Zajęcie rachunku bankowego przez urząd miasta

  • Autor wątku Autor wątku minestirith
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

minestirith

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2014
Odpowiedzi
20
Dzień dobry,

Dzisiaj odebrałam pismo z poczty (data na piśmie to 16.06.2021 r.) o zajęciu rachunku bankowego. Sprawa dotyczy mamy, emerytki. Emerytura wynosi 1200 zł, a pobrano 1600 zł. Pieniądze zostały zajęte i zdjęte z konta w dniu wczorajszym.

Złożyłam dzisiaj zarzut, jednak nie mam pewności czy teraz dobrze zrobiłam. Czy powinnam jednak złożyć skargę?

Problem jest taki - uważam, że pieniądze zostały ściągnięte niesłusznie. Nieruchomość posiada 10 lub 12 współwłaścicieli, a pieniądze zostały pobrane tylko z jednego konta - mojej mamy.

Jak wiadomo wszyscy współwłaściciele odpowiadają solidarnie. W urzędzie miasta mają postanowienie sądu i nawet dzisiaj w rozmowie telefonicznej urzędnik wymienił mi z nazwiska wszystkich współwłaścicieli, jednak żaden z nich nie został pociągnięty do odpowiedzialności.

Urzędnik również mnie poinformował, że nie ma informacji, który ze spadkobierców odrzucił lub przyjął spadek. Ale to nie moim obowiązkiem jest go poinformować o tym.

Urzędnik poprosił, abym przekazała mu listę wszystkich współwłaścicieli. Ale oni o nich wiedzą. Mam nawet jedno pismo od nich, gdzie są wszyscy wymienieni z nazwiska i adresu zamieszkania, więc te dane mają..

Co, jeśli odrzucą mój zarzut? Co dalej? Skarga? A, jeśli nie to sąd? Czy można to ewentualnie zgłosić na policję, do prokuratora? Nie może być tak, że pieniądze są zabierane emerytce, gdzie pobrana kwota to 1,5 emerytury.

Zawsze, jeśli chodzi o tę nieruchomość, to tylko moja mama jest wzywana. A urząd doskonale wie, że są inni współwłaściciele.
 
Powrót
Góra