zakaz zbliżania i kontaktowania się. UK

  • Autor wątku Autor wątku patrycjauk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

patrycjauk

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2017
Odpowiedzi
4
Witam, pilnie potrzebuję pomocy prawnej.!!!
sprawa wygląda następująco. mieszkam z partnerem w Anglii, on jest tu już od ok 9 lat, posiada również dziecko które również z jego była partnerka mieszka w tym samym mieście co my. ja przebywam tu zaledwie rok. mój partner rozstajac się z była partnerka został z zakazem zbliżania się i kontaktowania z nią i na tym właśnie polega problem. zakaz ten nie jest określony do którejś daty, więc jest dożywotnia lub do momentu odwołania ale sprawa jest dość specyficzna ponieważ była partnerka kontaktowała się z moim partnerem, przychodziła do niego do domu, pisała i chcąc nie chvsc on mimo tego zakazu odpisywał lecz odpisywał na Jej smsy które pisała dobrowolnie i wcale nie tak jakby się go obawiała i również pisał jej gdy chciał się zobaczyć z dzieckiem,. i zaczęło się krótko po tym jak zaczęliśmy być ze sobą i przyjechałam do niego, zaczęły się nachodzenia z jej strony pukanie w drzwi, okna.. wypisywala, nie chciała przekazywać dziecka z czego wynikiem była sprawa w sądzie. mimo wszystko miała nowego partnera z którym mieszkała a tak czy siak pisała do niego smsy które wcale nie wyglądały by się go obawiała a on ignorowal to, pisał tylko w sprawie dziecka.! trwało to rok czasu.. 2 tyg temu jej partner ja zostawił i zaczęła wypisywać natarczywie do mojego partnera smsy. groziła mu ze przez to że się kontaktował z nią o dziecko to ona go posadzi że tak czy siak pisał do niej i ona się obawia i pójdzie na policje i wczoraj napisała smsa `wróć do mnie albo pójdziesz siedziec' po czym poszliśmy na policję. w międzyczasie wypisywala że jeśli nie zadzwoni do niej do tej i do tej godziny to ona idzie na policję itp itd nie wspomnę już ze do mnie też pisała.. ale chodzi o to że gdy poszliśmy na policję to niestety nie było w tym momencie nikogo by nas mógł przyjąć i pani uprzejmie zaproponowala że zapisze nas na rozmowe jutro,- o czyli dziś. przychodzimy dzisiaj, była rozmowa z oficerem, przedstawiliśmy wszystkie smsy jakie ona wypisywal, oczywiście powiedzieliśmy oficerowi że mimo że on ma zakaz to ona wymusza na nim kontak. chcąc nie chcąc po miłej rozmowę z oficerem musiał zatrzymać mojego partnera na kilka godzin, odbyły się przesłuchania z adwokatem i tłumaczem, zabrali telefon do sprawdzenia tych wiadomksci potem wypuścili go, moje pytanie brzmi następująco: na liście z wyrokiem jest napisane że grozi mu do 5 lat nawet, czy kwalifikuje się albo zalicza do tych spraw które trafiają na salę sądową czy może się to zakończyć na policji a jeśli już doszłoby do rozprawy to jak może to finalnie się skończyć, czy mój partner dostanie wyrok czy sąd w takim przypadku że ona sama doprowolnie nie dość że przychodziła to i wypisywala natarczywie do mojego partnera towezmie to pod uwagę.
bardzo bym była wdzięczna o jakąkolwiek informację ponieważ nie stać nas by zatrudnić prawnika a instytucje darmiwe mają długi termin oczekiwania..
 
Zapewne sprawdzane były dwa telefony ( partnera-matki) więc skoro policja skieruje sprawę do sądu to ja bym się zaczął martwić.

Nie znam prawa angielskiego ale podejrzewam, że tam tak jak w Polsce oskarżony może się w sądzie bronić/tłumaczyć.

I taka obserwacja z życia. Takie zamieszanie wobec wcześniej skazanego na terenie Anglii nie musi się skończyć ponownym skazaniem, ale daje powód administracji do zastosowania deportu co ostatnio stało się angielską specjalnością. Jak w starym porzekadle " czy on ukradł czy jemu ukradli - jest zamieszany w kradzież".
 
maxixxx napisał:
Zapewne sprawdzane były dwa telefony ( partnera-matki) więc skoro policja skieruje sprawę do sądu to ja bym się zaczął martwić.

Nie znam prawa angielskiego ale podejrzewam, że tam tak jak w Polsce oskarżony może się w sądzie bronić/tłumaczyć.

I taka obserwacja z życia. Takie zamieszanie wobec wcześniej skazanego na terenie Anglii nie musi się skończyć ponownym skazaniem, ale daje powód administracji do zastosowania deportu co ostatnio stało się angielską specjalnością. Jak w starym porzekadle " czy on ukradł czy jemu ukradli - jest zamieszany w kradzież".

owszem może się bronić u zrobił to też również na policji, przedstawił wszystkie smsy jakie ona wypisywala a ona nie pokazała nic.. telefonu też jej nie zabrali i policja bazuje tylko wyłącznie na tym co ona im POWIEDZIAŁA.
 
Witam, pilnie potrzebuję pomocy prawnej.!!!
sprawa wygląda następująco. mieszkam z partnerem w Anglii, on jest tu już od ok 9 lat, posiada również dziecko które również z jego była partnerka mieszka w tym samym mieście co my. ja przebywam tu zaledwie rok. mój partner rozstajac się z była partnerka został z zakazem zbliżania się i kontaktowania z nią i na tym właśnie polega problem. zakaz ten nie jest określony do którejś daty, więc jest dożywotnia lub do momentu odwołania ale sprawa jest dość specyficzna ponieważ była partnerka kontaktowała się z moim partnerem, przychodziła do niego do domu, pisała i chcąc nie chvsc on mimo tego zakazu odpisywał lecz odpisywał na Jej smsy które pisała dobrowolnie i wcale nie tak jakby się go obawiała i również pisał jej gdy chciał się zobaczyć z dzieckiem,. i zaczęło się krótko po tym jak zaczęliśmy być ze sobą i przyjechałam do niego, zaczęły się nachodzenia z jej strony pukanie w drzwi, okna.. wypisywala, nie chciała przekazywać dziecka z czego wynikiem była sprawa w sądzie. mimo wszystko miała nowego partnera z którym mieszkała a tak czy siak pisała do niego smsy które wcale nie wyglądały by się go obawiała a on ignorowal to, pisał tylko w sprawie dziecka.! trwało to rok czasu.. 2 tyg temu jej partner ja zostawił i zaczęła wypisywać natarczywie do mojego partnera smsy. groziła mu ze przez to że się kontaktował z nią o dziecko to ona go posadzi że tak czy siak pisał do niej i ona się obawia i pójdzie na policje i wczoraj napisała smsa `wróć do mnie albo pójdziesz siedziec' po czym poszliśmy na policję. w międzyczasie wypisywala że jeśli nie zadzwoni do niej do tej i do tej godziny to ona idzie na policję itp itd nie wspomnę już ze do mnie też pisała.. ale chodzi o to że gdy poszliśmy na policję to niestety nie było w tym momencie nikogo by nas mógł przyjąć i pani uprzejmie zaproponowala że zapisze nas na rozmowe jutro,- o czyli dziś. przychodzimy dzisiaj, była rozmowa z oficerem, przedstawiliśmy wszystkie smsy jakie ona wypisywal, oczywiście powiedzieliśmy oficerowi że mimo że on ma zakaz to ona wymusza na nim kontak. chcąc nie chcąc po miłej rozmowę z oficerem musiał zatrzymać mojego partnera na kilka godzin, odbyły się przesłuchania z adwokatem i tłumaczem, zabrali telefon do sprawdzenia tych wiadomksci potem wypuścili go, moje pytanie brzmi następująco: na liście z wyrokiem jest napisane że grozi mu do 5 lat nawet, czy kwalifikuje się albo zalicza do tych spraw które trafiają na salę sądową czy może się to zakończyć na policji a jeśli już doszłoby do rozprawy to jak może to finalnie się skończyć, czy mój partner dostanie wyrok czy sąd w takim przypadku że ona sama doprowolnie nie dość że przychodziła to i wypisywala natarczywie do mojego partnera towezmie to pod uwagę.
bardzo bym była wdzięczna o jakąkolwiek informację ponieważ nie stać nas by zatrudnić prawnika a instytucje darmiwe mają długi termin oczekiwania..
 
Uwazasz, ze ten temat jest tak mega wazny i pilny, ze trzeba bylo go powielić w kolejnym dziale? :o
 
tak. zależy mi na jakiejkolwiek informacji na ten temat i choćbym miała wystawiać go co chwilę w każdym kolejnym watku- zrobię to.
 
Powrót
Góra