Przede wszystkim składasz za potwierdzeniem na kopii pismo z żądaniem natychmiastowego wydania awizowanej przesyłki. Przy okazji składasz także reklamację ze skargą oraz wnioskiem o wskazanie danych identyfikujących przesyłkę i nadawcę – także za potwierdzeniem na kopii. Po części możesz próbować co nie co ustalić po numerku który musi być na awizo (choć często nie nalepiają) na stronie poczty. Pamiętnej, że im więcej papierów tym lepiej dla ciebie.
Na wszelki wypadek weź ze sobą świadka albo dwóch. Żądaj rozmowy z Naczelnikiem a nie „panią z okienka”. Pytaj o nazwisko osoby z którą rozmawiasz. Możesz też nagrywać. Jeśli Pani odmówi przyjęcia pisma, odczytaj jej je na głos przy świadkach, a następnie niech oni to potwierdzą stosownym oświadczeniem i wyślij pismo wraz z opisem sytuacyjnym do centrali poczty. Dla ciebie najważniejsze jest udokumentowanie, że nie mogłeś odebrać przesyłki z winy poczty, że dołożyłeś należytej staranności.
Jeśli chodzi o tzw. doręczenie zastępcze (fikcje) to aby była skuteczna musi być dwukrotna awizacja w odstępie min. 7 dni. Jeśli drugiej awizacji nie było bo list „się zgubił” to nie będzie doręczenia zastępczego skutecznego nawet jeśli list się odnajdzie. Gdy już w ramach reklamacji ustalisz nadawcę wyślij jemu opis sytuacji wraz z dokumentacją dot. sprawy i wnioskiem o ponowne przesłanie, aby w rozpędzie sąd czy inny organ nie uznał jednak fikcji doręczenia, bo potem odkręcić będzie niezwykle trudno.
Osobiście znam sprawę gdzie w wyniku podobnego zdarzenia uznano art. 44 kpa i w konsekwencji przeprowadzono egzekucję administracyjną. Co z tego, że po 2 latach sąd to podważył, co człowiek przeżył to mu nikt nie wróci. Obecnie trzeci rok toczy się postępowanie odszkodowawcze i końca nie widać, a do winy nikt się nie poczuwa. US przerzuca się odpowiedzialnością z pocztą, poczta z listonoszem itd…