Zadośćuczynienie za niekompetencje pracowników Urzędu pracy

  • Autor wątku Autor wątku kapona
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kapona

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
6
Ok kwietnia 2013r. jestem zarejestrowana w PUP na Mazowszu. Przez ten czas nie otrzymałam żadnych propozycji pracy, ani też nie skierowano mnie na rozmowę z doradcą zawodowym.

Mam 45 lat i mam ogromny problem ze znalezieniem pracy. Kiedyś byłam pielęgniarką, ale z uwagi na 17 lat przerwy w wykonywaniu zawodu, wygasło moje prawo do wykonywania tegoż zawodu. Z Izb Pielęgniarskich dowiedziałam się, że jest zawarte porozumienie Izb z Urzędem Pracy, które wiązało się z otrzymaniem stypendium szkoleniowego przywracającego do zawodu (w moim przypadku aż 5 miesięcy). Byłam w tym urzędzie co miesiąc i nikt nie poinformował mnie o takiej możliwości. Na stronie urzędu także nie było konkretnej informacji, nawet minimalnej wzmianki.

29 maja 2014 złożyłam dokumenty w Izbach Pielęgniarskich o odbycie szkolenia przywracającego do zawodu (normalnie takie szkolenie jest w ramach wolontariatu). Na początku lipca 2014 otrzymałam telefoniczną informację z Izb Pielęgniarskich, iż nie otrzymam stypendium z Urzędu Pracy, gdyż zmieniły się przepisy i z dniem 1 lipca 2014 Urząd Pracy rozwiązał z nimi porozumienie.

NIe ukrywam, że odbycie szkolenia w szpitalu, popartego stypendium z UP, umożliwiłoby mi podjęcie pracy. MIeszkam 20 km od najbliższego szpitala i koszty dojazdu są dla mnie dużym obciążeniem (niemalże w wysokości mojego zasiłku), ponieważ utrzymuję się tylko z zasiłku z Opieki Społecznej w wysokości 271,00 zł. Mam zobowiązania wobec banków zawarte jeszcze przed okresem bezrobocia. Przez rok sprzedawałam wszelkie ruchomości z domu by regulować w bankach swoje zobowiązania, jednocześnie nieustannie szukając pracy. W tym momencie mam ogromny problem, gdyż nie jestem już w stanie spłacać swoich zobowiązań, banki wypowiadają umowy i niebawem rozpocznie się postępowanie komornicze.

Wobec powyższego, czy jest jakaś szansa uzyskać jakieś zadośćuczynienie z UP za niekompetencje urzędników?
Z uwagi na brak środków nie stać mnie nawet na poradę prawną u adwokata, więc jeśli ktoś może mi pomóc, będę bardzo wdzięczna.
Renata
 
A mogę poprosić o uzasadnienie, dlaczego?
 
Na jakiej niby podstawie? Ktoś Tobie coś obiecał i się z tego nie wywiązał?
 
Nie, nikt mi nic nie obiecywał, ale..... obowiązkiem urzędnika UP jest wspierać i pomagać bezrobotnemu w znalezieniu pracy, a tym samym udzielać informacji o różnych formach pomocy w tym zakresie, by stało się to jak najszybciej. Bez takiej pomocy nie mogę sobie pozwolić na odbycie 5-miesięcznego szkolenia z uwagi na koszty dojazdu.
Tym samym urząd pozbawił mnie możliwości podjęcia pracy (bo praca dla pielęgniarek jest), a jednocześnie pozbawił mnie możliwości wywiązania się z moich zobowiązań wobec banków. Następnie będą postępowania komornicze i nakaz eksmisji.
Całe szczęście, że jestem bezrobotna to przynajmniej nikt mnie nie wyrzuci na bruk.
 
Jesteś prawnikiem czy urzędnikiem, bo odnoszę wrażenie, że ta druga opcja....
 
NO więc nie, matka z dzieckiem, emeryt, rencista, osoba bezrobotna - musi mieć zapewniony lokal socjalny przez gminę......
Wybacz, ale pozwoliłam sobie rzucić okiem na Twoje posty..... nie jesteś prawnikiem i masz niewiele do powiedzenia w tym zakresie.
Przepraszam Cię, ale już podziękuję za dalszą korespondencję.
 
kapona napisał:
NO więc nie, matka z dzieckiem, emeryt, rencista, osoba bezrobotna - musi mieć zapewniony lokal socjalny przez gminę......

Jest jeszcze kryterium dochodowe. Ani emeryt, ani matka z dzieckiem nie dostaną mieszkania socjalnego, jeżeli będą mieli wysokie dochody. Z bezrobotnymi też różnie bywa. Mieszkanie socjalne to nie darmowy hotel, tam też się płaci czynsz i media.
Ponadto pielęgniarstwo to jeden z zawodów, gdzie traci się uprawnienia po 5-ciu latach, jeżeli się go nie uprawia. Można było te bodajże pół roku popracować, żeby nie stracić uprawnień.
 
Wiesz, rezygnując kiedyś z zawodu pielęgniarki, nie zakładałam że kiedyś jeszcze będę chciała do niego wrócić, ale..... jak widać w życiu bywa różnie, nie mogę znaleźć pracy bo albo mam za dobre cv, albo jestem za stara, i to nie jest tak, że ja nie chcę pracować. Jestem skłonna podjąć każdą pracę i szukam różnych możliwości by tą pracę pozyskać, tylko że po 10 latach pracy w firmie prawniczej nie chcą mnie ani na stacji benzynowej, ani na linii produkcyjnej, a do pracy biurowej jestem już "za stara", więc uważam, że powrót do pielęgniarstwa da mi możliwość podjęcia pracy. A Urząd Pracy poprzez brak rzetelnych informacji uniemożliwił mi to. Bo nie każdy bezrobotny jest osobą, która idzie do urzędu po to żeby wyłudzić pieniądze. Od tego jest w urzędzie doradca zawodowy, żeby zweryfikował czy dany bezrobotny naprawdę chce znaleźć pracę, czy też chce mieć tylko status osoby bezrobotnej. To wszystko w tym temacie.
 
Możesz najwyżej złożyć skargę do dyrektora PUP, ewentualnie do starostwa pod którego podglega ten urząd.
 
No niestety, żyjemy w takim kraju!
1.Nieznajomość prawa szkodzi;
2.Pacjencie lecz się sam i jeszcze parę innych przykładów by się
znalazło.
Na przyszłość, jak masz jakąś sprawę do załatwienia w urzędzie, to najpierw przewertuj internet, szczególnie fora internetowe. Zawsze czegoś się dowiesz. ja tak robię, często np. korzystam z tego forum i bardzo jestem zadowolona.
Jeżeli mam problem medyczny, robię to samo, bo to ja muszę powiedzieć lekarzowi jakie badania ma mi zlecić. Z własnej inicjatywy może mi raz na parę lat zlecić morfologię.
 
Powrót
Góra