Zagrożenie wizytą inspektora Terenowego Intrum Justitia

  • Autor wątku Autor wątku mlody22gda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mlody22gda

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
7
Witam serdecznie mam wielki problem z INTRUM. Mam nie zapłacony rachunek w ORANGE, nie otrzymałem od nich żadnego wezwania ani żadnego powiadomienia cisza, w ciągu ostatnich kilku dni dostałem pismo z firmy windykacyjnej z którego wynika że na podstawie cesji moją wierzytelnością zajmuję się nie orange a intrum. W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo wzywające do spłaty zadłużenia w terminie: 27.02.2012r tak tak do dzisiaj, jeżeli nie to odwiedzi mnie inspektor terenowy w celu podjęcia działań odzyskania długu. Kontaktowałem sie dzisiaj z ów firmą otrzymałem informację że do piątku mam wpłacić bagatella 1500zł (dług wynosi 2385zł) jeżeli nie to inspektor mnie odwiedzi. Pan który ze mną rozmawiał był nie uprzejmy wręcz wulgarny. Boję się tej firmy bardzo proszę o pomoc.
 
mlody22gda napisał:
Boję się tej firmy bardzo proszę o pomoc.

nie bój się ;) taki inspektor nic nie może zrobić, nie musisz go wpuszczać ale dług jest i rośnie i powinieneś znaleźć sposób żeby go spłacić
 
Bać się nie trzeba. Wywierają presję. Inspektor terenowy cokolwiek to znaczy nie może nachodzić twojego miejsca zamieszkania. Możesz go nie wpuścić i wezwać policje. -najście.
Inna kwestią jest dług. Data powstania długu? Uznajesz dług?
 
Chcę i zmaierzam go spłacić w ratach, ale nie w takich jak mi facet powiedział 1500zł do piątku albo nie mamy o czym rozmawiać.
 
tak uznaję dług, i nie chcę się wykręcać z spłaty zadłużenia, ale jestem osobą nie pracującą i nie mam dochodów.
 
Pisemnie powtarzam pisemnie negocjuj spłatę w ratach...
 
No tak wporządku, nie wpłacę do piątku pieniędzy to mnie odwiedzi jakiś inspektor...
 
Czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Czytaj to co wyżej. Nie ma prawa nachodzić cię w domu....wzywasz policję i ma facet kłopoty. Od egzekucji jest komornik, a nie jakiś goguś z czarną teczką i ogorzałą mordką. Wolno im windykować. Jednak muszą przestrzegać prawa.
Mogą napisać list, zadzwonić i też nie za często. Nie wolno im straszyć. Nie wolno pukać do sąsiadów i przeprowadzać wywiad środowiskowy...itd
 
Dzięki za informacje, zamierzam jutro skontaktować się z orange i z nimi próbować dogadać się na splate zadłużenia
 
Najpierw radzę znależć na Forum poradnik "Windykacja - Instrukcja postępowania z firmami egzekucyjnymi" i UWAŻNIE przestudiować.

Jeżeli była cesja zadłużenia, nie ma o czym rozmawiać z operatorem, ponieważ on dług sprzedał.

No i, niestety, nikt z szanownych kolegów nie raczył zapytać, kiedy powstało zadłużenie i od kiedy dług był wymagalny. Bo nie można wykluczyć, że całość lub część roszczenia uległa przedawnieniu, które w tym przypadku wynosi 3 lata od daty wymagalności (w przypadku faktur każda liczy się osobno - od podanej daty zapłaty).
 
zadłużenie powstało w maju 2011r. Dostałem dzisiaj informację że warunkiem koniecznym do rozmowy jest wpłata min 1500zł do piątku. nie interesuje ich że nie posiadam takie kwoty... to jest prawie 70% kwoty zadłużenia. Nic nie idzie im wytłumaczyć że nie pracuje nie mam środków ani żadnych rzeczy które mogą pokryć zadłużenie, w odpowiedzi usłyszałem że gówno ich to interesuje.
 
No bo ich to interesować nie musi. Jeśli chcesz spłacać, to masz wyjścia:
1. Przystać na ich warunki.
2. Spłacać w takich ratach, w jakich chcesz, bez rozmowy z nimi. Oni mogą w każdej chwili pójść do sądu po nakaz zapłaty, ale na taką sumę, jaka aktualnie zostanie do spłacenia.
3. Nie spłacać nic, ale oni mogą pójść do sądu jak wyżej.
Jak sąd zasądzi, że musisz dług oddać (a jest to raczej pewne, jak sprawa zostanie wniesiona) to komornik ściągnie z ciebie ile się da, łącznie z kosztami postępowania i swoim wynagrodzeniem, czyli generalnie kilkaset złotych więcej.
 
Witam dostałem dziś trzy głuche telefony z zastrzeżonego numeru + połączenie od nich z przypomnieniem terminu wpłaty, czytałem temat który mi poleciliście tutaj. Jutro mam spotkanie z prawnikiem
 
Witam!
Nie wiem co mam myslec ponieważ podkoniec 2009 roku byl wziety kredyt i byl ubezpieczony moj maz stracil prace i bylismy pewni ze dlug byl splacony przez ubezpieczyciela bank nic nie wysylal dopiero firma windykacyjna Intrum Justitia Sp. z o.o. dzwonila do nas ze mamy natychmiast splacic dlug ,a ze pracy nie ma to nie mielismy z czego splacic calosci wiec sobie na raty rozlozylismy i wplacilismy 400zl od tamtej pory dzwonia raz lub wogule. Co mamy robic czy dalej splacac, czy cos innego?? Bede wdzieczna za odp.
 
...to moze tak zrozumiesz...zaplacic i tak musisz nie masz wyjscia....pracę i tak musisz znaleźsc tez nie masz wyjscia....miesiecznie wplacasz po 50zł....UWAGA REGULARNIE WPLACASZ!!!!Jesli wytocza ci sprawe a do tego daleko...przedstawiasz pokwitowania i przyzekasz ze nie unikasz długu...nic ci wiecej nie zrobia...sam byłem windykatorem i nie jestem ani za toba ani za firma windykacyjna...ale dług trzeba spłacić....ja obecnie jestem w sytuacji takiej jak ty...jest mi ciezko ale regularnie splacam.Pamietaj z Kazdym mozesz sie dogadac,nawet z komornikiem...ale przedewszystkim ....REGULARNE WPLATY NAWET PO 50ZŁ...:mad:
 
Powrót
Góra