B
bichon
Stały bywalec
- Dołączył
- 08.2015
- Odpowiedzi
- 414
Dzień dobry,
Sytuacja ma miejsce we wspólnocie mieszkaniowej, budynki typu szeregówki z dwoma mieszkaniami (parter i piętro). Klatka schodowa ma taką budowę, że właściwie część korytarza do mieszkania na dół jest używana tylko przez mieszkańców z dołu, a schody i góra tylko przez tych z góry - tak zupełnie naturalnie to "wychodzi". Pod schodami na górę i tak wszyscy mają wykupione miejsce od dewelopera jako komórkę lokatorską.
Od dawna jest we wspólnocie inicjatywa, żeby ci z dołu mogli sobie wygrodzić część klatki schodowej, ten korytarz który do nich prowadzi. Ponieważ nad częścią korytarza jest podest, wystarczy tam wstawić ściankę z drzwiami i wszystko by się ładnie dało wykonać, w praktyce zyskać przedpokój albo bezpieczne miejsce do trzymania wózka/rowerów.
Tylko formalności...
To jest część wspólna, choć w praktyce dostęp do niej mają tylko mieszkańcy danego segmentu szeregówki, czyli dwóch mieszkań, inni nie dostaną się na klatkę schodową bo nie mają klucza do niej. Od ponad roku jest w głosowaniu uchwała wspólnoty mówiąca o możliwości wydzierżawienia właścicielom mieszkań na dole "ich" korytarza za niewielką opłatą, większość mieszkańców się zgadza, ale frekwencja głosowania jest słaba i nie wiadomo, czy uda się zebrać kiedykolwiek ponad 50% głosów "za".
Tak przy okazji - o wieszanie klimatyzatorów na elewacji (która jest częścią wspólną), czy budowę altan w ogródkach (które są częścią wspólną oddaną w wyłączne uzytkowanie właścicieli konkretnego mieszkania) - nikt nikogo nie pytał ani nie wyrażano zgody na forum wspólnoty.
Niektórzy mieszkańcy tracą cierpliwość i chcą zabudować tą część klatki schodowej pomimo braku podjętej uchwały. Co wtedy?
Sytuacja ma miejsce we wspólnocie mieszkaniowej, budynki typu szeregówki z dwoma mieszkaniami (parter i piętro). Klatka schodowa ma taką budowę, że właściwie część korytarza do mieszkania na dół jest używana tylko przez mieszkańców z dołu, a schody i góra tylko przez tych z góry - tak zupełnie naturalnie to "wychodzi". Pod schodami na górę i tak wszyscy mają wykupione miejsce od dewelopera jako komórkę lokatorską.
Od dawna jest we wspólnocie inicjatywa, żeby ci z dołu mogli sobie wygrodzić część klatki schodowej, ten korytarz który do nich prowadzi. Ponieważ nad częścią korytarza jest podest, wystarczy tam wstawić ściankę z drzwiami i wszystko by się ładnie dało wykonać, w praktyce zyskać przedpokój albo bezpieczne miejsce do trzymania wózka/rowerów.
Tylko formalności...
To jest część wspólna, choć w praktyce dostęp do niej mają tylko mieszkańcy danego segmentu szeregówki, czyli dwóch mieszkań, inni nie dostaną się na klatkę schodową bo nie mają klucza do niej. Od ponad roku jest w głosowaniu uchwała wspólnoty mówiąca o możliwości wydzierżawienia właścicielom mieszkań na dole "ich" korytarza za niewielką opłatą, większość mieszkańców się zgadza, ale frekwencja głosowania jest słaba i nie wiadomo, czy uda się zebrać kiedykolwiek ponad 50% głosów "za".
Tak przy okazji - o wieszanie klimatyzatorów na elewacji (która jest częścią wspólną), czy budowę altan w ogródkach (które są częścią wspólną oddaną w wyłączne uzytkowanie właścicieli konkretnego mieszkania) - nikt nikogo nie pytał ani nie wyrażano zgody na forum wspólnoty.
Niektórzy mieszkańcy tracą cierpliwość i chcą zabudować tą część klatki schodowej pomimo braku podjętej uchwały. Co wtedy?