P
pajducha
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2022
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry, potrzebuję porady w następującym temacie: zakazy w szkole.
Moja córka uczęszcza na zajęcia sportowe pozalekcyjne organizowane przez organ zewnętrzny na terenie szkoły podstawowej. Zajęcia rozpoczynają się o godzinie 19, a więc po godzinach pracy szkoły i uczęszczania do niej dzieci. I tutaj pojawia się problem: jako rodzic musze zostawić dziecko na progu szkoły skąd odbiera je pani. Nie mogę wejść na teren, aby zobaczyć postępy dziecka w ćwiczeniach. Dziś doszedł kolejny absurd: dziecko ma na progu zdjąć buty i w skarpetkach przebiec przez korytarze na salę gimnastyczną, bo w butach się brudzi.
Stad moje zapytanie: czy istnieje jakaś podstawa prawna, na mocy której szkoła może ustanawiać takie zakazy? Rozumiem, że jako rodzic nie mogę wejść na teren szkoły. Ale pisałam pismo do dyrekcji, z prośbą, żeby zobaczyć postępy dziecka. Niestety została ona odrzucona. Dyrekcja tłumaczy, że nie i już. A druga sprawa to zdejmowanie obuwia: moje dziecko nie będzie biegało boso po szkole.
Czy macie jakieś argumenty, żeby przekonać dyrekcję, że owe zakazy są pozbawione sensu?
Moja córka uczęszcza na zajęcia sportowe pozalekcyjne organizowane przez organ zewnętrzny na terenie szkoły podstawowej. Zajęcia rozpoczynają się o godzinie 19, a więc po godzinach pracy szkoły i uczęszczania do niej dzieci. I tutaj pojawia się problem: jako rodzic musze zostawić dziecko na progu szkoły skąd odbiera je pani. Nie mogę wejść na teren, aby zobaczyć postępy dziecka w ćwiczeniach. Dziś doszedł kolejny absurd: dziecko ma na progu zdjąć buty i w skarpetkach przebiec przez korytarze na salę gimnastyczną, bo w butach się brudzi.
Stad moje zapytanie: czy istnieje jakaś podstawa prawna, na mocy której szkoła może ustanawiać takie zakazy? Rozumiem, że jako rodzic nie mogę wejść na teren szkoły. Ale pisałam pismo do dyrekcji, z prośbą, żeby zobaczyć postępy dziecka. Niestety została ona odrzucona. Dyrekcja tłumaczy, że nie i już. A druga sprawa to zdejmowanie obuwia: moje dziecko nie będzie biegało boso po szkole.
Czy macie jakieś argumenty, żeby przekonać dyrekcję, że owe zakazy są pozbawione sensu?