A
Anna123qweasd
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 1
Mam pytanie.
Nie zapłaciłam manadatu - 200zł. Kilka dni temu, okazało się, że moja karta bankomatowa jest zablokowana, nie mam dostepu do swoich pieniędzy. Nie wnikam w słuszaność ściągania należności przez komornika - płacę za swoje roztrzepanie. Ale dlaczego komornik zajął mi całe konto? Na koncie mam bardzo dużo pieniędzy, i jest to jedyne konto z którego korzystam. Od kilku dni mam sparaliżowane życie: nie mogę zatankowac samochodu, zrobić zakupów etc. Czy komornik może zająć całe konto? Czy nie powinno byc tak, że zajmuje mi jedynie 200 zł - czyli tyle ile wynosił mandat, a mam dostęp do reszty środków? Dlaczego nie zostałam poinformowana listownie o planowanym zajęciu, nie dostałam przypomnienia o zaległości, absolutnie nic. Po prostu pewniego dnia odcięto mi dostęp do konta. Czy nie powninien mi zając części wynagrodzenia albo zwrotu z podatku? I jak najszybciej mogę wyjść z tej sytuacji? Nie mogę pojawić się w miejscu swojego zameldowania, bo pracuje na drugim końcu Polski - więc osobista wizyta w US odpada. Nie wiem, jak nazywa się komornik gdyż tak jak mówię, nie dostałam żadnego pisma. A w banku w infolini nie potrafia udzielic mi żadnej konkretnej informacji.
Z góry dziękuję za pomoc i szybką poradę.
Nie zapłaciłam manadatu - 200zł. Kilka dni temu, okazało się, że moja karta bankomatowa jest zablokowana, nie mam dostepu do swoich pieniędzy. Nie wnikam w słuszaność ściągania należności przez komornika - płacę za swoje roztrzepanie. Ale dlaczego komornik zajął mi całe konto? Na koncie mam bardzo dużo pieniędzy, i jest to jedyne konto z którego korzystam. Od kilku dni mam sparaliżowane życie: nie mogę zatankowac samochodu, zrobić zakupów etc. Czy komornik może zająć całe konto? Czy nie powinno byc tak, że zajmuje mi jedynie 200 zł - czyli tyle ile wynosił mandat, a mam dostęp do reszty środków? Dlaczego nie zostałam poinformowana listownie o planowanym zajęciu, nie dostałam przypomnienia o zaległości, absolutnie nic. Po prostu pewniego dnia odcięto mi dostęp do konta. Czy nie powninien mi zając części wynagrodzenia albo zwrotu z podatku? I jak najszybciej mogę wyjść z tej sytuacji? Nie mogę pojawić się w miejscu swojego zameldowania, bo pracuje na drugim końcu Polski - więc osobista wizyta w US odpada. Nie wiem, jak nazywa się komornik gdyż tak jak mówię, nie dostałam żadnego pisma. A w banku w infolini nie potrafia udzielic mi żadnej konkretnej informacji.
Z góry dziękuję za pomoc i szybką poradę.