C
caveman
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 2
Sytuacja wygląda następująco:
Adres zameldowania mam zupełnie inny niż adres zamieszkania [1]. W miejscu zameldowania upoważniłem sąsiada do odbierania przesyłek poleconych. Niestety ten na początku przesyłał mi wszystko na bieżąco, tak od ok. roku raz na kilka miesięcy.
Miałem swego czasu w Agencji Nieruchomości Rolnych dzierżawę, która wygasła w 2014 r. za niezapłacenie dzierżawy. W maju 2014 r. udałem się by zdać pole jak również żeby dowiedzieć się, jaką kwotę muszę uregulować. Było to raptem ponad 100zł, aczkolwiek kwotę tą wraz z odsetkami zapłaciłem dopiero we wrześniu.
Z korespondencji, którą dopiero wczoraj przeczytałem (upoważniony sąsiad dopiero wczoraj przesłał mi całą koresp. od września), wynika, że ANR w czerwcu oddało sprawę do egzekucji sądowej a w październiku 2014 r. wysłał monit egzekucyjny. Przeglądając pozostałą korespondencję, w grudniu komornik wysłał wezwanie do zapłaty. Na początku stycznia 2015 r. komornik wysłał ponownie wezwanie.
O sprawie pewnie nie dowiedziałbym się, gdyby w banku nie zajęto mi prawie 250zł.
Niestety, podejrzewam, że na odwołanie się jest już za późno, bo w każdej takiej sytuacji obowiązuje magiczne 14 dni?
Czy jest jakakolwiek szansa by odzyskać daną kwotę? Jeszcze raz nadmienię, że we wrześniu zapłaciłem zaległości wobec ANR! (z tym, że na konto ANR a nie komornika)
Inną sprawą jest, że komornik zajął kwotę we wszystkich trzech bankach, w których miałem kiedyś konto i które podałem do US (prowadziłem dz. gosp.-obecnie zawieszona).
Aktualnie mam jedno konto, aczkolwiek w piśmie o zajęciu widnieją dwa pozostałe. Domniemywam, że teraz te dwa pozostałe banki będą mnie ścigać o te kwoty ew o opłaty z tyt. zajęcia?
Czy da się cokolwiek w mojej sprawie zrobić?
1) Niestety próbowałem zrobić przekierowanie na inny adres, jednakże nie dość, że to przekierowanie musiałbym robić często, bo nie mam stałego miejsca zamieszkania, to w sprawach karno-skarbowych, poinformowano mnie, że właściwym jest adres zameldowania i na takowy będzie przesyłana korespondencja, stąd upoważnienie.
PS. Owszem, mam żal do sąsiada za to że ten mnie nie poinformował o tej korespondencji, ale wolałbym pominąć obwinianie mnie za moją naiwność i wiarę w ludzi...
Adres zameldowania mam zupełnie inny niż adres zamieszkania [1]. W miejscu zameldowania upoważniłem sąsiada do odbierania przesyłek poleconych. Niestety ten na początku przesyłał mi wszystko na bieżąco, tak od ok. roku raz na kilka miesięcy.
Miałem swego czasu w Agencji Nieruchomości Rolnych dzierżawę, która wygasła w 2014 r. za niezapłacenie dzierżawy. W maju 2014 r. udałem się by zdać pole jak również żeby dowiedzieć się, jaką kwotę muszę uregulować. Było to raptem ponad 100zł, aczkolwiek kwotę tą wraz z odsetkami zapłaciłem dopiero we wrześniu.
Z korespondencji, którą dopiero wczoraj przeczytałem (upoważniony sąsiad dopiero wczoraj przesłał mi całą koresp. od września), wynika, że ANR w czerwcu oddało sprawę do egzekucji sądowej a w październiku 2014 r. wysłał monit egzekucyjny. Przeglądając pozostałą korespondencję, w grudniu komornik wysłał wezwanie do zapłaty. Na początku stycznia 2015 r. komornik wysłał ponownie wezwanie.
O sprawie pewnie nie dowiedziałbym się, gdyby w banku nie zajęto mi prawie 250zł.
Niestety, podejrzewam, że na odwołanie się jest już za późno, bo w każdej takiej sytuacji obowiązuje magiczne 14 dni?
Czy jest jakakolwiek szansa by odzyskać daną kwotę? Jeszcze raz nadmienię, że we wrześniu zapłaciłem zaległości wobec ANR! (z tym, że na konto ANR a nie komornika)
Inną sprawą jest, że komornik zajął kwotę we wszystkich trzech bankach, w których miałem kiedyś konto i które podałem do US (prowadziłem dz. gosp.-obecnie zawieszona).
Aktualnie mam jedno konto, aczkolwiek w piśmie o zajęciu widnieją dwa pozostałe. Domniemywam, że teraz te dwa pozostałe banki będą mnie ścigać o te kwoty ew o opłaty z tyt. zajęcia?
Czy da się cokolwiek w mojej sprawie zrobić?
1) Niestety próbowałem zrobić przekierowanie na inny adres, jednakże nie dość, że to przekierowanie musiałbym robić często, bo nie mam stałego miejsca zamieszkania, to w sprawach karno-skarbowych, poinformowano mnie, że właściwym jest adres zameldowania i na takowy będzie przesyłana korespondencja, stąd upoważnienie.
PS. Owszem, mam żal do sąsiada za to że ten mnie nie poinformował o tej korespondencji, ale wolałbym pominąć obwinianie mnie za moją naiwność i wiarę w ludzi...