M
Michalcc
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 9
Witam serdecznie.
Studiowałem na uczelni prywatnej do Stycznia 2007r.
W Marcu 2011r. przyszło mi wezwanie do zapłaty, wysłane przez prywatną firmę windykacyjną za czesne z ostatnich kliku miesięcy.
Przez ten okres nikt nie informował mnie o żadnym zadłużeniu, a ja sam jestem przekonany że wszelkie płatnosci na uczelni miałem uregulowane, ale kwitów już żadnych nie mam, bo kto by to trzymał przez tyle lat?
Od Marca 2011r. przyszło kilka kolejnych wezwań od firmy windykacyjnej. Ja w między czasie kontaktowałem się z prawnikiem, który uważa, że dług przedawnił się po trzech latach...
Dzisiaj firma windykacyjna zadzwoniła do mnie... Gdy poinformowałem, że mój prawnik uważa, iż dług jest przedawniony, firma windykacyjna od razu kazała mi czekać na wezwanie do sądu..
Mam pytanie do Was, ponieważ spotkanie z prawnikiem do tanich nie należy:
Czy powinienem zapłacić, pomimo iż jestem przekonany, że wszelkie zobowiązania z uczelnią miałem uregulowane?
Czy mam się niczym nie martwć, ponieważ domniemany dług faktycznie został przedawniony?
Podkreślam, że przez 4 lata nikt o żadnym zadłużeniu w stosunku do uczelnie mnie nie informował!
Z góry gorąco dziękuje za odpowiedź.
Studiowałem na uczelni prywatnej do Stycznia 2007r.
W Marcu 2011r. przyszło mi wezwanie do zapłaty, wysłane przez prywatną firmę windykacyjną za czesne z ostatnich kliku miesięcy.
Przez ten okres nikt nie informował mnie o żadnym zadłużeniu, a ja sam jestem przekonany że wszelkie płatnosci na uczelni miałem uregulowane, ale kwitów już żadnych nie mam, bo kto by to trzymał przez tyle lat?
Od Marca 2011r. przyszło kilka kolejnych wezwań od firmy windykacyjnej. Ja w między czasie kontaktowałem się z prawnikiem, który uważa, że dług przedawnił się po trzech latach...
Dzisiaj firma windykacyjna zadzwoniła do mnie... Gdy poinformowałem, że mój prawnik uważa, iż dług jest przedawniony, firma windykacyjna od razu kazała mi czekać na wezwanie do sądu..
Mam pytanie do Was, ponieważ spotkanie z prawnikiem do tanich nie należy:
Czy powinienem zapłacić, pomimo iż jestem przekonany, że wszelkie zobowiązania z uczelnią miałem uregulowane?
Czy mam się niczym nie martwć, ponieważ domniemany dług faktycznie został przedawniony?
Podkreślam, że przez 4 lata nikt o żadnym zadłużeniu w stosunku do uczelnie mnie nie informował!
Z góry gorąco dziękuje za odpowiedź.