P
piterek63
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 45
Witam
W maju 2011 roku zmarła moja babcia. W mieszkaniu w którym babcia mieszkała zameldowana była moja mama. Mieszkanie zostało przekazane dla Urzędu Miasta z końcem sierpnia 2011 roku. 28 listopada 2011 moja mama zrzekła się spadku po babci, zrzekł się również jej brat czyli syn zmarłej, córka mieszkająca na stałe za granicą nie zrzekła się spadku.
9.11.2012 moja mama dostał od komornika pismo że jeśli w ciągu kilku dni (dokładnie nie pamiętam) nie ureguluje zadłużenia w gazowni to wejdzie jej na pobory. Po wizycie w gazowni okazało się że wezwanie do zapłaty było wysyłane w lipcu 2012 roku ale nie zostało przyjęte. Jutro idę sprawdzić (lecz jeszcze nie wiem gdzie) na jaki adres zostało wysłane owe wezwania. Dziś w rozmowie telefonicznej z Panią od windykacji z gazowni okazało się iż wszelakie upomnienia do zapłaty były wysyłane na adres mieszkania opuszczonego w 2011 roku.
Dostałem upoważnienie od mojej mamy na załatwienie tego w jej imieniu. Sąd który się tym zajmuje to jakiś Sąd elektroniczny w Lublinie. Komornik dziś powiedział że on ma nakaz i musi go wykonać. Pani w gazowni powiedziała aby ze zrzeczeniem sie spadku iść do komornika, komornik wysyła nas do gazowni aby z nimi to uzgadniać.
Proszę wskazówki gdzie jest błąd i co dalej zrobić, do kogo się zgłosić i w jakiej kolejności. Czy to że upomnienia były wysyłane na zły adres nie wpływa na ważność tego wyroku i jak się ma do tego wszystkiego zrzeczenie się spadku.
Pozdrawiam
W maju 2011 roku zmarła moja babcia. W mieszkaniu w którym babcia mieszkała zameldowana była moja mama. Mieszkanie zostało przekazane dla Urzędu Miasta z końcem sierpnia 2011 roku. 28 listopada 2011 moja mama zrzekła się spadku po babci, zrzekł się również jej brat czyli syn zmarłej, córka mieszkająca na stałe za granicą nie zrzekła się spadku.
9.11.2012 moja mama dostał od komornika pismo że jeśli w ciągu kilku dni (dokładnie nie pamiętam) nie ureguluje zadłużenia w gazowni to wejdzie jej na pobory. Po wizycie w gazowni okazało się że wezwanie do zapłaty było wysyłane w lipcu 2012 roku ale nie zostało przyjęte. Jutro idę sprawdzić (lecz jeszcze nie wiem gdzie) na jaki adres zostało wysłane owe wezwania. Dziś w rozmowie telefonicznej z Panią od windykacji z gazowni okazało się iż wszelakie upomnienia do zapłaty były wysyłane na adres mieszkania opuszczonego w 2011 roku.
Dostałem upoważnienie od mojej mamy na załatwienie tego w jej imieniu. Sąd który się tym zajmuje to jakiś Sąd elektroniczny w Lublinie. Komornik dziś powiedział że on ma nakaz i musi go wykonać. Pani w gazowni powiedziała aby ze zrzeczeniem sie spadku iść do komornika, komornik wysyła nas do gazowni aby z nimi to uzgadniać.
Proszę wskazówki gdzie jest błąd i co dalej zrobić, do kogo się zgłosić i w jakiej kolejności. Czy to że upomnienia były wysyłane na zły adres nie wpływa na ważność tego wyroku i jak się ma do tego wszystkiego zrzeczenie się spadku.
Pozdrawiam