Zakaz opuszczania kraju.

  • Autor wątku Autor wątku Dadits
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dadits

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
5
Witam,
widziałem już tematy o podobny problemie, lecz nie znalazłem tam informacji, które byłyby mi potrzebne, otóż:
W maju 2008 roku zawitała do mnie policja z nakazem przeszukania wystawionym przez asesora, na czas postępowania otrzymałem nadzór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju, rok później na początku maja 2009 odbyła się sprawa (wyrok nie jest prawomocny), sędzie poinformował mnie o tym, iż nadzór oraz zakaz opuszczania kraju zostaje uchylony. Prokuratura wniosła apelacje do sprawy - czyli sprawa może ciągnąć się przez kolejne długie miesiące. Moje pytanie dotyczy owego zakazy opuszczania kraju, czy jeśli sąd uchylił go na początku maja 2009 to czy wiedząc, że została wniesiona apelacja owy zakaz dalej obowiązuje? Czy jest możliwość ubiegania się o pismo w sądzie gdzie był prowadzony przewód o tym, iż owy zakaz został uchylony? Nie chciałbym mieć przykrej sytuacji na lotnisku, gdzie Służba Celna nie pozwoli mi na przekroczenie granicy.
Proszę o pomoc i pozdrawiam.
 
Jeśli złożono tylko apelację od wyroku, a nie skarżono jednocześnie postanowienia o uchyleniu środka zapobiegawczego, to uchylenie to powinno być dawno prawomocne. Możesz to ustalić np. w aktach sprawy zwracając uwagę na treść protokołu rozprawy na której uchylono środek i sprawdzając, czy w apelacji bądź w osobnym zażaleniu zaskarżono to postanowienie o uchyleniu zakazu. W razie wątpliwości w ustaleniach pomoże Ci ktoś z sekretariatu Sądu. Istotne jest też by sprawdzić, czy w razie uprawomocnienia się orzeczenia o uchyleniu zakazu, wysłano potem pismo do SG informujące o tym.
 
kadi napisał:
W razie wątpliwości w ustaleniach pomoże Ci ktoś z sekretariatu Sądu.
Rozumiem, że mam do tego prawo (do przeglądania moim akt odnośnie sprawy)? I pracownice/pracownicy sekretariatu Sądu nie powinny tego kwestionować? Jeśli tak to jutro pojadę tam i wszystkiego się dowiem, dziękuję za pomoc.
 
Skoro sprawa jest już w Sądzie to nikt nie ma prawa odmawiać Ci dostępu do akt w Twojej sprawie.
 
Powrót
Góra