Zakaz stadionowy, a obowiązek stawiennictwa.

  • Autor wątku Autor wątku Michał_Płock
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Michał_Płock

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.

Nakreślę Wam swoją sytuację i problem, którego nie mogę rozwiązać samodzielnie.
We wrześniu ubiegłego roku, po wydarzeniach na pewnym meczu piłkarskim otrzymałem (za "niestosowanie się do poleceń organizatora meczu) 3-letni zakaz stadionowy z obowiązkiem "stawiennictwa w trakcie meczów Wisły Płock na jednostce właściwej miejscu zamieszkania") początkowo nie stawiałem się komendzie, bo nie wiedziałem, że wyrok uprawomocnił się w dniu wygłoszenia. Miałem za to sprawę karną, a zarzutami było "w dniu blablabla w godzinach 17-18:50, w czasie odbywania się meczu piłki nożnej Wisła Płock - blablabla (w zależności od zarzutu, czyli konkretnego meczu) nie stawił się we właściwej dla miejsca zamieszkania jednostce Policji - przez co nie stosował się do wyroku Sądu (...) z września 2008r. - zakazu wstępu na mecze piłkarskie Wisły Płock z obowiązkiem osobistego stawiennictwa we właściwej miejscu zamieszkania jednostce Policji w czasie trwania meczów piłkarskich tej drużyny" Sprawę po wyjaśnieniach złożonych przeze mnie, oraz wskazaniu, że "mecze piłkarskie Wisły Płock" to zbyt ogólne sformułowanie (ponieważ nie wskazuje to określenie czy chodzi tylko o drużynę seniorów, juniorów, sparingi itd.) sąd ostatecznie warunkowo umorzył (okres próby - 1 rok). Dodatkowo, w uzasadnieniu wyroku sąd udzielił mi informacji (na moją prośbę) gdzie mam się stawiać w momencie, gdy przebywam w Toruniu (studiuję dziennie). Sąd odpowiedział, że jeśli mieszkam w Toruniu (pon-piatek) to mam stawić się w Toruniu, a jeśli w weekendy - mam stawić się w Płocku.

Od aktualnego sezonu postanowiłem, więc stawiać się na komendzie w trakcie meczu. Oczywiście w Toruniu robili wielkie oczy i za każdym razem problemy z potwierdzeniem mi mojego stawiennictwa, ostatecznie sprawę rozwiązaliśmy tak, że wpisywali do rejestru, że przyszedłem, a ja sam pisałem maila do odpowiedniej jednostki policji w Płocku wyjaśniając, że stawiłem się w Toruniu, a oni sami wpisywali to do rejestru ludzi objętych zakazem stadionowym na komendzie w Płocku.

W czym więc problem? Chodzi o to, że kiedy mecze są rozgrywane w Płocku, policjanci nakazują mi (i innym objętych zakazem) PRZEBYWAĆ na komendzie w trakcie meczu czyli np. dwie godziny (17-18:50), natomiast kiedy mecz rozgrywany jest na wyjeździe wystarczy sam podpis w godzinach (17-18:50) i już można iść do domu. Podobnie kiedy stawiam się w Toruniu - nie muszę siedzieć dwie godziny, składam podpis i wychodzę i rzekomo wszystko jest ok.
Ostatnio kiedy mecz rozgrywany był w godzinach 18-19:50 stawiłem się na komendzie w Płocku (akurat wróciłem z Torunia) ok. 19:30 (czyli mecz jeszcze trwał). Pan policjant był wielce oburzony, że nie siedzę na komendzie od godz. 18, wpisał godz. 19:30 do tego dzienniczka i stwierdził, że będę swoje racje prezentował w sądzie.

Jak to jest? Moim zdaniem jest to obowiązek STWIENNICTWA w trakcie meczu, a nie PRZEBYWANIA, co jednoznacznie określa to, jak to interpretować. Dodatkowo z zarzutów przedstawionych mi przy poprzedniej sprawie ("nie STAWIŁ się") również dla mnie jasno wynika, że chodzi o stawienie się na komendzie (czyli przyjście i złożenie podpisu) a nie "przebywanie" na niej. Dodatkowo skoro trzeba przebywać, to czemu podczas meczów wyjazdowych nie muszę wg. policjantów tego robić, a jak jest mecz u siebie to już tak (przecież na wyroku nie ma żadnego rozróżnienia na mecze u siebie i wyjazdy).

Czy moje rozumowanie jest słuszne?
Może ktoś spotkał się z podobną sytuacją?
 
Powrót
Góra