Q
qazxc
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2014
- Odpowiedzi
- 136
Witam
nadałem tydzień temu przesyłkę do kupującego (odzież) listem poleconym priorytetowym. Kupujący zadzwonił do mnie i powiedział, że nie otrzymał przesyłki, na stronie poczty rzeczywiście pokazuje tylko "Nadanie przesyłki" i nic więcej o przesyłce. Podejrzewam, że przesyłka już się nie znajdzie, na poczcie mi powiedzieli że po 14 dniach można składać reklamację.
Kupujący powiedział że miał podobną sytuację i oddają 14-krotność kosztów wysylki, 8,30*14=116.20zł, koszt rzeczy które były wysłane to podobna kwota, więc jeżeli rzeczywiście bym dostał tyle zwrotu, to dla kogo są te pieniążki?
Dla kupującego? nie z mojej winy przecież towar zginął, a jeśli będą musiał pieniądze oddać kupującemu to gdzie pieniądze dla mnie za stracony towar?
nadałem tydzień temu przesyłkę do kupującego (odzież) listem poleconym priorytetowym. Kupujący zadzwonił do mnie i powiedział, że nie otrzymał przesyłki, na stronie poczty rzeczywiście pokazuje tylko "Nadanie przesyłki" i nic więcej o przesyłce. Podejrzewam, że przesyłka już się nie znajdzie, na poczcie mi powiedzieli że po 14 dniach można składać reklamację.
Kupujący powiedział że miał podobną sytuację i oddają 14-krotność kosztów wysylki, 8,30*14=116.20zł, koszt rzeczy które były wysłane to podobna kwota, więc jeżeli rzeczywiście bym dostał tyle zwrotu, to dla kogo są te pieniążki?
Dla kupującego? nie z mojej winy przecież towar zginął, a jeśli będą musiał pieniądze oddać kupującemu to gdzie pieniądze dla mnie za stracony towar?