T
Thaze
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 6
Mam pytanie odnośnie poniższej sprawy. Miałem kredyt ratalny w Żaglu. Zdarzyło mi się kilka razy o parę dni spóźnić w spłacie rat. I tak skończyłem spłacać kredyt i zostałem poproszony przez Żagiel o spłatę odsetek (było to dwadzieścia kilka złotych) oraz uregulowanie zobowiązań za korespondencję i telefony. Ja żadnego pisma od nich nie dostałem (ani poleconego ani normalnego) a telefony ze 3 odebrałem i wołają za to ok. 300 zł. Twierdzą że wysyłali zwykłe listy, ale płacić za coś, co nigdy mi nie zostało dostarczone nie jest chyba w porządku (uważają że ślad po wysyłce jest w systemie więc ma status doręczonego).
A wszystkiego tego dowiedziałem się podczas ostatniej rozmowy telefonicznej (powiedziałem, że odsetki zapłacę, co też zrobiłem a kwotę 300 zł uznaję za naciąganie) W dniu dzisiaj dowiedziałem się, że była to osoba z windykacji a ta napisała w protokole, że odmawiam zapłaty – brak mojego podpisu na protokole.
Co w takiej sytuacji robić?? Szarpać się z nimi czy zapłacić??
A wszystkiego tego dowiedziałem się podczas ostatniej rozmowy telefonicznej (powiedziałem, że odsetki zapłacę, co też zrobiłem a kwotę 300 zł uznaję za naciąganie) W dniu dzisiaj dowiedziałem się, że była to osoba z windykacji a ta napisała w protokole, że odmawiam zapłaty – brak mojego podpisu na protokole.
Co w takiej sytuacji robić?? Szarpać się z nimi czy zapłacić??