ojczyma. Z tego co wiem, ojczym posiadał podpisane przez męża pełnomocnictwa do prowadzenia działań w imieniu męża - jakich konkretnie, tego niestety do końca nie wiem.
Dwa lata temu mój mąż porzucił pracę na etat i postanowił przejąć część obowiązków związanych z prowadzeniem działalności, zwłaszcza dlatego, że jego ojczym postanowił skupić się na innej aktywności z innymi ludźmi.
Działalność była zostawiona mężowi w kondycji jako takiej, jakieś zlecenia wpadały, ale na pewno na mniejszą skalę niż wcześniej.
W tym roku okazało się (to znaczy ja się dopiero dowiedziałam, mąż wiedział trochę wcześniej), że z powodu różnych złych decyzji i zaniedbań ze strony ojczyma, działalność wygenerowała spore zadłużenie (mowa o setkach tysięcy złotych) a w związku z tym mąż ma komornika.
Nieuregulowane płatności sięgają roku 2023, są to m.in.nieopłacone faktury za materiały, zobowiązania typu leasingi czy kredyty.
Z relacji męża wynika, że nie wszystkie decyzje podjęte przez ojczyma były podjęte za jego zgodą, po prostu nie o wszystkim był informowany.
W obecnym momencie mąż musi spłacać zadłużenia, które na jego imię zaciągnął ten człowiek, a niestety kwota jest niemała i będzie to bardzo trudne. W dodatku za miesiąc na świat przyjdzie nasze dziecko, więc sytuacja i czas są mocno niekomfortowe.
Zastanawiam się co w takiej sytuacji może i powinien zrobić mąż. Czy powinien starać się o ogłoszenie upadłości konsumenckiej? Z tego co zdążyłam przeczytać, jeśli upadłość zostałaby zatwierdzona nie oznacza to, że wszystkie zobowiązania znikają a ponadto taka upadłość przysługuje każdemu tylko raz, a znając ojczyma męża, boję się czy jeszcze jakieś trupy z szafy nie wyskoczą.
Zastanawiałam się też czy istnieje jakakolwiek szansa, aby udowodnić, że mąż nie miał wiedzy o wszystkich działaniach ojczyma i spróbować te zobowiązania przekierować na tego człowieka - mam świadomość, że nie jest to łatwe, a na niekorzyść działa fakt, że mąż upoważnił go do działania w jego imieniu. Niestety mimo prób kontrolowania ze strony męża, ojczym zatajał przed nim różne rzeczy, okłamywał go albo posługiwał się półprawdą.
Wiem, że mąż mógł być ostrożniejszy, ale niestety zaufał bliskiej mu osobie i teraz będzie musiał płacić za czyjeś błędne decyzje. Bardzo chciałabym aby jednak ojczym, który jest odpowiedzialny za sytuację, został pociągnięty do jakiejkolwiek odpowiedzialności, bo zachowuje się tak, jakby nic wielkiego się nie wydarzyło .
Będę wdzięczna za wszelkiego rodzaju opinie, porady i wskazówki, co zrobić, aby jakoś męża z tej sytuacji wyplątać.
Chciałabym poprosić o porady w sytuacji, którą opisuję poniżej.
Kilka lat temu, mój wtedy partner, a obecnie mąż otworzył JDG. Nie był to jego pomysł lecz jego ojczyma. Ojczym jest osobą, której już nie raz w biznesie noga się powinęła i dlatego nie może prowadzić działalności sam, więc mój mąż, kierując się różnymi pobudkami zgodził się otworzyć dzialalność, którą w jego imieniu miał prowadzić ojczym. Mąż w tamtym czasie pracował jednocześnie na etacie.
Przez kilka lat działalność prosperowała całkiem przyzwoicie i przynosiła zyski, ktore w głównej mierze trafiały do prowadzącego w imieniu męża firmę ojczyma. Z tego co wiem, ojczym posiadał podpisane przez męża pełnomocnictwa do prowadzenia działań w imieniu męża - jakich konkretnie, tego niestety do końca nie wiem.
Dwa lata temu mój mąż porzucił pracę na etat i postanowił przejąć część obowiązków związanych z prowadzeniem działalności, zwłaszcza dlatego, że jego ojczym postanowił skupić się na innej aktywności z innymi ludźmi.
Działalność była zostawiona mężowi w kondycji jako takiej, jakieś zlecenia wpadały, ale na pewno na mniejszą skalę niż wcześniej.
W tym roku okazało się (to znaczy ja się dopiero dowiedziałam, mąż wiedział trochę wcześniej), że z powodu różnych złych decyzji i zaniedbań ze strony ojczyma, działalność wygenerowała spore zadłużenie (mowa o setkach tysięcy złotych) a w związku z tym mąż ma komornika.
Nieuregulowane płatności sięgają roku 2023, są to m.in.nieopłacone faktury za materiały, zobowiązania typu leasingi czy kredyty.
Z relacji męża wynika, że nie wszystkie decyzje podjęte przez ojczyma były podjęte za jego zgodą, po prostu nie o wszystkim był informowany.
W obecnym momencie mąż musi spłacać zadłużenia, które na jego imię zaciągnął ten człowiek, a niestety kwota jest niemała i będzie to bardzo trudne. W dodatku za miesiąc na świat przyjdzie nasze dziecko, więc sytuacja i czas są mocno niekomfortowe.
Zastanawiam się co w takiej sytuacji może i powinien zrobić mąż. Czy powinien starać się o ogłoszenie upadłości konsumenckiej? Z tego co zdążyłam przeczytać, jeśli upadłość zostałaby zatwierdzona nie oznacza to, że wszystkie zobowiązania znikają a ponadto taka upadłość przysługuje każdemu tylko raz, a znając ojczyma męża, boję się czy jeszcze jakieś trupy z szafy nie wyskoczą.
Zastanawiałam się też czy istnieje jakakolwiek szansa, aby udowodnić, że mąż nie miał wiedzy o wszystkich działaniach ojczyma i spróbować te zobowiązania przekierować na tego człowieka - mam świadomość, że nie jest to łatwe, a na niekorzyść działa fakt, że mąż upoważnił go do działania w jego imieniu. Niestety mimo prób kontrolowania ze strony męża, ojczym zatajał przed nim różne rzeczy, okłamywał go albo posługiwał się półprawdą.
Wiem, że mąż mógł być ostrożniejszy, ale niestety zaufał bliskiej mu osobie i teraz będzie musiał płacić za czyjeś błędne decyzje. Bardzo chciałabym aby jednak ojczym, który jest odpowiedzialny za sytuację, został pociągnięty do jakiejkolwiek odpowiedzialności, bo zachowuje się tak, jakby nic wielkiego się nie wydarzyło .
Będę wdzięczna za wszelkiego rodzaju opinie, porady i wskazówki, co zrobić, aby jakoś męża z tej sytuacji wyplątać.